Beata: Uzdrowienie z nałogu

Ponad 2 lata temu mój 18 -letni wówczas syn zaczął mieć problem z piciem alkoholu i jak się potem okazało używaniem dopalaczy. Przez wiele miesięcy widziałam,że coś złego się dzieje ale bardzo umiejętnie ukrywał swoje nałogi. Coraz częściej przebywał poza domem i gdy po raz kolejny nie wrócił na noc a ja nie wiedziałam, gdzie on się podziewa i co mam zrobić podjęłam odmawianie Nowenny Pompejańskiej w intencji jego uzdrowienia.

Przeczytaj całośćBeata: Uzdrowienie z nałogu

Marta: Opieka Mateczki nad dziećmi

Chciałam złożyć świadectwo uratowania moich dzieci za wstawiennictwem Panny Różańcowej z Pompejów. Już dawno powinnam podzielić się łaskami jakie otrzymałam. Gdy w październiku 2018 roku poczęło się nasze trzecie dzieciątko od razu je oddałam w opiekę Najświętszej Maryi Pannie.W grudniu rozpoczęłam nowennę pompejańską o szczęśliwe donoszenie ciąży. W 18 tygodniu ciąży dostałam silnych bóli podbrzusza i trafiłam do szpitala. Jak się później okazało było to zagrażające poronienie.

Przeczytaj całośćMarta: Opieka Mateczki nad dziećmi

Emilia: Ta modlitwa nas zmienia

Od 1 stycznia odmawiałam Nowenne Pompejanska, właśnie dziś zakończyłam, nie była to moja pierwsza ani ostatnia piękna modlitwa. Nie otrzymałam jeszcze łaski, o którą prosiłam czyli dar macierzyństwa, ale czuję wiele innych, m.in dostałam wskazówki od wiem, że nieprzypadkowych ludzi, zbliżyłam się do Boga, Matuchny, czuję się zaopiekowana, bezpieczna, taka przepełniona miłością i spokój, na męża patrzę z większym uczuciem i wyrozumiałością itd.

Przeczytaj całośćEmilia: Ta modlitwa nas zmienia

Jolanta: Moje serce odetchnęło z ulgą

Moja corka w ubieglym roku doznala „paralizu” najdluzszego nerwu w okolicach ledzwi. Bol sparalizowal ja do tego stopnia ze nie mogla wstac z lozka, przejsc kilku krokow do toalety. Przyjechalo pogotowie i siwtrdzono ze to tzw rwa kulszowa. Symptomy nie ustepowaly przez kilka miesiecy mimo rehabilitacji i przyjmowanych lekow.

Przeczytaj całośćJolanta: Moje serce odetchnęło z ulgą

Kamila: Nowenna za ukochanego

Chłopak ze mną zerwał. Byłam załamana i zrozpaczona. Nic mi nie pomagało, dopóki nie wzięłam do ręki krzyża. Od tego czasu mogłam spokojnie zasnąć, bez płaczu, bez koszmarów. Intencja dotyczyła powrotu ukochanego, jak też obdarzenia go dobrem i miłością. Po jakimś czasie porzuciłam część modlenia się o jego powrót, bo uzmysłowiłam sobie, że to nie tylko egoistyczne z mojej strony, ale również, że on ma wolną wolę.

Przeczytaj całośćKamila: Nowenna za ukochanego