Szpital

Monika: Nowenna pompejańska o uzdrowienie

Mając 37 lat, w głowie mnóstwo planów i marzeń dowiedziałam się, że mam raka piersi. Usłyszałam od lekarza, że choroba jest miejscowo zaawansowana z przerzutami do węzłów chłonnych.
Poczułam, że mój świat runął. Jak to mogło się stać? Przecież badałam się regularnie. Pół roku wcześniej podczas profilaktycznego badania otrzymałam bardzo dobry wynik w skali BIRADS (lepszy niż przy poprzednim badaniu). Dopiero co skończyłam karmić dziecko i nagle taka informacja, taki cios…jak to możliwe?

Przeczytaj

szpital

Aneta: Uzdrowienie z guza piersi wymodlone nowenną pompejańską

Po raz kolejny pragnę złożyć tu swoje świadectwo. W listopadzie 2020 r. wykryto u mnie na piersi 2guzy złośliwe 4stopnia.Natychmiast rozpoczęłam nowennę pompejańską. Modliło się też za mnie wiele osób. Wiecie jakie było zaskoczenie onkologa kiedy pojechałam na badania i po guzach nie było śladu. Matka Boża i tym razem wysłuchała mnie natychmiast. Nigdy nie zdołam mojej Niebiańskiej Mamusi odwdzięczyć się za łaski, jakimi mnie obdarzyla. W styczniu 2020 r. mojej 9 letniej córeczce wyskoczył na szyi guz. Wstępna diagnoza:wole guzowate 2 stopnia. W 21 dniu nowenny pompejańskiej części błagalnej pojechałyśmy na diagnostykę do szpitala.

Przeczytaj

Szpital

Estera: Cud uzdrowienia dzięki nowennie pompejańskiej

Nowenne Pompejańską odmawiam od 2019 roku. W tym świadectwie chciałam się skupić na sytuacji, która miała miejsce 27 lutego 2021 r. Mój Tata pewnego wieczoru źle się poczuł, nie mógł oddychać , po kilku minutach upadł, serce przestało bić. Do momentu karetki próbowałam reanimowac Tatę. Prosiłam, błagałam Jezusa by Go nie zabierał.Tata trafił do szpitala, w którym stwierdzili, że nic z niego nie będzie, bo doszło do niedotlenienia. Powoli umiera, trzeba się przygotować na najgorsze. Ja na drugi dzień zaczęłam Nowenne Pompejańską prosząc o Cud uzdrowienia dla Taty. Przez cały miesiąc nic, cały czas zagrożenie życia, walczy.

Przeczytaj

Szpital

Anna: Uzdrowienie i wiele łask

Dziękuję Matce Bożej, Królowej Aniołów za jej wstawiennictwo i opiekę. Nowennę Pompejańską odmówiłam po raz pierwszy dwa lata temu. Rozpoczęłam tę modlitwę razem z moją siostrą kiedy dowiedziałyśmy się o chorobie nowotworowej piersi u naszej mamy. Mama przez cały okres leczenia była w „dobrych rękach” – w przenośni i dosłownie – trafiała na odpowiednich lekarzy w odpowiednim czasie, leczenie okazało się nie być bardzo inwazyjne, polegające tylko na zażywaniu leków. Ta wiadomość była dla nas cudem. Co więcej, podczas modlitwy otrzymywałam jeszcze wiele innych łask nawet nie związanych z moją intencją.

Przeczytaj

>