Damian: Uwolnienie

Chciałbym wam opowiedzieć jak Matka Boża wraz ze swoim synem kierowała moim życiem. Ponad 2 lata temu postanowiłem odmówić nowennę w intencji znalezienia dziewczyny, miałem ją zacząć w Wielki Piątek, lecz przed jej rozpoczęciem napisała do mnie dziewczyna, która bardzo mi się podobała i tak zaczęliśmy się razem spotykać, mimo to zacząłem nowennę w intencji jaką sobie wcześniej zaplanowałem, była to moja pierwsza miłość i czułem się cudownie lecz z dniem zakończenia nowenny w naszym związku zaczęło się psuć, aż w końcu usłyszałem od mojej dziewczyny, że nie chce na razie żadnego związku i urwałem z nią kontakt.

Przeczytaj całośćDamian: Uwolnienie

Joanna: Uwolnienie

Mój syn ciągle nie mogl się odnaleźć w świecie Bożym, zawsze trafial na towarzystwo ciągnące go w głębię otchłani, w której pętało się tylko zło . Narkotyki alkohol używki dopalacze i inne swiństwa , ktore w szybkim tepie pozbawiały go normalnego fumkcjonowania .Wydawac się mogło że już nic i nikt nie jest w stanie mu pomóc , wielu a raczej wszyscy! poza garstka- już przekreslili jego żywot wręcz czekali na szybka śmierć jego wtedy doszla do mnie wiadomość o tej nowennie zaczęłam się modlic chwilę po zakończeniu jakiś miesiac syn poszedł do pracy, do kościoła i spowiedzi , próbuje żyć z czystym sumieniem a ja dziękuję Bogu za wysłuchanie.
Dzis zdałam sobie sprawę że to cud i muszę się podzielić Dziękuję Matko za serce nadzieje i wytrwałość Kocham Cię na Wieki. Dziękuję za uwolnienie Patryka z nałogów i przywrócenie normalnego życia Chwała Trójcy Świętej i Maryi!

Marta: Szczęście

o Nowennie powiedział mi kolega, nigdy nie wierzyłam w cuda ale stwierdziłam,że nie mam nic do stracenie. Po odmowionej Nowennie nagle w moim życiu stały się rzeczy o których nawet nie marzyłam. Poznałam mężczyznę, który w krótce zostanie moim mężem, kariera zawodowa nagle zmieniła się całkowicie i zaskakująco się układa, odzyskałam spokój wewnętrzny. Zawsze byłam sceptyczna i wiedziałam, że najważniejsza jest praca rąk, teraz już wiem, że najważniejsza jest wiara.

Patrycja: Uleczone małżeństwo

Pragnę złożyć tutaj także moje świadectwo niech to będzie zachęta do odmawiania NP dla tych którzy potrzebują pomocy. Dzisiaj odczulam wielką chęć i potrzebe napisania swiadectwa bo za kilka dni kończę NP w mojej intencji. W maju 2017 wstapilam w sakramentalny związek małżeński. Już kilka miesięcy po ślubie w naszym życiu zagoscilo zło. Mój mąż najważniejsza osoba w moim życiu zmieniła się nie do poznania. Bardzo mnie ranil słowami i czynami sprawiał mi ból nie do zniesienia moje życie zamieniło się w koszmar życie nie miało już dla mnie sensu z dala od rodziny czułam się samotna i opuszczona.

Przeczytaj całośćPatrycja: Uleczone małżeństwo

Ela: Modlitwa za brata o siłę do walki z nałogiem

Witam serdecznie wszystkich, jestem w trakcie odmawiania mojej czwartej nowenny, i muszę w końcu złożyć świadectwo. W moim dziennym rytuale jest zaglądanie i czytanie innych świadectw i wiem jak to też działa motywująco i ,,napędza wiatr w żagle”.Moje nowenny miały rożne intencje, i muszę z całego serca podziękować za wszystko co otrzymałam prosząc Matkę Bożą, obecnie modlę się za mojego brata który ma duży problem z alkoholem (moja mama zmówiła już w jego intencji trzy nowenny obecnie odmawia czwartą).

