Stanisław: Pomoc duszom w czyśćcu

Szczęść Boże wszystkim. To moje kolejne świadectwo odmawiania Nowenny Pompejańskiej za Dusze w Czyśćcu Cierpiące jedną kończę zaczynam kolejną. Staram się żyć w łasce uświęcającej uczestniczyć na mszy św i ofiarować za zmarłych a także wszystkie prace trudności dnia codziennego . Nowenna do Matki BOŻEJ daje spokój duchowy radość w codziennym życiu i wiele łask Bożych.

Przeczytaj

Szpital

Emilia: Nowenna pompejańska o zdrowie dla siostry

To była moja trzecia nowenna do Matki Bożej Pompejańskiej. Pierwsze dwie odmawiałam za moją ciężko chorą siostrę , niestety siostra zmarła. Myślę że Matka Boża miała inny plan w stosunku do mojej siostry ,ale ja wiem że Matka przez ten cały trudny czas dla naszej rodziny wspierała nas i pomogła przez to wszystko przejść. Trudno to wyrazić słowami ale czułam wsparcie duchowe i było mi po prostu lżej. Po śmierci siostry przestałam się modlić ,ale po jakimś czasie powróciłam do modlitwy .

Przeczytaj

Ręce w modlitwie

TwoJA: Spokój

Nowennę rozpoczęłam odmawiać gdy nie wiedziałam jak poradzić sobie z sytuacjami które zaczęły dziać się w moim życiu. Brak bliskiej osoby w życiu, brak męża przyczyniły się do modlitwy i spotkań ze Św. Józefem. Później nastąpiły kłopoty z relacjami w pracy, w wyniku natężonych i zwiększonych obowiązków. Co robić szkolić się, zdawać egzaminy, podwyższać kwalifikacje i jeszcze brak bliskiej osoby. Skutek tego wszystkiego kłopoty ze zdrowiem – kołatanie serca, wysokie ciśnienie, cholesterol. Mnóstwo myśli jednocześnie. I tak natrafiłam na NP. Zakupiłam książeczkę aby wiedzieć co i jak. Pierwszą NP było mi bardzo trudno odmawiać. Myśli biegały po wielu wątkach mego życia.

Przeczytaj

Różaniec

Agnieszka: Wewnętrzny spokój

Chciałabym podziękować Matce Bożej za to, że pomogła mi i wytrwałam w odmawianiu Nowenny Pompejanskiej. Nowennę rozpoczęłam w pierwszy dzień Adwentu, zakończyłam 21 stycznia czyli wtedy kiedy przypada wspomnienie św. Agnieszki, a z kolei moje imieniny. Nie było łatwo. Zwłaszcza przy odmawianiu części dziękczynnej. Pojawiała się niechęć, zwątpienia. Czułam, że naprawdę walczę, żeby dokończyć odmawianie Nowenny, ale dałam radę! Chce dodać, że jak wiele innych osób w czasie tych 54 dni, czułam naprawdę niesłychany spokój w sercu, takie ukojenie.

Przeczytaj

>

STRON 

dla "Królowej  Różańca Świętego"

8