Wiesława: Jest coraz lepiej

O nowennie pompejańskiej pierwszy raz dowiedziałam się czytając pewną katolicką gazetę. Od tej pory zaczęłam odmawiać nowennę za mojego męża alkoholika, za sprawy trudne, które nękały moją rodzinę, za dusze w czyśćcu cierpiące i o zdanie matury mojej córki, która niezbyt przykładała się do nauki. Dzięki tej nowennie pompejańskiej Matka Boska w wielu sprawach bardzo mi pomogła. Jest coraz lepiej a córka 4 miesiące przed maturą zmusiła się do nauki i zdała. Ukochana Matko Boska dziękuję z całego serca za otrzymane łaski i przepraszam, że tak długo zwlekałam ze świadectwem.

s. Maria: Uwolnienie od alkoholizmu

Mój brat był alkoholikiem przez ponad 40 lat… Nie widział swojego problemu i nie chciał się leczyć. Nie miał pracy. Modliłam się za niego. Odprawiłam nowennę i w 3 dniu nowenny stał się cud. Mój brat przestał pić. Żadnych terapii, żadnych leków… Po prostu… Jestem jej w nieopisany sposób wdzięczna. Ale to za mało. Ta nowenna odmieniła mnie. Czuję, widzę jak wzrasta moja wiara. Modlę się praktycznie nieustannie tą nowenną. Ona pomaga mi rosnąć w wierze. Amen

Barbara: Zrozumienie tego co ważne

Nowennę pompejańską odmawiałam już po raz drugi w intencji mojego męża o nawrócenie z nałogu pijaństwa. Co prawda mąż nadal nadużywa alkoholu ale modlitwa różańcowa dała mi wiele siły i pomogła mi w zrozumieniu na nowo tego co w życiu ważne. Być może moja modlitwa nie była dostatecznie gorliwa ale i tak dziękuję Matce Bożej za wszystko co dobre w moim życiu.

Grażyna: Maryja zawsze pomaga

Może dziwnie to zabrzmi ale Bogu dziękuję za pijaństwo mojego syna, bo dzięki temu odnalazłam różaniec.Był rok 2013 kiedy mój syn się rozpił. Nie będę tu opisywać co robił,jak się zachowywał,ile łez wylałam i jak bardzo cierpiała cała rodzina.Przez przypadek dowiedziałam się o nowennie pompejańskiej i od tego czasu zmówiłam ich sama a potem już z mężem bardzo wiele w różnych intencjach .
Matka Boża cały czas była i jest z nami i bardzo dużo zmieniło się w naszym życiu na lepsze.

Przeczytaj całośćGrażyna: Maryja zawsze pomaga

Livia: Nie mam nadziei na lepsze jutro

Piekna modlitwa rózancowa. Nowenna Pompejanska zawładnela moim zyciem.Odmawiam ja juz od 5 lat z małymi przerwami.Duzo łask otrzymałam, składałam juz swiadectwa. Teraz modle sie za dusze w czyscu cierpiące. Jedna z trudniejszych intencji. Ale nie przestaje i trwam. Mam nadzieje ze one pomoga mi w moim zmaganiu sie z nałogiem męża alkoholika. Ja po ludzku juz nie mam siły, przerasta mnie ten problem doluje wbija w ziemie. wszystkiego juz probowalam,jest zawziety nie da sobie pomoc. Kto mial lub ma alkoholika wie co to znaczy tak cieżko zyc. Modliłam sie za niego wielokrotnie i modle nadal. Zabiera mi cała radosc zycia. Czasami w tej bezsilnosci prosze Jezu zabierz mnie z tego swiata. Ale wiem ze kazdy ma swój krzyż który dzwiga. Sama tez sie zmieniłam widze inaczej niz kiedys to zasługa tej nowenny. Odmawiac warto duzo dobrego wnosi do zycia.

Zosia: podziękowanie za trzeźwość męża

Dziękuję Ci Kochana Pani Pompejańska za trwanie w trzeźwości mojego męża, za zrozumienie przez niego problemu.za brak awantur i wyzwisk. Uwiezcie mi Kochani ze ta nowenna naprawdę działa i przynosi wielkie i małe cuda! Odmawiam ja od roku i chyba nigdy nie skończę. bo bardzo uzależnia. Wybacz mi Matenko.ze ostatnio odmawiam ja niedbale. Dopomóc mi to zmienić. Pamiętaj o mojej sprawie i do pomóż mi ją doprowadzić do dobrego finału. Matko od spraw niemożliwych módl się za nami.

Ela: Modlitwa za brata o siłę do walki z nałogiem

Witam serdecznie wszystkich, jestem w trakcie odmawiania mojej czwartej nowenny, i muszę w końcu złożyć świadectwo. W moim dziennym rytuale jest zaglądanie i czytanie innych świadectw i wiem jak to też działa motywująco i ,,napędza wiatr w żagle”.Moje nowenny miały rożne intencje, i muszę z całego serca podziękować za wszystko co otrzymałam prosząc Matkę Bożą, obecnie modlę się za mojego brata który ma duży problem z alkoholem (moja mama zmówiła już w jego intencji trzy nowenny obecnie odmawia czwartą).

Przeczytaj całośćEla: Modlitwa za brata o siłę do walki z nałogiem

Paulina: uzdrowienie z choroby alkoholowej

W pewnym momencie życia wiedziałam że pomóc może mi tylko modlitwa. Nowennę Pompejańską znalazłam w internecie, gdy szukałam modlitwy, która mogłaby pomóc pewnemu uzaleznionemu człowiekowi-mężczyźnie. Zostałam wysłuchana przed zakończeniem. Trzeźwości w jego życiu było mało, pil ze swoją rodzina, w ciągu jednego roku trzeźwych dni uzbierało się w sumie dwa miesiące, a później było coraz gorzej, prawie non stop pił. Wiele osób go skreśliło nie dając szans na cokolwiek. A ja bałam się ze w końcu zapije się na śmierć. W 40-stym dniu modlitwy rano byłam w rozpaczy, siedziałam płakałam i prosiłam Matkę Bożą o pomoc, poczułam ulgę nie wiedząc skąd i odmówiłam różaniec. Był to dzień w którym rozpoczął się jego okres trzeźwości. Płakałam ale ze szczęścia i dziękowałam Matce Bożej, po prostu czułam ze to dzięki Niej. Od tamtego dnia skończył terapie a jego trzeźwość mogę już liczyć w latach. Dostał on jednak więcej, niż się spodziewałam, skończyl szkolę średnia, zdał maturę, podniósł swoje kwalifikacje zawodowe, znalazł dobrą pracę, zareczyl się, zaplanował ślub i spodziewa się dziecka… Sa to lata w których Matka Boża dla więcej niż sie spodziewaliśmy, Jest niesanowita.
Ja również dostałam niesamowite laski, cały czas czułam że w końcu nie jestem z tym sama, było jakoś łatwiej znieść to co się działo i to co czułam, stałam się spokojniejsza, mimo łez które i tak rzadziej się pojawiały, po chwili ogarniał mnie wewnętrzny spokój ducha, czasem po zakończeniu modlitwy jeszcze czułam obecność Matki Bożej mimo ze Jej nie widziałam, czułam ze jestem bliżej Najświętszej Maryi co jest niesamowite, zaczęłam tez inaczej się modlić. Bardzo ważne jest to że przeżyłam niesamowita spowiedź, na której poczułam ulgę, lekkość i pogody ducha jakich nie czułam jeszcze w życiu.
Zapewne w świadectwie tym wielu łask nie zapisałam, jednak za wszystkie bardzo dziękuje.

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…