Ewa: Kiedy już wszystko wydawało się stracone

Nowennę Pompejańską po raz pierwszy zaczęłam odmawiać 4 lata temu. Praktycznie do tej pory nie rozstaję się z nią. Trudno opisać ile przez ten czas ja i moi bliscy otrzymaliśmy łask. Mieliśmy malutkie dziecko, ogromne problemy finansowe, potem doszły zdrowotne tak moje jak i męża.

Przeczytaj całośćEwa: Kiedy już wszystko wydawało się stracone

Aleksandra: Ona działa ogromne cuda

Szczęść Boże Wszystkim, chciałabym podzielić się mocą, jaka jest w sile odmawiania Nowenny Pompejańskiej. Otóż w osttanim czasie miałam sporo problemów w pracy i w zyciu i tak bardzo zarliwie prosilam MatkeBoża, aby mi pomogła w trudach, ktore nastapily. Oddalam zarliwie swoj los pod opieke Matki Bozej i czulam jak Maryja opiekuje sie mna.

Przeczytaj całośćAleksandra: Ona działa ogromne cuda

Marzena: W intencji małżeństw

To moje pierwsze świadectwo, choć Nowennę odmawiam trzeci raz. Pierwszą w intencji zgody, pojednania w małżeństwie mojej siostry. Modlitwa została wysłuchana. Drugą w intencji ratowania mojego małżeństwa. Decyzję o drugiej Nowennie podjęłam po kłótni, która miała miejsce w Sylwestra.

Przeczytaj całośćMarzena: W intencji małżeństw

Agnieszka: Problemy małżeńskie

02.01 rozpoczęłam swoją pierwszą NP w intencji mojego małżeństwa, które od co najmniej pół roku zaczęło się dramatycznie psuć. Nie widziałam lepszego rozwiązania niż tylko modlitwa. Nie wiem czy dobrze się modliłam ale na pewno szczerze. Nowennę skończyłam 24.02. moja prośba może nie do końca została wysłuchana bo do dziś nasze relacje nie są nadal najlepsze ale myślę, że bez tej modlitwy i opieki Matki Bożej było by jeszcze gorzej.

Przeczytaj całośćAgnieszka: Problemy małżeńskie

LIST Agata: Nie poddawać się, tylko ufać

Jest to moja kolejna już Nowenna Pompejańska, którą odmawiam od maja zeszłego roku z jedną może 2 albo 3 tygodniową przerwą, gdyż kiedy byłam w sanatorium nie miałam możliwości odmawiania kolejnej Nowenny… Kiedy byłam w sanatorium, moje dolegliwości zmniejszyły się, już się cieszyłam, że kiedy wrócę do domu, będzie mi się żyło lepiej… Nic bardziej mylnego; Po powrocie do domu, zaczęłam odmawiać kolejną Nowennę- o to, aby pobyt w sanatorium przyniósł najważniejszy efekt- żeby wszelkie zabiegi, które miałam tam wykonane „spowodowały”, że uda mi się zajść w ciążę.

Przeczytaj całośćLIST Agata: Nie poddawać się, tylko ufać