Sylwia: Złączenie mojej rodziny

Witam was serdecznie i pokój z wami, zacznę od tego że to moje pierwsze świadectwo ale na pewno nie ostatnie moją pierwszą nowenne odmówiłam w marcu 2019, 4 dni po urodzeniu mojego 2 syna geaniczylo to z cudem iż nowenna wymagała odemnie dużego zaangażowania i systemacznosci a zaczęłam ja odmawiać w najtrudniejszym momencie mojego życia ponieważ jestem narkomanka

Przeczytaj całośćSylwia: Złączenie mojej rodziny

Wioletta: Tak źle jeszcze nie było…

Nowennę odmówiłam w intencji uzdrowienia mojego uzależnionego od wielu lat Syna, po tym jak omal nie umarł. Wtedy zaczęłam Nowennę Pompejańską, którą zakończyłam dzień po jego wyjściu z ośrodka terapeutycznego. Przez prawie 2 tygodnie wydawało mi się, że coś się zmieniło.

Przeczytaj całośćWioletta: Tak źle jeszcze nie było…

Konrad: Trudy z pracą i zdrowiem

Zacznę może od tego, że od kiedy wierzę w Boga wytrzeźwiałem i mam czysty umysł. Jednak przez swoją przeszłość związaną z narkotykami oraz alkoholem zachorowałem na chorobę psychiczną. Mimo tego dalej szukałem po pewnej przerwie Boga i on mi zaczął pomagać na nowo.

Przeczytaj całośćKonrad: Trudy z pracą i zdrowiem

Halina: Mój syn powraca do zdrowia

Witam serdecznie. O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się z internetu jakieś 5 lat temu. Miałam poważne problemy z synem, zaczęły się one w szkole , gdzie nad moim synem inni uczniowie znęcali się psychicznie i fizycznie,popadł w ciężką depresje ,chciał popełnić samobójstwo, nie pomagali psychologowie ani psychiatrzy .Nie mogłam patrzeć jak moje dziecko cierpi. Przestał chodzić do szkoły, a najgorsze było to ,że zaczął szukać pocieszenia w narkotykach. Byłam całkiem bezradna, nie wiedziałam już gdzie szukać pomocy, sama zaczęłam popadać w depresje, jeden dzień był gorszy od drugiego. Jedynie cud mógł nas uratować.

Przeczytaj całośćHalina: Mój syn powraca do zdrowia

Joanna: Uwolnienie

Mój syn ciągle nie mogl się odnaleźć w świecie Bożym, zawsze trafial na towarzystwo ciągnące go w głębię otchłani, w której pętało się tylko zło . Narkotyki alkohol używki dopalacze i inne swiństwa , ktore w szybkim tepie pozbawiały go normalnego fumkcjonowania .Wydawac się mogło że już nic i nikt nie jest w stanie mu pomóc , wielu a raczej wszyscy!  poza garstka- już przekreslili jego żywot wręcz czekali na szybka śmierć jego wtedy doszla do mnie wiadomość o tej nowennie zaczęłam się modlic chwilę po zakończeniu jakiś miesiac syn poszedł do pracy, do kościoła i spowiedzi , próbuje żyć z czystym sumieniem a ja dziękuję Bogu za wysłuchanie.
Dzis zdałam sobie sprawę że to cud i muszę się podzielić Dziękuję Matko za serce nadzieje i wytrwałość Kocham Cię na Wieki. Dziękuję za uwolnienie Patryka z nałogów i przywrócenie normalnego życia Chwała Trójcy Świętej i Maryi!