Ewa: Mam żywy dowód Bożej interwencji

Mam żywy dowód Bożej interwencji. Mój synek Jacuś – urodził się z wieloma poważnymi chorobami a jego rokowania co do przeżycia i rozwoju były marne. Jacek urodził się z wodogłowiem olbrzymim, brakiem wielu struktur mózgu lub ich uszkodzeniem. Jeszcze w ciąży mówiono mi że muszę przygotować się na najgorsze, dziecko może umrzeć przed porodem lub po a jeśli nawet przeżyje jego życie prawdopodobnie będzie krótkie. W pamięci pozostaje mi obraz USG i pojedyncze zwoje mózgowe przy kości czaszki a wewnątrz czarny obraz (tj. woda) przedzielony nie do końca wykształconym sierpem mózgu. Pień mózgu częściowo wciśnięty w kanał kręgowy…. i tłumaczenie jakiegoś profesora który robił mi badanie w obecności studentów że pień mózgu odpowiada za czynności wegetatywne organizmu…

Przeczytaj całośćEwa: Mam żywy dowód Bożej interwencji

Aga: Jestem w ciąży!

Szczęść Boże. Przez dwa lata po ślubie staraliśmy się z mężem o dziecko, niestety bezskutecznie. Co miesiąc nadzieja „moze tym razem się udalo” ale wciąż nic. Ciągły płacz i rozgoryczenie nie dawało mi normalnie funkcjonować. Zamawialam mszę, jeździłam w różne miejsca z prośbą o dar macierzyństwa. Zero odzewu. Powoli miałam objawy depresji nic nie potrafiło mnie cieszyć tak bardzo pragnąłem dziecka. W końcu moja mama namówiła mnie na Nowennę Pompejanska.

Przeczytaj całośćAga: Jestem w ciąży!