Ręce w modlitwie

TwoJA: Spokój

Nowennę rozpoczęłam odmawiać gdy nie wiedziałam jak poradzić sobie z sytuacjami które zaczęły dziać się w moim życiu. Brak bliskiej osoby w życiu, brak męża przyczyniły się do modlitwy i spotkań ze Św. Józefem. Później nastąpiły kłopoty z relacjami w pracy, w wyniku natężonych i zwiększonych obowiązków. Co robić szkolić się, zdawać egzaminy, podwyższać kwalifikacje i jeszcze brak bliskiej osoby. Skutek tego wszystkiego kłopoty ze zdrowiem – kołatanie serca, wysokie ciśnienie, cholesterol. Mnóstwo myśli jednocześnie. I tak natrafiłam na NP. Zakupiłam książeczkę aby wiedzieć co i jak. Pierwszą NP było mi bardzo trudno odmawiać. Myśli biegały po wielu wątkach mego życia.

PrzeczytajTwoJA: Spokój

Różaniec

Agnieszka: Wewnętrzny spokój

Chciałabym podziękować Matce Bożej za to, że pomogła mi i wytrwałam w odmawianiu Nowenny Pompejanskiej. Nowennę rozpoczęłam w pierwszy dzień Adwentu, zakończyłam 21 stycznia czyli wtedy kiedy przypada wspomnienie św. Agnieszki, a z kolei moje imieniny. Nie było łatwo. Zwłaszcza przy odmawianiu części dziękczynnej. Pojawiała się niechęć, zwątpienia. Czułam, że naprawdę walczę, żeby dokończyć odmawianie Nowenny, ale dałam radę! Chce dodać, że jak wiele innych osób w czasie tych 54 dni, czułam naprawdę niesłychany spokój w sercu, takie ukojenie.

PrzeczytajAgnieszka: Wewnętrzny spokój

>