obrączki

Paulina: Nowenna pompejańska o dobre życie

Nowennę skończyłam 13 marca. Przed rozpoczęciem nowenny uważałam, że nie dam rady, że to za dużo. Jednak ciągle wracała mi myśl, aby zacząć nowennę. W końcu namówiłam swojego narzeczonego, aby ze mną spróbował, abyśmy się wspierali i pilnowali aby codziennie odmawiać tę piękną modlitwę. Teraz jestem w szoku jak szybko upłynął ten czas. Uważałam, że nie dam rady a dzisiaj już zakończyłam nowennę. Razem z narzeczonym mieliśmy intencje o to aby się nam dobrze układało w życiu.

PrzeczytajPaulina: Nowenna pompejańska o dobre życie

Rozwód i małżeństwo

Agnieszka: Uzdrowienie małżeństwa dzięki nowennie pompejańskiej

Na nowennę pompejańską natrafiłam przypadkowo w internecie szukając pomocy w kryzysie małżeńskim. Mój mąż złożył pozew rozwodowy. Nie byłam bez winy. Bardzo żałowałam wszystkich moich popełnionych błędów, które przyczyniły się do rozwodu. Pogodziłam się z faktem ,że to moja wina i tak musi być jednak postanowiłam zawalczyć o to małżeństwo , bo mimo wszystko bardzo kochałam mojego męża . Zaczęłam modlić się do Matki Bożej Pompejańskiej, oraz Serca Pana Jezusa błagając o przebaczenie i uratowanie mojego małżeństwa.

PrzeczytajAgnieszka: Uzdrowienie małżeństwa dzięki nowennie pompejańskiej

Miłość, zachód słońca, serce

Adrian: Związek dzięki nowennie pompejańskiej

Nowennę Pompejańską odmówiłem w intencji ponownego nawiązania kontaktu i odnowienia relacji z moją byłą dziewczyną. Już trzeciego dnia postawiłem zaryzykować i poprosić o spotkanie po ponad 3 miesięcznej przerwie. W ciągu tych 54 dni Matka Boża pomogła nam uporać się z wieloma przeszkodami, które uniemożliwiały zbudowanie silnej więzi.

PrzeczytajAdrian: Związek dzięki nowennie pompejańskiej

Rodzina

Klaudia: Koniec konfliktów w rodzinie dzięki nowennie pompejańskiej

O nowennnie pompejanskiej słyszałam już pare lat temu, ale z racji natłoku obowiązków i nauki nie podejmowałam sie tej cudownej modlitwy. Mojemu życiu od zawsze towarzyszyły problemu, ale byłam w stanie je udźwignąć, aż do tego momentu… Moi rodzice od jakiegoś czasu zaczęli się niepokojąco kłócić. Tłumaczyłam to sobie, ze w kazdym małżeństwie są kłótnie, ale z czasem zaczęły byc one coraz częstsze… Moja mama często płakała, tata chodził zdenerwowany a i ja coraz częściej płakałam. Próbowałam za kazdym razem godzić rodziców, zapominałam o swoich sprawach i problemach… ale tez mialam coraz mnie sił na to.

PrzeczytajKlaudia: Koniec konfliktów w rodzinie dzięki nowennie pompejańskiej

>