Wdzięczna mama: Sakrament spowiedzi

Bardzo dziękuję Tobie Matko Boża za łaskę spowiedzi i komunii świętej mojego dziecka. Mój syn miał trudności z pójściem do spowiedzi świętej. Bardzo tym się martwiłam i chciałam mu pomóc. Rozmowy same nie wystarczały, więc zwróciłam się o ratunek do Matki Bożej. Kilka dni po odmówieniu Nowenny Pompejańskiej mój syn skorzystał z sakramentu pokuty.

Przeczytaj całośćWdzięczna mama: Sakrament spowiedzi

Kornelia: Najlepsze koło ratunkowe – różaniec

Czytając wiele świadectw osób, które przez Nowennę Pompejańską wyprosiły wiele łask postanowiłam podzielić się moją historią. Początek będzie wspólny jak u wielu osób- na Nowennę natrafiłam przypadkiem gdy szukałam prezentu na Pierwszą Komunię Świętą- w propozycjach zakupu w księgarni internetowej pokazała się książeczka, kosztowała grosze więc dodałam ją do zamówienia, z myślą o tym, że jak nie przypadnie mi do gustu oddam ją teściowej. Przejrzałam książeczkę, pomyślałam, że to niewykonalne odmawiać cały różaniec w ciągu dnia.

Przeczytaj całośćKornelia: Najlepsze koło ratunkowe – różaniec

Monika: Odzyskałam spokój w sercu

Do tej pory odmówiłam trzy nowenny, poniższe świadectwo dotyczy drugiej i trzeciej. W drugiej nowennie prosiłam Matkę Bożą abyśmy z mężem potrafili zachować czystość w małżeństwie, nowennę rozpoczęłam w momencie gdy na tym tle zdarzyła nam się kłótnia, pragnęłam aby nie dochodziło do tego typu konfliktów, chciałam żyć w zgodzie z sumieniem i tak sie stało, modlitwa została wysłuchana, żyjemy w czystości i zgodzie już ponad 1,5 roku.

Przeczytaj całośćMonika: Odzyskałam spokój w sercu

Karolina: Pojednanie z Bogiem

Mój wujek był ciężko chory i nie było najmniejszych szans żeby wyzdrowiał. Wujek niestety nie chciał się wyspowiadać ani nawet porozmawiać z księdzem. Martwiliśmy się, że nie zdążymy go przekonać do tego przed śmiercią. Wtedy postanowiliśmy z mężem odmówić Nowennę Pompejańską. Każde z nas miało swoją intencję – ja modliłam się w intencji pojednania wujka z Bogiem przed śmiercią.

Przeczytaj całośćKarolina: Pojednanie z Bogiem

Anita: Maryja czuwa nade mną

Witam, długo się zbierałam, żeby napisać te świadectwa- czytam natomiast każde świadectwa innych ludzi. Od kilku lat byłam bardzo oddalona od Boga, nie modliłam się, nie chodziłam do kościoła, chodziłam natomiast do wróżek i to w nie jakoś wierzyłam … leczę się na nerwice lekowa od kilku lat- moment kulminacyjny był taki, ze miałam straszne ataki paniki z którymi nie mogłam sobie radzić i codziennie musiałam brać leki żeby w miarę funkcjonować i jeździć autem( mama trójki dzieci).

Przeczytaj całośćAnita: Maryja czuwa nade mną

Jolanta: Pan jest z Tobą, dzielny wojowniku!

Chciałam się podzielić, tym co się wydarzyło ostatnio w moim życiu. A wydarzyły się rzeczy niesamowite. I mimo, że wiara była dla mnie bardzo istotna, była właściwie tym co pomogło mi przetrwać najtrudniejszy mroczny czas w moim życiu, nigdy nie wywróciła go tak do góry nogami, jak teraz. Zacznę od tego, że o Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się z konferencji Ks. Piotra Glasa, obejrzanej w internecie. Jej obejrzenie polecił mi znajomy, który się nawrócił. Było to 3 lata temu. Zaczęłam więc odmawiać nowennę, by pomóc mojej mamie i siostrze. Sama jednak tkwiłam w grzechu. W grzechu ciężkim.

Przeczytaj całośćJolanta: Pan jest z Tobą, dzielny wojowniku!

Wierna: Wsparcie w walce z grzechem

Świadectwo dotyczy nowenny odmówionej przez moją mamę w intencji mojego taty parę lat temu, gdy byłam nastolatką, ale moja mama z pewnością nie zdaje sobie sprawy ze wszystkich skutków jakie ta nowenny przyniosła.
Wierzę głęboko, że właśnie dzięki tej nowennie się nawróciłam.
Odkąd pamiętam przyjmowałam komunię św. świętokradzko. Na pierwszej spowiedzi chyba nie powiedziałam jakiegoś grzechu. Nie to ze się bałam, wstydziłam czy zapomniałam tylko po prostu moze nie byłam aż taka świadoma jak ważne jest powiedzenie wszystkich grzechów.

Przeczytaj całośćWierna: Wsparcie w walce z grzechem

Damian: Nawrócenie po latach

Po kilkunastu latach przerwy w relacji z Bogiem(spowodowanej zbudowaniem własnych murów opartych na byciu więźniem swojego ego, wyobrażeń i innych ograniczonych ludzkich strukturach umysłu) rozpoczął się gwałtowny proces mojego nawrócenia. Było sporo obaw, wymówek, wysiłku, wewnętrznej walki(z samym sobą i nie wykluczam, że ze złym duchem również) abym w ogóle wybrał się po takiej przerwie do Spowiedzi i Komunii Świętej. Jestem w pełni przekonany, że bez pomocy Matki Bożej, samemu nie dałbym sobie rady.

Przeczytaj całośćDamian: Nawrócenie po latach