Mama: Uzdrowienie córeczki

Szczęść Boże , chciałabym podzielić się moim świadectwem , cudem za pośrednictwem Matki Bożej.. Jestem mama 2 letniej dziewczynki która rozwijała się prawidłowo ale parę miesięcy temu zauważyłam że przestała zwracać uwagę na nas nie patrzyla na nas nie reagowala nie chciała się z nami bawić przytulać krecila przedmiotami machała rączkami.

Przeczytaj całośćMama: Uzdrowienie córeczki

Paulina: Uzdrowienie

Szczęść Boże! Moją przygodę z nowenną rozpoczęłam kilka lat temu. Pierwszą odmówiłam za zdrowie i życie mojej babci. Czuję się dobrze, żyję do dziś, a my ciągle możemy cieszyć się jej obecnością. Z całego serca Mateńko Najświętsza Ci dziękuję! Kolejne odmówiłam za siebie, prosząc w intencji uzdrowienia psychicznego.

Przeczytaj całośćPaulina: Uzdrowienie

Dominika: Uzdrowienie mamy

Sylwester 2015, wyniki badań histopatologicznych, diagnoza-nowotwór. Szok , niedowierzanie, i strach o życie mojej mamy. Przecież miałam 16 lat, był to okres w życiu, kiedy najbardziej jej potrzebowałam, jak mieliśmy z tatą dać sobie radę bez niej. Pierwszy szpital-lekarz twierdzi ze nie da się nic zrobić, drugi szpital-niestety, przykro nam, mama nie kwalifikuje się do leczenia u nas, trzeci szpital-nie gwarantujemy, że doczeka pani świąt, trzeba przygotować się na najgorsze… Wtedy natknęłam się na nowennę pompejańską.

Przeczytaj całośćDominika: Uzdrowienie mamy

Katarzyna: Jezu i Mario, dziękuję

Piszę to świadectwo pierwszy raz, choć wielokrotnie opowiadałam o łaskach moim znajomym bliższym lub dalszym. 15 marca 2018 roku, będąc szczęśliwą mamą wówczas niespełna 3-letniej Ani oraz równie szczęśliwą żoną Andrzeja, a także zadowoloną pracującą kobietą, znalazłam w mojej piersi guz.

Przeczytaj całośćKatarzyna: Jezu i Mario, dziękuję

Elżbieta: Maryja cały czas była z moją mamą

Dzisiaj, po 7 latach odkąd moja najukochańsza mama dowiedziała się, że ma nowotwór, przyszedł ten dzień, kiedy usłyszała: „Pani jest zupełnie zdrowa”. Wiele razy mówiłam do Pana Jezusa Miłosiernego: „Nie zabieraj mi mamy, ja zginę, będę w rozpaczy, nie może jej nie być”, ale mówiłam na końcu: „Ale niech się stanie wola Twoja”.

Przeczytaj całośćElżbieta: Maryja cały czas była z moją mamą

Bożena: Ufam Tobie…

Szczęść Boże mam na imię Bożena Nowennę Pompejańska odmawiam czwarty rok bez żadnego dnia przerwy.Dokladnie w kwietniu miną 4 lata odkąd błagam Maryję i Jezusa Chrystusa o cud uzdrowienia mojego męża. Na razie choroba zatrzymała się ,patrząc na mojego męża zauważam że może bardzo powoli postępuje ale wcześniej tak szybko postępowała że według neurologów on nie powinien już żyć.

Przeczytaj całośćBożena: Ufam Tobie…