Jak nas wesprzeć?

Dziękujemy za chęć wsparcia działań naszej Fundacji. Wszystkie nasze inicjatywy rozrastają się, a zarazem pochłaniają coraz więcej środków. Z czasem stało się oczywiste, że aby udźwignąć koszty działania Fundacji, musimy zwrócić się o pomoc dla Darczyńców. Przeczytaj – Dlaczego potrzebujemy wsparcia?

Wesprzeć nas możesz na kilka sposobów:

  1. Zobacz, na jakie projekty zbieramy środki – odwiedź www.wdowigrosz.pl i wybierz dowolny cel i tam go wesprzyj.
  2. Jeśli chcesz wesprzeć ogólne cele naszego działania, możesz zrobić to przelewem na poniższe konto albo przez formularz darowizny.

Prosimy o wsparcie choćby wdowim groszem naszych działań!

1. Przez formularz wpłaty

Odbiorca darowizny:
Fundacja Królowej Różańca Świętego

Wskaż kwotę i cel wsparcia

2. albo przez wpłatę na konto bankowe:

87 7065 0002 0651 8035 8904 0001

Przelewy zagraniczne: Kod BIC(SWIFT) – NBPLPLPW
IBAN – PL87706500020651803589040001

Fundacja Królowej Różańca Świętego
Adres: Zbąszyńska 19/4, 60-359 Poznań, Polska

 

Fundacja KRŚ

  • wydaje mi się, że najprostszą a zarazem wygodną płatnością dla każdego, człowieka dobrej woli była by płatność ESM-sem, dostępną o każdej porze dnia i nocy, kiedy tylko mnie pozwolą fundusze, a mnie tam zawsze coś zbywa na telefonie, gorzej jest przejść do płatności bankowej. można też i innymi sposobami, lecz esemes jest prosty i wygodny, dla wdowiego grosza,a kogo stać niech puści więcej.

    • To prawda. Pomyślimy o tym – z tym, że niestety taka usługa zabiera 50% wartości sms-a. To znaczy, że z każdej złotówki 50 gr. idzie do pośrednika.

      • Pomimo to płatność sms-em to niezły pomysł i dobrze byłoby, gdyby taka opcja się pojawiła.

        • Też tak uważam – super pomysł, łatwy i dostępny praktycznie dla każdego i dający poczucie satysfakcji w byciu aktywnym w tej naszej wspólnocie, bez poczucia frustracji z niemożności aktywnego wspierania w zasadzie wolontariatowego przedsięwzięcia, jakkolwiek pochłaniającego środki finansowe, bo żyjemy w świecie materialnym. Po owocach nas poznacie – głównie modlitwa i tu zasługi ocenione nie będą przez ludzi, ale namacalny wkład i zaangażowanie – od tego zależy trwanie i rozwój tej strony – wszystkim nam potrzebnej, bo ubogaca nasze życie, jest motorem i nadzieją na lepszą przyszłość cały czas z Bogiem i Maryją……….

  • Nie wiem jak to jest, ale ja zawsze ostroznie podchodze do takich niby instytucji. Nigdy nie przelewam pieniedzy. Pracuje w Niemczech i place podatek na kosciol. Starczy

