Marzena: uleczenie z reumatyzmu

Chciałam podziękować Mateńce za pomoc i to co obecnie się dzieje, zakończyłam wlaśnie nowennę w intencje mamy o uleczenie z reumatyzmu, mama choruje ok. 40 lat, jest to bolesna choroba, były różne jej etapy, mama funkcjonuje dobrze ale ostatnio pojawiły się guzki reumatyczne wewnątrz I uciekały na żyły, I otwarte cieknące rany pod stopami utrudniające chodzenie.mama jest na diecie św. Hildegardy juz kilka lat, stąd funkcjonuje dobrze jak na taka chorobę. Dzięki nowennie widzę ze ma więcej pogody ducha. a kilka dni temu lekarz reumatolog zaproponował ze ma przyjść na badanie na oddział na kilka dni żeby sprawdzić skąd te niegojące się rany. Cud, no wcześniej lekarze zbywali mamę ze ma poszukać inna placówkę specjalistyczna niegojących się ran a te kilka dni I miejsce jest na oddział i blisko domu… Widać działanie Maryi i pomoc z góry, życzliwość ludzka. Naprawdę dziękuję z całego serca Mateńko i oddaje moja mamę w Twoja opiekę :).

Grzegorz: Częściowo wysłuchany

5 razy odmawialem juz albo dopiero NP. Pisze dopiero, gdyz za pozno sie zorientowalem, ze ta modlitwa jest tak cudowna, tak wciaga. To co mnie drazni, to to ,ze jestem malo skoncentrowany na modlitwie bo zly od czasu do czasu jeszcze atakuje, ale jakos sobie z tym radze. Odmawialem w roznych intencjach. Skutki nie takie jakby sie chcialo, ale ciesze sie z tego faktu, ze umiem, ze mam jeszcze sile do tego cudownego rodzaju modlitwy. Nie wstydze sie stale zebrac o pomoc mojej Matki, ktora nie skapi pomocy swoim dzieciom, bo jest Matka Nieustajacej Pomocy, dlatego zaczynam we wtorek nastepna nowenne. Ten czas bedzie wynagrodzony. Ufam Ci Dziewico Rozanca Switego z Pompejow.

Paulina: Problem z psychiką

Witam czytelników chciałabym sie z wami podzielic moim świadectwem bo tak obiecałam Maryi otóż o nowennnie dowiedzialam sie rok temu ale ze bylam nie ufna to mówiac krotko zapomniałam o temacie lecz dopadlo mnie dziwne zaburzenie psychiczne (dysfagia na tle nerwowym ) bylam zrozpaczona nie wiedzialam co zrobic i nagle taka mysl mnie naszla zebym odmówila pompejke bo to moje jedyne wyjscie z tej klopotliwej sytuacji. Dzieki Maryi przeszlam przez największy kryzys tej uciazliwej i dosc smiesznej choroby moj stan po pomejance moze nie dokonalo sie cudowne uzdrowienie ale moj stan sie poprawil i to nie koniec dzieki odmawianiu codziennie 3 tajemnic dowiedzialam sie duzo od narodzin do smierci krzyzowej jezusa o tym jak cierpial co czesto doprowadzalo mnie do lez. Wszyscy ludzie obmawiajcie nowenne p.”O gdyby caly swiat wiedzial jaka jestes dobra wszystkie stworzenia uciekly by sie do ciebie”:3

Barbara: Uzdrowienie ze stwardnienia rozsianego

Chciałam podzielić się radością z powodu uzdrowienia ze stwardnienia rozsianego.
Szesnastego sierpnia ubiegłego roku trafiłam na oddział neurologii Szpitala Klinicznego nr 2 w Rzeszowie z objawami min. drętwienia lewej połowy ciała. Po przeprowadzonej serii badań zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane.

Przeczytaj całośćBarbara: Uzdrowienie ze stwardnienia rozsianego

Anna: Demencji brak!

Rok temu od lekarza mamy dowiedziałam się, że mama ma poważne zmiany w mózgu. Znakomitej renomy lekarz kliniczny sugerował, że lepiej byłoby gdyby mama szybko zmarła i że umrze, bo prawdopodobnie będzie wymagać opieki 24h/7 i nie będzie nic pamiętać. sugerował demencje/alzheimera. ale nie nazwał tego po imieniu. Rok wcześniej pochowaliśmy tatę, który bardzo długo chorował, bardzo nas ta choroba wszystkich wyniszczyła i nie zdążyliśmy się pozbierać po jego stracie a tu taki cios. Pamietam okropny mój płacz jak wyszłam z kliniki. Weszłam do pierwszego z brzegu kościoła i błagałam ja młoda matka Matkę Bożą, by nie zabierała mi matki.

Przeczytaj całośćAnna: Demencji brak!

Kasia: pokonałam lęki i depresje

Dokładne tok temu maja 22 lata zaczęłam bardzo źle się czuć. Mdłości, zawroty głowy, brak koncentracji, wieczne osłabienie i niewyspanie. Zaczęłam chodzić do wielu specjalistów bo bardzo chciałam wiedzieć co mi jest. Po pewnym czasie pojawiły się myśli o przyszłości, śmierci. Było ich tak dużo ze nie mogłam sobie z nimi poradzić, autentycznie myślałam ze zwariuje. Oczywiście wyniki mówiły jedno „Kasia jesteś zdrowa „. W końcu jeden z lekarzy zaproponował mi psychologa. Zaczęłam do niego chodzić. Po pewnym czasie mama zapropnowała mi msze uzdrowieniowa, sama w tamtym czasie wierzyłam w Boga ale tylko teoretycznie.

Przeczytaj całośćKasia: pokonałam lęki i depresje

Kasia: Uzdrowienie mamy z choroby

Kilka lat temu odmawiałam pierwszą Nowennę Pompejańską za uleczenie mojej mamy z poważnej choroby. Pisałam nawet świadectwo na ten temat. Wtedy upragnionej łaski nie otrzymałam, ale pisałam o wielu innych cudach, jakie działy się w moim życiu w tamtym czasie. Dziś mogę powiedzieć, że moja intencja została wysłuchana. Kilka miesięcy temu mama zakwalifikowała się na nowoczesne leczenie, które przyniosło oczekiwane rezultaty i na dzień dzisiejszy jest zdrowa. Jak widać w tym wypadku nie nastąpił spektakularny i natychmiastowy cud, jednak Matka Boża wysłuchała mojej modlitwy, mimo, że dopiero po kilku latach. To dowodzi jedynie tego, że nigdy nie należy tracić nadziei i wierzyć, że w odpowiednim czasie otrzymamy to o co prosimy. Dziękuję Ci Matko za otrzymaną łaskę! Chwała Panu!

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…