Sylwia: Kryzys małżeństwa

Moją nowennę odmawiam za moje małżeństwo,mąż mnie zdradził po czym odszedł, powiedział że nic do mnie nie czuje a nasze małżeństwo to tylko 4 lata, ja go bardzo kocham, przebaczylam zdradę, sprawa potoczyła sie szybko i było dużo emocji, w ciągu 4 miesięcy mąż się wyprowadził, mieszka teraz sam, wyprowadzil się i podobno zerwał relację z tą kobietą, cały czas mówił że jest pewien że nic do mnie nie czuje i jedyne wyjście to rozwód,

W niedzielę przed świętami ofiarowałam w Kościele moje małżeństwo Maryji, powiedziałam żeby je sobie wzięła i niech zrobi z nim co chce, już o 19 wieczorem w niedzielę mąż napisał SMS że chce podzielić się opłatkiem (święta spędzaliśmy osobno), przyjechał i pomimo trudności w rozmowie ( dużo łez moich i męża – wiem atmosfera świąt ) życzyliśmy sobie jak najlepiej, od następnego dnia czyli poniedziałku zaczęłam NP, dziś mija 9 dzień , mąż poinformował mnie że ma pozew już gotowy ale przed świętami powiedział prawnikowi, żebym jednak musi to przemyśleć bo nie jest pewien tej decyzji i nie złożył pozwu rozwodowego, zadzwoniłam do męża i powiedziałam że może wrócić do mieszkania i nawet jeśli nie do mnie to może spróbujemy żyć jakoś tak obok, powiedział że to rozważy, ja widzę tylko i wyłącznie jedyną Sprawczynię Maryję , był tak pewny rozwodu a nagle nie , modlę się dalej , nowenna daje mi przeżyć każdy kolejny dzień kryzysu , gdyby nie nowenna nie odczułabym zaufania do Boga i walki o to małżeństwo a mąż myślę że poszedł by za ciosem i dopełnił formalności, Maryja go powstrzymała, jeszcze dwa miesiące temu mówił że kościół to średniowiecze ( chociaż był wierzący zawsze) a dziś jak zapytałam czy wierzy w Boga i czy się modli powiedział że się stara modlić i wierzy, Maryjo dziękuję i nie ustaję w mojej przemianie i przemianie mojego małżeństwa niech się stanie Wola Pana.

Doskonała książka

do przemyśleń dla osób, które nie rozumieją pobożności maryjnej albo uważają ją za przesadzoną.

  • Mam nadzieję,że wszystko potoczy się bardzo pomyślnie. Z całego serca życzę Tobie tego. Tylko Maryja i Jezus mogą to odmienić. Niech Ci się dobrze wiedzie i nie ustawaj w modlitwach. Ja za małżeństwo mojej córeczki, które rozpada się, można powiedzieć ,że na obecną chwilę już rozpadło się… ciągle modlę się i wierzę i Ufam Bogu.

  • Myślę że mąż zaczyna rozumieć jaką krzywdę Ci zrobił i może teraz próbuje wyjść z tego w jakiś sposób. Skoro się modli to już więcej niż połowa sukcesu. Proszę daj znać jak wróci już tak zupełnie.
    Żeby tak moja żona powiedziała że się modli – tymczasem pozew złożony i sporo w nim kłamstw. A z religii tylko się naśmiewa. Dziś jeszcze dziesiątkę różańca za Twoje małżeństwo odmówię.
    Pozdrawiam serdecznie

  • Moje małżeństwo, Maryja pomogła uratować. I Bóg dał Nam łaskę. Mąż odszedł, miał kochankę, pił alko. Teraz nie pije alkoholu, wrócił do rodziny i się zmienił. Nie ustawaj w modlitwie. Życzę Błogosławieństwa Bożego.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!