    • Drogi Tomku, racja, podchodzić trzeba ostrożnie. Jednak weź pod uwagę kilka spraw.
      Przede wszystkim Fundację i jej liczne strony prowadzą świeccy. Jakby poszli po najniższej linii oporu, to też wrzucaliby tylko na tacę, robili kariery albo myśleli tylko o tym, co ich dotyczy. Nie zajmowali by się rozszerzaniem różańca, nowenny, wychodzeniem z pomocą do potrzebujących – bo od tego są przecież księża, czyż nie? 🙂 Zobacz, jak Kościół zachęca świeckich do działania. Ale nie ukrywam, nie da się zrobić wiele, jeśli nie zapłaci się za serwer, który obsługuje tę i liczne strony, nie zapłaci rachunku za prąd i ogrzewanie, nawet w tak skromnych warunkach, w jakich pracujemy. Stać nas na niewiele, ale robimy – z Bożą pomocą – więcej niż możemy. Podkreślam: fundacja nie jest miejscem pracy zarobkowej dla jej zarządu. Rozlicza się przed Ministrem Finansów na zasadach pełnej rachunkowości. Koszty „reprezentacyjne” = 0 zł. Jako „prezes fundacji” wiem, że tytułten brzmi dumnie, ale nie oznacza żadnych korzyści finansowych. Przeciwnie, do tego się dopłaca i dokłada sporo pracy. Fundacja istnieje dopiero niecałe dwa lata, ale przez 12 lat regularnie pracujemy na chwałę Bożą dopłacając do tego i poświęcając wolny czas. Podam Ci taką statystykę. Przez ten czas odpisałem sam na 15.000 e-maili zapytań o pomoc ze strony o zagrożeniach duchowych. Jeśli przeliczyć by to na dni robocze, będzie to 468 dni pracy bezzarobkowej. Takie to są nakłady na tylko jedną stronę. Inny przykład: nie stać nas na regularne serwisowanie stron u informatyków, więc strony robię sam i też „skazany” jestem na administrowanie serwerem, o czym pojęcia nie miałem (Duch Święty pomnaża zdolności!). Czasopismo „Królowa Różańca Świętego” robimy sami, od podstaw, własnymi rękami, od redakcji, przez skład po pakowanie i wysyłkę. Zaczęliśmy od zera i nie otrzymaliśmy ani centa podatku z tego, co płacisz w Niemczech, ale korzystasz z tej strony. Więcej, podjęliśmy szereg inicjatyw w Niemczech, zupełnie nowych, z których korzysta wspólnota Kościoła, a których jakoś nikt tam nie chce ruszyć. – Mowa o inicjatywach wychodzących do osób zagrożonych duchowo, m.in. http://www.exorcismus.org, poza „standardowym” szerzeniu nowenny w języku niemieckim.
      Do tego doliczyć należy wiele innych inicjatyw, których – powtórzę – nie byłoby, gdyby nie garstka ludzi, którzy chcą zrobić coś więcej, niż tylko wrzucić datek na tacę albo zapłacić podatek kościelny. Gdyby nie darczyńcy, nie byłoby tłumaczeń na niemiecki, angielski, rosyjski. „Królowa Różańca Świętego” byłaby o 1/5 cieńsza, bez świadectw. Nie byłoby akcji szerzenia nowenny w więzieniach. Nie rozdalibyśmy dziesiątek tysięcy obrazków. Nic by nie było. jak to mówi sławetny Kononowicz 🙂 I dzięki tym z reguły bardzo niewielkim datkom jesteśmy w stanie pokryć koszty działania Fundacji. Podkreślam: dokładając do tego pieniądze i swój niemal cały czas. I tym Darczyńcom, którym nie jest obojętne, serdecznie dziękujemy. To garstka osób, to często darowizny złotówkowe, nierzadko wdowie grosze. Z każdego grosza jesteśmy wdzięczni – to dla nas jak kredyt zaufania.
      Jeśli masz inne pytania lub wątpliwości – chętnie odpowiem. Zachęcam do zapoznania się z naszymi działaniami na http://www.pkrs.org.pl – tam jest tylko ich cząstka, brak czasu na uzupełnianie tej strony. W razie potrzeby kontaktu: kontakt@pkrs.org.pl

    • Panie Tomku ,Pan chyba trochę nie kuma o co tutaj chodzi..Ja proszę Pana płacę podatek na kośćiól niemiecki ,daję datki na polski kościól,daję datki na schronisko dle zwierząt ,płacę na organizację ,która pomaga uchodzcom i ofiarom wojny wspomagam Fundacje katolickie np jak ta.itp W stosunku rocznym to się uzbiera.Panski datek na kościół niemiecki to jest ;pikuś; i nie ma Pan się czy tutaj chwalić,skoro Pan nie rozumie intencji tej strony.Ja mam pieniądze,mam bardzo dobrze płatną pracę i uważam ,też ,że otrzymałam ją dzieki pomocy z Góry.Dlatego też dzielę się moimi pieniędzmi,bo mam dlug w stosunk do Nieba za tą pracę.