Przeczytaj całośćEla: Modlitwa za brata o siłę do walki z nałogiem

Karolina: Wysłuchana modlitwa

Chciałabym się z Wami podzielić moją historią o nowennie pompejańskiej. Od kilku ładnych lat modliłam się o dobrego męża. Na mojej drodze pojawiło się wielu chłopaków, niektórzy nawet się nadawali na kandydata na męża ale dla mnie ciągle to nie było to. Bardzo prosiłam Pana Boga o dobrego i wierzącego mężczyznę. Wielokrotnie byłam w sytuacji, kiedy nie miałam już siły i zaufania, że ułożę sobie życie w małżeństwie. W jednym z takich momentów poznałam pewną dziewczynę, która dała mi swoje świadectwo o nowennie pompejańskiej, po jej odmówieniu, znalazła męża. To mi dodało naprawdę mocnego „kopa”, bo choć trzy różańce dziennie wydały mi się nie do zrobienia, to jednak jej historia wywarła na mnie duże wrażenie.

Przeczytaj całośćKarolina: Wysłuchana modlitwa

Ela: Przytulenie do serca Maryi

Chciałam napisać przede wszystkim do osób które są w trudnych momentach, które „szarpią się ” ze swoimi problemami, w których jest wiele lęku i cierpienia i które sięgają po tą modlitwę.
Sama byłam/jestem taka. Kiedy przychodzi coś ciężkiego, kiedy ogarnia mnie wielki strach uciekam do Maryi- do nowenny. Odmówiłam już ich wiele, z perspektywy czasu, widzę,że nie zawsze odmawiałam-lecz tylko „mówiłam słowa”. Chciałam powiedzieć Wam,że najważniejsze jest zaufanie- trudny etap-ale możliwe i jeśli mi się udało, Wam na pewno też się uda. Zaufanie do naszej Matki, oddanie jej wszystkiego, całego życia i naszych spraw w jej ręce. Wtedy każda nasza modlitwa to, prośba do Maryi ,żeby modliła się za nas. Mamy tak mało siły i tak mało umiejętności, tak mało wiemy. Matka Boża będzie się modlić kiedy przytulimy się do jej serca i zaufamy. Nowenna, to przytulenie i ukojenie. Nie ważne intencje-Matka Boża wie co w naszych sercach. Ona chce żebyśmy jej zaufali i zawierzyli. Daje nam różaniec jako wołanie do niej , jako lek.
Zaufałam Maryi oddałam,jej swoje życie i odmawiam nowennę. Tak, dała mi ogromnie dużo, kiedy dwa lata temu wchodziłam na tą drogę nie miałam pojęcia jak dużo otrzymam…

Anonim: Wielkie mi rzeczy uczyniła Matka Boża

Na Nowennę Pompejańską trafiłam przypadkiem jakiś rok temu. Nie podjęłam się jednak wówczas jej odmawiania i właściwie nabrałam przekonania, że jest to dla mnie zbyt duże wyzwanie i raczej nigdy się na nie nie zdecyduję. W ciągu tego roku wydarzyły się w moim życiu różne rzeczy. Odsunęłam się od Boga i Kościoła. Uległam złudzeniu, że pieniądze i pozycja zawodowa dają mi więcej niż ma mi do zaoferowania Jezus. Po kilku miesiącach okazało się, że postęp na drodze zawodowej doprowadził mnie do ciężkiej nerwicy. Rzuciłam pracę i postanowiłam odpocząć. Wiedziałam, że mam wystarczająco dużo pieniędzy, by przeżyć kilka miesięcy bez pracy. Myślałam naiwnie, że jest to dla mnie czas regeneracji i zbudowania mojego życia na nowo. Ale wciąż w tej nowej wizji mojego życia nie było miejsca dla Boga.

Przeczytaj całośćAnonim: Wielkie mi rzeczy uczyniła Matka Boża

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące