Anonim: Uratowane małżeństwo?

Moj maz zdradzil mnie ok rok temu w miedzy czasie wyprowadzil sie i zamieszkal z kochanka. Zostawil mnie i 6 letnie dziecko. 3miesiace wyciete z zycia. łzy rozpacz blaganie aby sie opamietal itp wszystko to na nic. Relacje mielismy poprawne ze wzgledu na dziecko. Zlapalam za rozaniec ktory dostalam od kolezanki z poleceniem NP.

Przeczytaj całośćAnonim: Uratowane małżeństwo?

Tomasz: Nowenna (nie)wysłuchana?

Witajcie, w listopadzie zeszłego roku zacząłem odmawiać pierwszą w życiu Nowennę pompejańską. Był to moment kiedy moje małżeństwo wywróciło się do góry nogami. Nie było to wtedy świadectwo bo dopiero byłem na początku swojej drogi z Nowenną, ale obiecałem wtedy, że napiszę ponownie jak sprawy się wyjaśnią.

Przeczytaj całośćTomasz: Nowenna (nie)wysłuchana?

Anonim: Walka o małżeństwo

Chciałam podzielic sie z Wami moja historia gdyż od jakiegos czasu mysle ze powinnam napisac swoje swiadectwo. Za 12 dni koncze odmawiac 3 nowenne. Niestety nie jest tak jakbym chciala. Nie bede sie rozpisywac na temat mojego małżeństwa gdyz ktos kto przez to przechodzi lub przechodzil wie co czuje. Moje małżeństwo jak dla mnie było idealne. Wszyscy zgodnie zawsze powtarzali ze chcieliby miec tak dobrego meza jak ja. Nooo ale to wszystko do czasu. Moj cudowny maz zakochał się w młodszej od siebie.

Przeczytaj całośćAnonim: Walka o małżeństwo

Anna: Światło w małżeństwie

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Przeczytałam tutaj wiele świadectw, które bardzo mi pomagają. Dlatego chce zostawić swoje ,może i ono kogoś wesprze na duchu. NOWENNA POMPEJANSKA jest niesamowita, nigdy jej nie pojmniemy A każdy z nas dostaje przeróżne łaski . Moja pierwsza NOWENNA odmowilam bardzo dawno za mojego poprzedniego chłopaka, ale wtedy nie dostrzegłam łaski Matki Bożej.Wtedy moje serce było zaslepione, chciałam tego chłopaka za wszelką cenę, ale to był zły związek.

Przeczytaj całośćAnna: Światło w małżeństwie

Marta: Maryja uratowała moje małżeństwo

Gdyby nie Nowenna Pompejańska i pomoc Naszej Mateńki,moje małżeństwo dziś by już nie istniało. Wszystko zaczęło się dwa lata temu, dowiedziałam się, ze mój mąż ma romans. Oczywiście obiecał, ze to zakończy i tak to trwało , okłamywał mnie, a ja mu wierzyłam, że może tym razem to będzie naprawdę koniec. Mijały miesiące, a romans trwał i miał się coraz lepiej, mąż zaczął wprost mówić mi, ze kocha tamta kobietę, ale kocha tez mnie,nie umiał wybrać, a raczej nie chciał, bo układ z dobrą żoną i kochanką na boku bardzo mu odpowiadał. Ja nie umysłem odejść, coraz bardziej się załamywałam i traciłam siły, Przeczytałam któregoś dnia o Nowennie Pompejańskiej i zaczęłam się nad nią zastanawiać, wiedziałam, ze ja sama już nic nie mogę zrobić, nie uratuję mojego prawie dwudziestoletniego małżeństwa, bałam się tylko, że nie dam rady wytrwać, że trzy części różańca dziennie to niewykonalne.

Przeczytaj całośćMarta: Maryja uratowała moje małżeństwo

Rozdajemy

 pompejańską!

obrazki z nowenną