  • sama mam malo ale w miare mozliwosci postaram wasz wesprzec idziekuje za wasza prace

  • Ja juz kiedyś pisałam ….chociaż po 5,- wspomóc …przed chwilą to uczyniłam . Dobrze że jest TAAAKI blog !

  • Jednak jest taka możliwość – zwracam honor.Po pewnych poszukiwaniach znalazłem odpowiedni odnośnik dla karty Visa na stronie Waszej fundacji.
    Mimo to sądzę, że należy to uprościć i na tej stronie o nowennie pompejańskiej przy zakładce o wsparciu tu też powinna być wyszczególniona opcja możliwości płacenia kartami Visa lub Maestro. Lepsze to niż propozycja płatnych SMSów,a ludzie nie będą musieli szukać po rożnych linkach i odnośnikach , bo to zniechęca, zaś fundacja niepotrzebnie traci potencjalnych donatorów.

  • Piękne to co napisał Pan Marek..dziękuję za ta piękna prace za to ze mogę codziennie czytać świadectwa…za wszystko.I pomogę jak tylko się da i ile się da..i zakupie mnóstwo obrazków aby szerzyć miłość do Królowej Różańca Świętego..

  • Szczęść Boże. Wysłałam niewielką sumę pieniędzy i chcę wiedzieć, czy doszedł przelew przez transferuj.pl. Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam

  • sanktuarium w Pompejach piękne i zachwycające powstało z drobnych datków a my nie utrzymamy strony internetowej która jest dla nas jak powietrze zaraz robię przelew 40 zł chociaż to niedużo to wierze że takich osób znajdzie się wiele i utrzymamy stronę na którą zaglądam codziennie i karmie się Swiadectwami. dziękuje za wasza prace niech Matka Boża Pompejańska będzie z Wami bo to wszystko na jej cześc Pozdrawiam.

  • Chciałam podziękować Panu za pracę wykonywaną. Podziękowania te składam wszystkim osobom, które pracują przy obsłudze tej strony. Czytam teraz książeczkę Godzina Łaski dla Świata widziałam , że Pan redagował i robił zdjęcia. Dziękuje bo nie mam możliwości tam jechać a dzięki Waszemu dziełu mogę poznać historię objawień Matki Bożej. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Dziękuje. Proszę tez osoby , które nie mogą wesprzeć finansowo tej strony o modlitwę w intencji pracując przy niej osób. Pozdrawiam Życzę dużo łask od Matki Bożej za Wasze dzieło PA

  • Bardzo proszę o wsparcie w modlitwie .Zaczynam z wielka wiarą i oddaje się Matce Boskiej .

  • Dobry Wieczór, płatność przez waszą stronę nie działa, używam przeglądarki opera.
    Druga rzecz „pomoc dla rodzin więźniów” -w rubryce powtarza się.
    Zrobię przelew na konto, proszę o modlitwę za mnie, aby znalazł stałą pracę i mógł co miesiąc wdowim groszem wspomóc, dziękuje i pozdrawiam.

      • Dziękuje za modlitwę, prawdopodobnie wyjeżdżam jutro do Niemiec, więc wdowi cent może będzie. Jak się nie uda to w Polsce mam nadzieje, że coś znajdę. pozdrawiam

  • O.Szustak jest zakonnikiem,kapłanem, człowiekiem wykształconym o wielkiej charyzmie, jest człowiekiem szczerym, otwartym na innych, żyjącym Ewangelią. Jeżeli nie odpowiada Ci Jego charyzma, nie słuchaj, nie oglądaj. A przede wszystkim nie obrażaj .

