Joanna: Wyproszona ciąża i zdrowie dziecka

Chciałam dać świadectwo – a tym samym siłę i nadzieję – dla innych kobiet i ich rodzin, które być może będą w takiej samej sytuacji, jak ja.
Dość późno wyszłam za mąż, miałam 37 lat, w związku z tym również późno zaczęliśmy starania o potomstwo.

Przeczytaj całośćJoanna: Wyproszona ciąża i zdrowie dziecka

Paulina: Sytuacja rodzinna

Dzień dobry-Pisze to świadectwo poraz 2 ponieważ już trochę minęło a moje świadectwo nie zostało ukazane -Nowennę te odmawiałam W intencji rodziny ,aby sytuacja rodzinna się poprawiła finansowo ,a także aby moje rodzeństwo i tata zmienili się , ponieważ nie potrafią się dogadać.Niestety sytuacja nie zmieniła się,a jest coraz gorzej ,lecz cały czas mam nadzieję że Bóg ma swoje plany na które ja się muszę zgodzić może to nie jest jeszcze czas na ich odmianę.

Przeczytaj całośćPaulina: Sytuacja rodzinna

Małgorzata: Proszę o modlitwę

Czytam świadectwa po jednej, trzech Nowennach i ciągle jeszcze nie napisałam swojego.
W 2016 roku rozpoczęłam modlitwę Nowenną o dobrego męża. W 2017 roku poznałam o 12 lat ode mnie starszego i statecznego jak mi się wydawało Andrzeja i w jego intencji (ateista), w intencji o zdrowie mojej mamy, o męża dla koleżanki i o męża dla mnie odmówiłam już dotąd 10 (dziesięć) Nowenn Pompejańskich w przeciągu dwóch lat.

Od tego czasu zaczęły się najgorsze czasy w moim życiu. Dlatego nie pisałam świadectwa żeby nikogo nie zniechęcać. Ale chwalić się nie ma czym. Moja mama zachowała na raka. jest obecnie po operacji, ale markery nowotworowe ma z każdym badaniem coraz wyższe. U mnie wykryto 7 niezłośliwych zmian nowotworowych. I polip, który zniknął w dzień operacji więc mnie ostatecznie nie zoperowali. Mialam poważne problemy z kręgosłupem, jelitami, kurzajkami, zostałam też okradziona. Przed Nowenną nie miałam większych problemów zdrowotnych. Ani nikt mnie nie okradł.
Wyszłam za mąż za Andrzeja za którego się modliłam, mieliśmy wiele wzlotow i upadków. Proponował mi aborcję. Stosował przemoc. Chciał mnie udusić.
Ostatecznie nie mógł znieść że się modlę i wyrzucił mnie z mieszkania i
zmienił zamki w trzy miesiące po ślubie. 13 dni przed skończeniem kolejnej
Nowenny za niego. Dałam na ok 10 mszy w naszej intencji. Nic nie pomogło.
Rozwiedlismy się jeszcze w zeszłym roku. W grudniu. Obecnie sprawa jest w sądzie metropolitalnym.
Modlitwa nie pomogła. A była to nieustannie odmawiana modlitwa również przez moją mamę.
Koleżanka jak nie miała tak nie ma męża. Ani ja. Przeżylam najgorsze czasy od momentu rozpoczęcia pierwszej Nowenny.
Natomiast w przeciągu tych 2 lat zadziały się rzeczy o które się nie modliłam. Zmieniłam pracę którą miałam. Była tam atmosfera po prostu nie do wytrzymania. Manipulacja i kłamstwa były codziennością nie do wytrzymania. Napełniało mnie to coraz większym smutkiem. Zdarzało się że odmawiałam modlitwę w pracy żeby wytrzymać do końca dnia, tygodnia, miesiąca. Pracuję od ok. roku w nowej pracy. Dostałam po roku podwyżkę w nowej pracy.
Po rozwodzie zmniejszają się nieznacznie moje problemy zdrowotne.
Sąd metropolitalny podjął moją sprawę w trybie pilnym.
Mam teraz wbrew pozorom i realnej ocenie sytuacji większy spokój.

Nowenna pomaga ale jednocześnie zła jest coraz więcej i jest ono coraz bardziej męczące.

bardzo proszę o modlitwę w mojej intencji, żeby chociaż nie było gorzej.

Waldemara: Małżeństwo to diament szlifowany całe życie

Nowenna rozpoczęta dla dalszej kontynuacji przemiany w relacjach małżeńskich. Myślę, że powielanie modlitwy dla rozwiązania problemu, jest ważne, zwłaszcza jeśli są to ciężkie sprawy z punktu widzenia ludzkiego. Bóg widzi więcej … Trudności z koncentracją, ale ten spokój jest nie do przecenienia, czasami wspaniały dreszcz uniesienia w modlitwie. Gdyby tak uzyskać częściej to doznanie… Zepsuta pralka po raz kolejny, krótki czas od poprzedniej naprawy. Ale część na gwarancji, wymiana bez dodatkowych kosztów. Na pewno przypadek 😊.

Przeczytaj całośćWaldemara: Małżeństwo to diament szlifowany całe życie

Alicja: Problemy rodzinne

Nowennę Pompejańską odmawiam od dwóch lat.codziennie czytam świadectwa , które się tutaj ukazują, dzięki nim mam jeszcze nadzieję ,że coś się zmieni w moim życiu na lepsze
Modlę się codziennie o łaski dla mojej rodziny, ale mam wrażenie ,że jest coraz gorzej.
Czasami jest tak ciężko, że już nie mam siły tego wszystkiego ogarniać.Oboje z mężem ciężko pracujemy, z tego zmęczenia ,pośpiechu i stresu robimy się nerwowi, zgorzkniali. Do tego wszystkiego jeszcze syn się pogubił nie ma pracy ,stał się opryskliwy, zupełnie jak nie moje dziecko.
Modlę się o lżejsze życie, pracę i wybranie dobrej drogi przez syna, ale ja chyba nie zasłużyłam na cokolwiek dobrego.Wszyscy teraz cieszą się Świętami, robią prezenty a ja
się tych Świąt po prostu boję.

Przeczytaj całośćAlicja: Problemy rodzinne

Matka: Dzieci zawierzone Matce Bożej

Wyruszyłam na pielgrzymkę autokarową do Włoch, której celem były Pompeje. Słyszałam o nowennie pompejańskiej, ale pomyślałam to nie dla mnie. Nie mam tyle czasu.
Chciałam zawierzyć moje sprawy w modlitwie „Jezu Ty się tym zajmij”. Proszę ojca Dolindo w tej sprawie.

Przeczytaj całośćMatka: Dzieci zawierzone Matce Bożej