Ania: Wiara i wytrwałość w modlitwie

Jesteśmy małżeństwem blisko 17 lat. Alkohol i kłamstwo było z nami od początku znajomości. Początkowo niewinne piwo. Potem coraz częściej mąż przychodził pijany. Coraz więcej kłamstw na temat wypłaty i niewypłacalności pracodawcy ‚bo zleceniodawca nie zapłacił’. Rozpoczelam studia zoczne. 5 lat wyrzeczeń, kombinowania jak nie wypaść w wieksze dlugi. Potem wyszedł na jaw hazard… Po urodzeniu drugiego dziecka nałogi rozkwitły.

Przeczytaj całośćAnia: Wiara i wytrwałość w modlitwie

Krystyna: Uwolnienie i nawrócenie syna

Odmawiam drugą Nowennę Pompejańską.Pierwszą zaczęłam odmawiać w pażdzierniku 2017 roku w intencji nawrócenia mojego męża.Niestety po jakimś czasie dołączyłam do tej samej nowenny inne intencje.Mój mąż nie był u spowiedzi od wielu lat i nie odczuwa takiej potrzeby.Czasami chodzi do kościoła ze mną i z naszym synem,ale robi to bez przekonania.Skończyłam tę nowennę i chociaż mąż nadal się nie nawrócił,to jednak wiele zmieniło się w naszych relacjach na lepsze.

Przeczytaj całośćKrystyna: Uwolnienie i nawrócenie syna

Anna: Nałogi, używki, narkotyki…

Pragnę Matce Bożej złożyć podziękowanie i złożyć świadectwo pomocy w uzdrowieniu mojego wnuka z nałogu narkotyków i używek.
Zacznę od tego: Swoją pierwszą nowennę rozpoczęłam chyba 3 maja 2015 r. dokładnie nie pamietam. Podchodziłam do niej z wielką obawą, czy dam radę pogodzić wszystko z różnymi trudnościami, które mogą pojawić się każdego dnia.
Nowennę rozpoczęłam odmawiać w wielkim bólu, rozpaczy i niemocy, prosząc Matkę Najświętszą o uratowanie wnuka ze szponów nałogu używek i narkotyków.

Przeczytaj całośćAnna: Nałogi, używki, narkotyki…

Michał: Wybrałem życie z Jezusem

Witam serdecznie, jestem w trakcie odmawiania czwartej Nowenny. Chciałbym złożyć świadectwo o dobroci Boga i Najświętszej Maryi Panny, za której wstawiennictwem otrzymałem wiele łask. Mam ponad 30 lat, kilka lat temu odeszła ode mnie żona z dzieckiem (z powodu tego jaki byłem). Moja droga do Boga rozpoczęła się około 3 lat temu. To wtedy Pan zaczął podnosić mnie z bagna moich grzechów. Zeby nakreślić obraz mojej tragicznej sytuacji – nie chodziłem od wielu lat do kościoła nie modliłem się, nadużywałem alkoholu, byłem uzależniony od marichuany, wielokrotnie zażywałem kokainę.

Przeczytaj całośćMichał: Wybrałem życie z Jezusem