Marta: Uratowane małżeństwo?

NP zaczęłam odmawiać w sierpniu w intencji mojego małżeństwa, które się rozsypało. Wytrwałam tydzień ale czułam, że coś robię źle. Poszłam więc najpierw do spowiedzi i bez grzechu podjęłam się ponownie odmawiania NP.Wytrwałam do końca. W trakcie tych dni z uporem szukałam jakiś znaków,np. że ostatni dzień NP przypadnie w dniu rozwodu itp… ale tak się nie stało. Jedynym takim uczuciem był ostatni dzień części błagalnej. Wtedy poczułam, że powinnam już odpuścić, nie zamartwiać się już. Poczułam ulgę choć mój mąż nadal chciał rozwodu.

Przeczytaj całośćMarta: Uratowane małżeństwo?

Kamila: Wola Boża

Witam,o Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się na wizycie u lekarza,kiedy byłam w ciąży i miałam wizytę u pani doktor chorób zakaźnych z powodu toksoplazmozy.Sama mi poleciła nowenna co dla Mnie to nie był niecenny przypadek ponieważ wtedy zmieniło mi życie tak jaka była od początku Wola Boża.Wzielam Ślub z człowiekiem którym nie był według Boga dla Mnie który Mnie poniżał, zdradzał i po szansie była nawet terapia małżeńska, odmówienie przysięgi małżeńskiej dalej Mnie zdradzał ,nie szanował, krytykował, poniżał a Ja cały czas wierzyłam i modliłam się chociaż czasem były momenty zwątpienia bo po drodze straciłam syna, poroniłam a przy trzeciej ciąży było podejrzenie ciąży pozamacicznej i byłam operowana ale dziecko żyje mimo operacji.

Przeczytaj całośćKamila: Wola Boża

Dominika: Walka o małżeństwo

Długo zwlekałam z napisaniem świadectwa. 23 października zakończyłam swoja druga nowennę, ale dopiero dzis stwierdziłam ze nie ma na co czekać ze obiecałam to Maryji. Mój mąż zostawił mnie i nasza córkę nagle na początku tego roku, jak sie pozniej okazało dla innej kobiety. W tym momencie przypomniałam siebie o nowennie, ktora juz kiedys mialam wydrukowaną i schowaną. Sama nie byłam w stanie nic zrobic wiec nie pozostało mi nic innego jak zwrócić sie do Maryji i Boga w naszym kryzysie. Moje pierwsze dwa podejścia do nowenny zakończyly sie klęska. W tym czasie mój maz był zupełnie nie tym człowiekiem którego poslubilam. Przemiawiala przez niego tylko zlosc, jego oczy to były nie te same oczy. Nie interesował sie niczym oprócz własnych spraw, imprez, znajomych. Wyprowadziłam sie z corka z domu. Kiedy przerwałam pierwsza nowennę za nasze małżeństwo mój maz uległ wypadkowi. Ja siedząc w domu po kolejnej kłótni powiedziałam sobie ” Boze co dalej nie mam juz sil jezeli tak ma byc to zabierz to cale cierpienie odemnie daj mi jakiś znak” i w tym wlasnie momencie mąż został potracony przez auto.

Przeczytaj całośćDominika: Walka o małżeństwo

Ona: Małżeństwo formalnie trwa

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica! Pragnę złożyć swoje świadectwo. Przechodzę z mężem aktualnie OLBRZYMI kryzys, tak wielki, ze pierwsza sprawa rozwodowa już za nami. Małżeństwo trwa nieco ponad 2 lata, ale znamy się i jesteśmy ze sobą od wielu lat. Nie mamy dzieci, choć staraliśmy się o nie od ślubu.  

Przeczytaj całośćOna: Małżeństwo formalnie trwa

Jan: Nie po mojej myśli

Nasza zwiazek trwal 15 lat. Obydwoje mamy dobre prace. Co roku byly wakacje. Kupilismy dom. Urodzila sie nam piekna zdrowa corka za ktora tak Bogu dziekuje…
Skracam cala historie o 10 lat – w zeszlym roku z bezradnosci i bez wyjscia zaczalem Nowenne Pompejanska. Przystapilem z placzem w konfesjonale spowiedzi. Modlilem sie zaciecie, najlepiej jak moglem,I tak jak wielu innych, ogarnal mnie spokoj (czolem ze modlitwa moja jest szczera, ze jest odpowiednia i ze mam racje starajac sie ochronic dziecko i rodzine).

Przeczytaj całośćJan: Nie po mojej myśli

Kasia: Uratowane małżeństwo

Przyszła kolej na moje świadectwo choć nawet nie wiem od czego zacząć… W połowie 2017 roku wyszłam za mąż, już w grudniu zaczęło się bardzo psuć między moim mężem a mną. Pojawiły się kłótnie, brak rozmowy, rozpacz i poczucie beznadziei. Padały okropne słowa z obu stron. W styczniu następnego roku mąż się wyprowadził i zażądał rozwodu. Oprócz szoku, który wtedy przeżyłam miałam cały czas poczucie, że tu nie tyle chodzi o ratowanie małżeństwa ile o mnie chociaż wtedy tego kompletnie nie rozumiałam.

Przeczytaj całośćKasia: Uratowane małżeństwo

Maria: Bóg się nie narzuca lecz czeka na Twoją decyzję

Zapewne jak większość osób po nowennę pompejańską „sięgnęłam” po tym jak przypomniałam sobie o Bogu doświadczona kryzysem – w moim przypadku małżeńskim. Mąż po prostu postanowił odejść. Co załamało mnie i skutkowało nerwicą, depresją, myślami samobójczymi – stoisz pod ścianą, dusisz się, ból rozdziera Twoją duszę, coś nie do opisania a co wielu/wiele z Was doświadczyło lub właśnie doświadcza. Ból istnienia, przeraźliwa rozpacz. Kiedy jedyne czego pragniesz to nie czuć, nie myśleć, nie istnieć… I kiedy wpadasz w taki szał aż czujesz, że za chwilę będzie po wszystkim, już czujesz oddech śmierci na plecach i to uczucie podchodzi niemalże do gardła i w całym tym bólu z otchłani, czeluści serca i umierającej duszy ostatnim krzykiem jest „BOŻE! MÓJ BOŻE! CZEMUŚ MNIE OPUŚCIŁ?!”

Przeczytaj całośćMaria: Bóg się nie narzuca lecz czeka na Twoją decyzję

Mariola: W różnych intencjach

Odmawiałam wiele razy Nowennę Pompejańską w różnych intencjach i ZAWSZE Matka Boża mi pomagała. Doznałam wielu uzdrowień; mojej starszej córki z padaczki , a młodszej z niskorosłości, ja uzyskałam stwierdzenie nieważności małżeństwa , o które żarliwie się modliłam. Nowenna Pompejańska ma ogromną moc Bożą. Teraz modlę się o cud uzdrowienia mojej mamy z raka i wierzę gorąco, że się uda.

NOWOŚĆ

Dwa filmy

o Michale Archaniele

na DVD - z książeczką