Longina: Pojednanie w rodzinie

Czwartą NP odmówiłam w intencji spokoju i pojednania w mojej Rodzinie. Nie mogłam porozumieć się z moją dorastającą córką. Ciągle iskrzyło między nami. Fochy, pyskowanie, brak wzajemnego zrozumienia, niezadowolenie – tak było każdego dnia. Do tego powróciły „demony” przeszłości czyli trudne wspomnienia kryzysu w moim małżeństwie. Z dnia na dzień uchodziło ze mnie powietrze. Postanowiłam rozpocząć odmawianie kolejnej Nowenny.

Przeczytaj całośćLongina: Pojednanie w rodzinie

Urszula: Prośba o miłość dla dwóch małżeństw

Do modlitwy nowenną pompejańska przynaglił mnie kryzys w małżeństwie mojej siostry. Siostra po prawie 10 latach małżeństwa zastanawiała się czy nie odejść od męża, bardzo kłócili się. Powiedziałam im, że mają być razem, bo taka jest wola Pana Boga i że będę się modlić o miłość i wiarę dla nich różańcem. W części dziękczynnej dowiedziałam się, że wyjeżdżają razem nad morze. Kryzys został zażegnany. Minęły od tego czasu ponad 3 lata, niedawno urodziło im się czwarte dziecko, kończą budować dom. Wielkie i niesamowite jest działanie Boga. Jemu chwała.

Przeczytaj całośćUrszula: Prośba o miłość dla dwóch małżeństw

Renata: Pojednanie z mężem

Dzień dobry,
pragnę zachęcić wszystkich do odmawiania Nowenny pompejańskiej. Ona działa !
Jakiś czas temu rozstaliśmy się z mężem. Chodziło o inną kobietę. Przeżyłam szok, kiedy się o tym dowiedziałam i byłam wściekła, ale trudno było zapomnieć kilkanaście wspólnie spędzonych lat i tak z dnia na dzień się odkochać. A przede wszystkim mamy wspaniałą córkę, która jak każde dziecko pragnie aby rodzice byli razem. Tak więc podjęłam walkę o to, aby mąż do mnie wrócił. Pewnego dnia trafiłam w internecie na Nowennę pompejańską.

Przeczytaj całośćRenata: Pojednanie z mężem

Magdalena: Przemiana, spokój i pożegnanie

Moje świadectwo pisze jako kolejne na przestrzeni dwóch ostatnich lat w ciągu których zmagalismy się z chorobą nowotworową mojego taty. W czasie tym nieustannie wraz z rodziną omawialiśmy Nowenne w intencji cudownego uzdrowienia mojego ukochanego tatusia. Dzięki Nowenne czas choroby był nie tylko czasem wytrwalej i dzielnej walki z rakiem, która z trudem ale i wielka determinacja podejmowalismy. każdego dnia.ale przede wszystkim nadziei, ogromnej przemiany w sercach każdego z nas i w końcu pogodzenia się że śmiercią bliskiej osoby. Teraz już, zobaczywszy wszystko w dalszej perspektywie mam pewność że choroba była błogosławieństwem które miało dokonać przemiany w sercu mojego taty, sprawić by stał się lepszym człowiekiem. Tak też się stało. Tato spokornial i stopniowo godzil się z postępująca choroba, a my wszyscy przy nim. Tak w życiu jest i taka jest natura ludzka że w swej ograniczonosci prosimy o rzeczy które nie są dla nas najlepsze w aspekcie naszego przyszłego życia. Tak też było w naszym przypadku, gdyż nikt z nas nigdy nie modlił się w innej intencji aniżeli uzdrowienie. Bóg jednak wie co czyni.

Przeczytaj całośćMagdalena: Przemiana, spokój i pożegnanie

Artur: Uratowane małżeństwo

Nowennę Pompejańską zacząłem odmawiać w dniu, w którym żona powiedziała mi, że zamierza ode mnie odejść. Modliłem się w intencji uratowania mojego małżeństwa i przemiany życia naszej rodziny. Najświętsza Maryja Panna wysłuchała moich próśb i niedługo po zakończeniu nowenny udało mi się w dużej mierze uporządkować relacje z moją żoną.

Przeczytaj całośćArtur: Uratowane małżeństwo