Dagmara: Modlitwa czyni cuda

Chcialabym sie podzielic swoim swiadectem wiary , ta modlitwa naprawde dziala cuda. Byla to moja pierwsza nowenna , musze dodac ze wczesniej bylam osoba grzeszaca i nie modlaca sie prawie wcale. Czasem jednak w zyciu bywa tak ze modlitwa staje sie jedynym rozwiazaniem i jak przyslowie glosi „jak trwoga to do Boga” .Tak wlasnie bylo w tym przypadku , nie widzialam zbyt wiele nadzieji na pozytywne rozwiazanie sprawy i desperacko chwycilam sie modlitwy aby po pierwsze pomogla mi przetrwac ten ciezki okres oraz po drugie aby Matka Boska wysluchala mojego blagania o pomoc.

Przeczytaj całośćDagmara: Modlitwa czyni cuda

Janka: Moje świadectwo

Wierzę w obecność Boga i jego wsparcie każdego dnia. Zbliżyłam się do niego w chorobie i po trudnej i skomplikowanej operacji. Jestem wdzięczna, że mnie ocalił. Wierzyłam, że Jezus mnie z tego podźwignie. Prosiłam zdając się na wolę Boga i zostałam wysłuchana.
O nowennie dowiedziałam się po ok. 2 miesiącach od wyjścia ze szpitala. Pewna Pani, po mszy św. rozdawała obrazki z nowenną. Była bardzo szczęśliwa i dawała świadectwo o łasce, którą wyprosiła dla swojego wnuka. Zachęcała wszystkich, aby podjęli modlitwę.

Przeczytaj całośćJanka: Moje świadectwo

Jowita: Pozytywne wyniki badań

Parę miesięcy temu u mojej mamy zdiagnozowano polipa na żołądku. Po wycięciu poddano go badaniu histopatologicznemu w celu sprawdzenia czy jest to nowotwór złośliwy. Pierwsze wyniki które przyszły nie dały jasnej diagnozy zatem odesłano wycinek do dalszej diagnostyki. Czas oczekiwania na wyniki strasznie się dłużył, gdy wreszcie po miesiącu przyszły znów nie był to wynik ostateczny i po raz kolejny odesłano go do badania. Jeden z dwóch odczynników wyszedł dodatnio co dawało podejrzenie bardzo złośliwego nowotworu…i wówczas zaczęło się najgorsze. Czas oczekiwania na ostateczny wynik. Myślałam o najgorszym, nie mogłam się na niczym skupić. Ta sprawa była tak beznadziejna że już traciłam nadzieję że będzie dobrze.

Przeczytaj całośćJowita: Pozytywne wyniki badań

Aleksandra: Ratunek w chorobie

Matka Boża pomaga nieustannie!
To dziwne od lat to wiedziałam, że Matka Boża daje siły, pomaga, że jest opiekunką rodzin ale jak w tym pędzie życia i ja gdzieś po drodze zgubiłam sens, modlitwa, kościół obowiązek . Matka Boża towarzysząca od dziecięcych lat jej wizerunek nad łóżkiem, wpatrywałam się w nią i prosiłam o łaski i otrzymałam. Gdy byłam nastolatką zachorowała mama na raka ,modliłam się do niej i mama żyję do dziś .Teraz myślę czy wtedy wierzyłam? Teraz myślę, że wtedy nie …czułam że tak trzeba a nóż widelec. Potem wyszłam za mąż, obraz Matki Bożej został tam w rodzinnym domu. Gdy kupiliśmy dom na kredyt nie mieliśmy wiele pieniędzy, żyliśmy skromnie ale szczęśliwie. Modlitwa była ,tylko cały czas myślę jaka,bylejaka! Życie szybko ucieka , pomyślałam że powiem mamie że kiedyś w spadku chciałabym otrzymać ten obraz Matki Bożej. Mama otrzymała go w prezencie od Pani u której służyła i miał on też swoją historię. Mama postanowiła dać mi ten obraz za życia i od tej pory modliłam się do Matki Bożej i nasza sytuacja życiowa zaczęła się poprawiać. Może to dziwne ale powiązano te wydarzenia, niektórzy mówią że dostałam spadek czy wygrałam w totolotka ale ja wiem że Matka Boża mi darzy.

Przeczytaj całośćAleksandra: Ratunek w chorobie

Monika: Dobre wiadomości

22/11 byl moj ostatni dzień Nowenny- pierwszej . Końcem września postanowiłam odmówić nowennę- na początku intencja była całkiem inna- dzień przed rozpoczęciem otrzymałam wiadomość od koleżanki – ze u jej męża wykryto nowotwór jądra ( jak się później okazało złośliwy ).Najgorsze w tym wszystkim było to ze oni od kilku lat starali się o dziecko – wcześniej stracili już kilka ciąży. Gdy przyszła informacja o chorobie okazało się ze koleżanka jest także w ciazy. Była zrozpaczona – obawiała się, ze jesli straci ta ciąże to szanse będą bardzo minimalne – ponieważ wtedy jeszcze nie było diagnozy dotyczącej jej męża- ale lekarze kazali przygotować sie na najgorsze.

Przeczytaj całośćMonika: Dobre wiadomości

Joanna: Wszystko zawierzyłam Maryi

Nowennę Pompejańską podejmowałam kilka razy, ale miałam trudności, by wytrwać do końca. Gorliwiej zaczęłam się modlić tą nowenną, kiedy dowiedziałam się, że mój syn jest chory – ma torbiel na tarczycy. Z czasem okazało się, że nieunikniona będzie operacja. To była jedna z najtrudniejszych sytuacji w moim życiu. Bardzo się bałam. Chwytałam się modlitwy i odmawiałam Nowennę Pompejańską w intencji mojego syna. Jest to nie do opisania, ale w tym szczególnym czasie czułam, że Matka Boża jest przy mnie. Spotykałam ludzi, którzy mnie bardzo wspierali. Jestem pewna, że to nie były przypadkowe spotkania.

Przeczytaj całośćJoanna: Wszystko zawierzyłam Maryi

Joanna: otrzymane łaski

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się tak naprawdę kiedyś z kazania na niedzielnej mszy świętej…za jakiś czas pojawił się problem w mojej rodzinie.Probowalam na wszelkie sposoby ,żeby móc to załatwić pozytywnie ale niestety nic nie byłam w stanie zrobić…wtedy sięgnęłam poraz pierwszy po nowennę i warto było bo wiem , że Matka Boska jest,słucha i bardzo pomaga.Wierze , że powoli wszystko zacznie wracac do normalnosci.W czasie modlitwy pomyślałam , że fajnie by było gdybym mogła zdać prawo jazdy i nie być od nikogo zależnym…parę dni później za namową osoby z rodziny postanowiłam się zapisać na kurs prawa jazdy.

Przeczytaj całośćJoanna: otrzymane łaski

Madgalena: Zdrowie dla rodziny

Nowennę odmawiałam w intencji zdrowia dla mnie, męża i dzieci.
Największe kłopoty ze zdrowiem mial obecnie małżonek. Był już po 2 operacjach które niestety nie poprawiły stanu jego zdrowia. Po kolejnym zabiegu podejrzewano że wyniki histopatologii wskażą na raka. Na szczęście wyniki były dobre, kolejna wizyta w szpitalu wykluczyła następną straszną chorobę. I choć nie znamy jeszcze diagnozy to najgorsze scenariusze zostały wykluczone!

Jak obronić się przed złem?

Jak objawienia św. Michała wpłynęły na nasze losy

Jakie orędzie dał nam - Polakom?