    • Brygida to jest norma dla tej osoby, jak wczoraj pisałam pod kilkoma nickami, pisanie ze sobą, leciały i przekleństwa,złorzeczenia,ataki na Kapłanów.
      Krótko,nie wchodzi się w dialog ze złym duchem,z taką osobą

      • Tereso czyli eniu o złych duchach to wiesz najwięcej w końcu sama się parałas uzdrowieniami i tarotem. Pozdrawiam

        • Tereso ja nicków nie zmieniam, ale to Ty w 2014 i 2015 mialas nick TERESA, pozniej zmienilas na Gabriela w 2016 i 2017 a teraz jesteś enia. Teraz już się wszystko w calosc ulozyło. Alek miał rację

    • Ks.Amorth pisze,że Kapłani mają krzyż na dłoniach, my tego nie widzimy,ale zły duch widzi.
      Działa przez słabe osoby, będące daleko od Boga aby Księży oczerniać,jednym słowem …”umilić im życie”

    • Brygido Szustak to nie Bog i nie ma prawa klepać takich głupot ludziom, ze majac 19 lat juz powinni sie wyniesc z domu. Bzdura! Powinni robic to czego Bog od nich w tym wieku wymaga Jednych powola do wyprowadzki a drugich do choroby. Aż dziw bierze, ze zakonnik wygaduje takie brednie!

    • Proponuję konsultować wypowiedzi wszelkich kato-celebrytów z Pismem Świętym, katechizmem, kodeksem prawa kanonicznego.. nikomu to nie zaszkodzi, a przynajmniej podstawy naszej wiary nie będą nikomu obce. Czy wszystko, co mówią duchowni youtuberzy jest niepoprawne? Oczywiście, że nie, chodzi jednak o umiejętność weryfikacji, wytropienie wątpliwych teologicznie komentarzy, oddzielanie ziaren od plew. A tych plew w naszych czasach wiele.

  • Problemem nie jest Szustak. Problemem jest to, że siostra dała Mateo nagranie nieprzeznaczone dla niego w tym momencie życia, w Jego sytuacji zdrowotnej. To był cykl konferencji i fragment większej całości, który w zestawieniu z CALOŚCIĄ daje zupełnie inny obraz. To fragment „”Dwie ryby lekcje Sary i Tobiasza”. Nie każada konferencja jest dla każdego. Mateo, skup się teraz na spokojnie na leczeniu depresji. Na razie nie wprowadzaj rewolucyjnych zmian w swoim życiu. Skup się na współpracy z lekarzem, z terapeutą i na swoim zdrowiu. Powiem tak mnie samej Szustak bardzo pomaga. To dzięki niemu zaczęłam modlić się pompejanką. Nie każdy musi Szustaka lubić i słuchać, ale nie deprecjonujmy jego osoby.

    • Ja źle zrozumiałem chyba, chodziło może oto, aby rodzice też mieli prywatność i dzieci gdy skończą 18 rok życia odeszli z domu. Ja mam pożyczkę, chciałbym w przyszłości wstąpić do zakonu, ale nie wiem czy to wola Boża czy żyć mam w beznadziejności w tym świecie, czy przez całe moje życie ktoś będzie musiał patrzeć na moją zmęczoną twarz życiem. Jeśli będę żyć w tym świecie to już na samą myśl mnie to strasznie zasmuca. Okropnie się czuję w tym świecie, nie ma szczęścia tutaj na ziemi dla mnie. Nikt mnie nie zrozumie niż sam Bóg.

      • Na razie skup się na leczeniu, współpracuj z lekarzem. W depresji nie powinno się podejmować rewolucyjnych zmian w życiu. Jak mocno staniesz na nogach i będziesz gotowy, podejmiesz decyzję odnośnie przyszłości. Na razie skup się na leczeniu. Ono jest w tej chwili najważniejsze.

          • Eniu, zgodzę się, że zdarzają się tu osoby wchodzące w celu zamieszania. Mam jednak wrażenie, że Mateo naprawdę cierpi i szuka. Z jego wpisów wynika, że on naprawdę potrzebuje pomocy. Oczywiście ta pomoc musi odbywać się w realu, a tu na forum pozostaje nam namówić Mateo, by z tej pomocy skorzystał i stosował się do zaleceń lekarza.

            • Eniu, na forum bardziej chodzi o przekonanie do skorzystania z pomocy w realu. Nie jestem psychologiem ani psychiatrą, zresztą żaden psycholog ani psychiatra nie będzie prowadził terapii na publicznym forum. W tej chwili zaburzenia psychiczne są powszechne bo nie wytrzymujemy tempa życia i stawianych nam nierealnych wymagań. Dlatego tak ważne jest, by ci ludzie jak najszybciej podjęli terapię.

