Modlitwa ręce różaniec

Ewa: Nowenna pompejańska o uzdrowienie

Właśnie zakończyłam odmawianie Nowenny Pompejańskiej. Była to moja pierwsza Nowenna. Z Maryją od zawsze czułam się mocno związana. Bardzo często powierzalam jej swoje modlitwy i prośby. Od kilku lat różaniec stał się nieodłącznym elementem mojej codziennosci. Odmawialam go codziennie w różnych intencjach, najczęściej za zdrowie rodziny i za dusze zmarłych. Mimo, że często miałam poczucie, że modlitwa była odmówiona niedokladnie czy w pośpiechu, Maryja nigdy nie zostawiła mnie w potrzebie.

PrzeczytajEwa: Nowenna pompejańska o uzdrowienie

para

Łukasz: To był wielki cud

Chcę zaświadczyć, jak Maryja może uratować i pomóc w największej nawet potrzebie. W takiej sytuacji byłem ja, zresztą juz nie raz bo nowenn odmówiłem juz kilka i prawie wszystkie były wysłuchane, o czym już kiedyś pisałem. W mojej intencji odmówiłem dwie nowenny jedna po drugiej. Byłem w tragicznym położeniu, gdyż sprawa o którą prosiłem, dotyczyła intymnej mojej dolegliwości, którą miałem od urodzenia. Nie wiem czemu wcześniej tego nie leczyłem, może musiało tak być, żebym doświadczył łaski Bożej.

PrzeczytajŁukasz: To był wielki cud

szpital

Emilia: Praca dla wnuka i poprawa zdrowia

Moją pierwszą Nowennę Pompejańską odmówiłam w intencji nawrócenia grzeszników spośród, których ja jestem największym grzesznikiem. Wkrótce po skończonej nowennie zaczęłam odmawiać następną w intencji mojego wnuka z prośbą o pomoc w znalezieniu pracy. W związku z panującą pandemią otrzymanie pracy było bardzo trudne, mnóstwo wysłanych CV i brak odpowiedzi. Już w trakcie odmawiania części dziękczynnej został zaproszony na rozmowę rekrutacyjną. Jednakże pracę otrzymała inna osoba. Po kilku dniach osoba ta zrezygnowała, a pracę otrzymał wnuk.

PrzeczytajEmilia: Praca dla wnuka i poprawa zdrowia

modlitwa

Małgorzata: Matka Boża pomaga dźwigać krzyż

„…wszystkim głosić będę jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną…” Tak, Mateczko, tyle razy obiecywałam Ci to w częściach dziękczynnych Nowenny i tyleż samo spraw odciągało mnie od złożenia tego świadectwa. Po raz kolejny przekonuje się, nędzna, CZYM jestem w świetle Twego majestatu, jak ogromnie cierpliwa jest Twa matczyna miłość…
Dziękuję Ci Boże Ojcze za wszystkie trudności, za Maryję, do której mogłam się przytulic, gdy wydawało się, że ciężkie chwile będą trwać bez końca.
Dziękuję za osoby, wydarzenia (gdyż w przypadkowe zbiegi okoliczności już nie wierzę), które przede mną przedstawiłeś, a które doprowadziły mnie i przekonały do odmawiania Nowenny Pompejańskiej.

PrzeczytajMałgorzata: Matka Boża pomaga dźwigać krzyż

Szpital

Bożena: Operacja w szpitalu

Chcę podziękować Matce Bożej Pompejańskiej za cud jaki wydarzył się w szpitalu. W październiku 2020 r. miałam robioną pod pełną narkozą operację zatok i przegrody. W dniu operacji skończyłam odmawiać nowennę pompejańską o jej szczęśliwy przebieg, żebym się po niej wybudziła i w dobrym stanie opuściła szpital i nie zaraziła się koronawirusem w czasie pobytu w szpitalu.

PrzeczytajBożena: Operacja w szpitalu

>