Kasią: Cud uzdrowienia

Chciałam złożyć świadectwo odmawiania kolejnej już Nowenny Pompejańskiej i podzielić się łaskami które otrzymałam za stawiennictwem Matki Bożej i św. Jana Pawła II oraz modlitwy Tajemnica Szczęścia.
Chciałam podziękować Matce Bożej za łaskę uzdrowienia z choroby, a także za łaskę przemiany mojego serca i szczere nawrócenie. Proszę Was wszystkich , którzy czytacie to świadectwo abyście zawierzyli wszystko Matce Najświętszej , abyście oddali Jej swoje serca a w tedy będą dziać się wielkie cuda tak jak w moim przypadku. Zawierzcie jej wszystkie wasze sprawy, problemy, bolesne przeżycia, wszystko co was dręczy i proście aby się wami zaopiekowała i prowadziła do Pana Jezusa.

Beata: Nowa ja

I Nowennę Pompejańską podjęłam w intencji uzdrowienia naszej rodziny i uwolnienia od nałogów.Mam dużą rodzinę: męża i pięcioro dzieci, więc największym problemem jest zawsze zamieszanie, hałas, kłótnie, dużo nerwów i niepotrzebnych słów. Właściwie już nawet nie pamiętam, jak dowiedziałam się o NP, jaki był impuls do rozpoczęcia tej wymagającej modlitwy, wiem tylko, że wszystko zmieniło się wtedy w moim życiu. Zrozumiałam, że moje życie było puste i bezwartościowe, że to wszystko, o co zabiegałam – remonty w domu, nowy samochód, markowe ubrania czy buty dla dzieci, komórki itd., żeby nie czuły się gorsze, że pochodzą z rodziny wielodzietnej – jest niewiele warte.

Przeczytaj całośćBeata: Nowa ja

Wojtek: SPOKÓJ

Modlę się tą nowenną od dłuższego czasu, myślę, że odmówiłem już około 10 nowenn, jedne intencje już się spełniły inne jeszcze nie, chociaż wierzę, że się spełnią, Maryja dała obietnicę, więc nie może być inaczej, a ja jestem niezwykle uparty:), jedno wiem na pewno po tych wszystkich miesiącach spędzonych na modlitwie, ta nowenna ma ogromną moc, jest jak koło ratunkowe, kiedy toniesz, jak ostatnia deska ratunku, wystarczy się jej chwycić i zaufać.

Przeczytaj całośćWojtek: SPOKÓJ

Ania: Świadectwo którego miało nie być

Pewnie jak każdy kto rozpoczyna nowennę pompejańską chciałam umieścić tu swoje świadectwo po otrzymaniu łaski o którą proszę Matkę Bożą i mam nadzieję, że jeszcze nadejdzie ten dzień kiedy takie świadectwo pełne optymizmu tu zamieszczę. Dziś jednak poczułam potrzebę podzielenia się z Wami moją drogą z nowenną , bo właśnie nowennę uważam za drogę którą Matka Boska prowadzi nas do Jezusa i do poznania własnej duszy.

Przeczytaj całośćAnia: Świadectwo którego miało nie być

Magdalena: trwam w modlitwie

Witam, mam na imię Magdalena. O Nowennie przeczytałam po raz pierwszy dwa lata temu, ale mimo, że intencja była ważna wystraszyłam się, że nie podołam…tyle dni…czy wytrwam….czy znajdę czas w ciągu zabieganego dnia. A teraz, kilka miesięcy temu musiałam się zatrzymać. Przyszła choroba, z którą lekarze sobie nie radzą, trudne chwile, zaniedbana praca, odsunięci na bok mąż i mały synek. Skupiona na sobie, zła na świat i los, zamknęłam się na wszystko. Długo się biłam z myślami, ale w końcu 15 lutego rozpoczęłam modlitwę.

Przeczytaj całośćMagdalena: trwam w modlitwie

Magda: Uratowanie małżeństwa-Niemożliwe stało sie możliwe

Do napisania świadectwa zbierałam się od jakiegoś czasu, ale zawsze coś mi przeszkadzało. Podobnie jak w zaczęciu nowenny. Myślałam” jak ja dam rade odmawiać 3 razy dziennie Różaniec jak do tej pory odmówienie jednego razu było problemem”? Ale miałam silną motywację. Była to ostatnia próba jaką planowałam podjąć żeby uratować swoje małżeństwo. Proces upadku naszego małżeństwa trwał od 2,5 roku i naprawdę były w domu tylko łzy, kłótnie, wyzywanie. jedyne do czego dążyliśmy to rozwód. Trafiłam na wzmiankę o nowennie i postanowiłam spróbować.

Przeczytaj całośćMagda: Uratowanie małżeństwa-Niemożliwe stało sie możliwe

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!