Kinga: Iskierka nadziei

Odmówiłam swoją pierwszą nowennę w życiu. Skończyłam 23 lutego. Czas nowenny nie był prosty, wiele razy płakałam, czasami czułam ulgę – sinusoida. Czasami wierzyłam bardzo mocno, że będę nie tylko słyszana, ale także wysłuchana, czasami myślałam, że nic się nie uda. Prosiłam o ważną dla mnie relację, jeżeli taka jest Wola Boża. Bardzo długo nic w tej kwestii się nie działo, później coś drgnęło. Moja intencja nie została na ten moment wprost wysłuchana, ale widzę, że dzieje się w sprawie i powiem wprost – nie mam wątpliwości, że zadziało się tak tylko za sprawą przyzwolenia Boskiego.

Przeczytaj

Modlitwa o dobrego męża

Dominika: Wsparcie Maryi

Jestem w trakcie odmawiania mojej trzeciej nowenny. Każda z nich jest odmawiana w tej samej intencji. Niestety moja prośba nie została wysłuchana. Powoli zaczynam tracić nadzieje czy kiedykolwiek będzie wysłuchana. Ale jedno jest pewne…. gdyby nie Maryja i Różaniec to chyba bym tego ciężkiego dla mnie okresu nie przetrwała. Maryja dała i nadal daje mi niezwykła moc, czuje ze mnie pociesza i ze szuka dla mnie inne rozwiązania. Odmawianie Różańca mnie pokrzepia.

Przeczytaj

Młodzi ludzie na plaży

Edyta i Rafał: Piękny lecz krótki dar

Edyta:

Odmowilam 4 Nowenny, pierwsza w tamtym roku kiedy mój i męża świat runol, a serca rozpadły się na tysiąc kawałków po diagnozie ciąży pozamacicznej. Obwinialam siebie że to moja wina bo wszesniej nie ciągnęło mnie do macierzyństwa. Na skraju smutku i załamania przypomniałam sobie o Nowenie Pompejanskiej, rozpoczęłam i prosiłam Maryję o dar zdrowej ciąży. Matka Boża w tym czasie otuliła mnie spokojem i dała nadzieję, ze wszystko będzie dobrze.

Przeczytaj

Pierścionek zaręczynowy

LIST Kasia: Wciąż oczekuję

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się z Internetu już dawno temu, ale wtedy wydawało mi się, ze to dla mnie za trudne, że nie dam rady odmawiać 3 części różańca dziennie. Tak mi się wydawało aż do momentu, kiedy doszłam do ściany i nie widziałam dla siebie innego wyjścia. Jestem z moim chłopakiem od 7 lat, kiedyś nie spieszyło mi się do ślubu, ale teraz nie potrafię o niczym innym myśleć.

Przeczytaj

LIST Kasia: Nadzieja

Pragnę podziękować Maryji za to że towarzyszy mi w moim codziennym życiu. Wiem że moje życie nie wygląda tak jak powinno. Wierzę jednak że matenka pomoże mi i w końcu zacznę żyć bez strachu i lekku. Brakuje mi spokoju i pewności siebie. Odmowilam nowennę i wierzę że zacznie zmieniać się moje życie. Matenka jest moją nadzieją i przyszłością. Z serca dziękuję.

>