            • Dobre słowo dużo daje.Twoje komentarze są pełen ciepła, no i masz …. cierpliwość

          • Jak będę się źle czuł, ale będę gdzieś ubezpieczony to znowu pójdę do psychiatry, nie wiem. Ufam Bogu, że mi pomoże, bo ja bez niego zginę w tym świecie sam. Na razie muszę dowód wyrobić w poniedziałek, bo zgubiłem i dobrze, że trochę euro zostało i szukać pracy. Dziękuje też Aniu, pomodliłem się koronką za was wszystkich tutaj piszących.

            • Mateo, do psychiatry powinieneś pójść jak najszybciej i podjąć terapię. Wg mojej wiedzy do psychiatry nie potrzeba skierowania i ubezpieczenia. Nie czekaj aż będzie bardzo źle. Pamiętaj tylko, że jak zaczniesz terapię, musisz ją kontynuować. tylko wtedy ma ona sens.

        • Wiesz co byłem kiedyś na psychoterapii grupowej, słyszałem innych problemy, było mi po prostu ciężko. Musiałbym iść na terapię indywidualną, ale na mojej terapii nie podobało mi się wszystkie zajęcia. Brałem antydepresanty na krótką metę mi coś pomogły przejść, ale usypiały i później było jeszcze gorzej. Nie poszedłem na kolejną wizytę do psychiatry, bo miałem wyjechać do Niemiec, ale dopiero po 2 tygodniach po wizycie na którą miałem iść, więc mogłem pójść. Z leków zrezygnowałem, ale czuję się lepiej bez nich, bo nic nie dają ponadto usypiają i nie da się normalnie funkcjonować.
          Wiesz co ja byłem 4 miesiące z rzędu na l4, miałem nawet kontrole w domu czy nie oszukuję z zwolnieniami. Czasem się zastanawiam czy sam byłem uczciwy, względem firmy i ZUS, bo po 33 dniach nieprzerwanej choroby ZUS już płaci. Ja dostałem taką wypłatę ze chorobowego jak 2 lata temu pracowałem i brałem jeszcze nadgodziny. Taka dobra wypłata przychodziła, bo firma w której się zatrudniłem miała wysoką stawkę za godzinę plus premie. Jeszcze słyszałem od kogoś z rodziny, że jestem leniem. Staram się jak najszybciej spłacić pożyczkę, bo to też na mnie mocno ciąży psychicznie. Rodzicom mógłbym dawać więcej na życie, bo i tak wszystko drożeje, inflacja w górę itd.
          A tak nie chcą to za to, że nie chcą więcej mi pobierać to przelewam na konto pożyczki.

          • Mateo, przede wszystkim musisz współpracować z lekarzem i pod jego kierunkiem dobrać dobre leki. Leków, a zwłaszcza antydepresantów, nie można odstawiać na własną rękę. Musisz podjąć regularną terapię, której nie przerwiesz na własną rękę i nie odstawisz leków na własną rękę. Na razie radziłabym Ci skupić się na leczeniu.

          • I tak nie mam źle w tym życiu, patrząc na innych życie, mają rodziny, ciężko pracują. Ja mam raj w porównaniu do innych. Ja wam wszystkim współczuję, wolę mieć swoje cierpienia niech jeszcze mi dowali Bóg, i tak nie będę wam zadrościć, możecie spać na pieniądzach, ja i tak nie zazdroszczę, jeśli komuś się powodzi, bo ja w Bogu znajduję wszystko co mi potrzebne do życia.
            Dziękuje za cierpienia, niepowodzenia, za to, że się brzydki urodziłem. I tak w końcu to się wszystko skończy 🙂

  • Słowa, o których dyskusja stanowią jedno zdanie wyjęte z większej całości – Dwie ryby lekcje Sary i Tobiasza. Kochani, CAŁOSĆ daje zupełnie inny przekaz, ale trzeba wysłuchać lub przeczytać całość, nie jedno zdanie.

  • Jak klikam w koło zębate i „delete all my comments” to wyskakuję na czerwono napis „error can’t send mail”. Mój maila jest aktualny, nawet jestem zalogowany na niego. Wcześniej się dało normalnie usuwać.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!