rodzina

Bogusława: Dar potomstwa

Na początku chciałabym przeprosić Matkę Bożą, że tak długo nie złożyłam świadectwa . Swoją pierwszą nowennę pompejańską zaczęłam odmawiać 6 marca (popielec)w intencji daru potomstwa dla syna i synowej. Część dziękczynną zaczęłam 2 kwietnia,,a skończyłam w święto Miłosierdzia Bożego.. Miałam wielką nadzieję, że Pan Jezus mnie wysłucha,a Matka Boża wstawi się za mną, prosiłam także Sw Józefa, Jana Pawła, Dominika Sawio.W czasie części dziękczynnej synowi przyśniła się jego prababcia,która zmarła rok przed jego ślubem.We śnie ucałowała go w czoło i przytuliła.. Pomyślałam że to dobry znak,że wszystko będzie dobrze.

Przeczytaj

Świadectwo w ciąży

Kasia: Ciąża wymodlona nowenną pompejańską

Moja ciąża od początku dawała disc mocno o sobie znać. Do 19 tygodnia wymioty w zasadzie cały dzień, ogólne osłabienie, a przy tym dużo pracy. W 20 tygodniu usłyszałam od lekarza, że czuje główkę dziecka. Po kilku dniach od tej diagnozy znalazłam się w szpitalu z ciąża zagrożona przedwczesnym porodem. Dziecko było bardzo nisko, główka na dol i skurcze. Dwa tygodnie leżenia w szpitalu (wstawałam tylko do WC i zjedzenia posiłków), po wyjściu w zasadzie do końca ciąży nadal leżałam. Kręgosłup, nogi bardzo bolały, a ulgę przynosiło tylko wstawanie, czego nie mogłam robić.

Przeczytaj

Serce i ciąża

Katarzyna: Nowenna pompejańska o zdrowie oczekiwanego dziecka

Po raz kolejny pragnę podziękować Matce Bożej za pomoc. Była to już moja trzecia nowenna pompejańska i po raz trzeci zostałam wysłuchana. O pierwsze dziecko staraliśmy się przez długie lata. Natomiast drugie pojawiło się bardzo szybko i było dla nas wielką niespodzianką i cudem. Gdy tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży postanowiłam odmówić nowennę pompejańską w intencji zdrowia dziecka. Ufałam, że Matka Boska i tym razem pomoże i wstawi się u Boga. Dzięki modlitwie czułam wielki spokój zarówno o ciążę, jak i o zdrowie Maleństwa.

Przeczytaj

ciąża

Anna: Nowenna pompejańska o szczęśliwe rozwiązanie dla mojej siostry i dla mnie

W grudniu 2017 roku okazało się, że jestem w kolejnej, planowanej ciąży. W Boże Narodzenie postanowiliśmy podzielić się tą informacją z rodziną. Wszyscy bardzo się ucieszyli. Nasza radość została jednak „zmącona” informacją o kolejnej ciąży mojej siostry. Wiem, że nie brzmi to dobrze, ale siostra miała za sobą już 6 cesarskich cięć, to miało być siódme i wszyscy bardzo baliśmy się o jej zdrowie i życie, tym bardziej, że podczas ostatniego cięcia miały miejsce pewne komplikacje. Mnie również czekała cesarka. Okazało się, że dzielił nas miesiąc różnicy. Ona miała termin na połowę lipca, a ja na połowę sierpnia.

Przeczytaj

>