Małgorzata: Moje cuda dzięki nowennie pompejańskiej

nowennę pompekjską odmówiłam 3 lub 4 razy. pierwszy raz odmówiłam nowennę w 2008 roku. złamane serce. byłam roztrzęsiona, kłębek nerwów. modlitwa pozwoliła mi przetrwać, nie załamałam się. nie otrzymałam tego co chciałam, choć prośbę swą formuowałam – „tak by było dobrze”. i stało się, tak by było dla mnie dobrze – choć dostrzegłam to dopiero później. nie była to miłość dla mnie. dobrze się stało, że się skończyła, a ja nie załamałam się dzięki modlitwie. drugi raz w 2010 roku.

PrzeczytajMałgorzata: Moje cuda dzięki nowennie pompejańskiej

depresja

Monika: Próba samobójcza

Pod koniec grudnia byłam u kresu sił. Miałam myśli samobójcze, próbowałam się powiesić. Popadłam w długi, piłam, nic mnie nie cieszyło. Nie miałam wsparcia w rodzinie. Mam ojca który niszczy mi życie. Bałam się odbierać od niego telefony. Marzyłam tylko o śmierci. I natknęłam się na Nowennę. Zaczęłam się modlić 10 dni temu.
Dziś (wiem, że to niesamowite) moje myślenie zmieniło się o 180 stopni.

PrzeczytajMonika: Próba samobójcza

depresja

Małgorzata: Lęki

Chciałam podzielić sie świadectwem z mojej pierwszej litanii. O jej mocy słyszałam od dawna, zawsze jednak myslałam, że jest to niewykonalne. Jestem samotną mama dwójki dzieci, teraz już duzych🙂sama je wychowuje, sama zawsze z nimi jeździłam wszędzie, nie było dla mnie rzeczy niewykonalnych, nie miałam strachu. Sama przeszłam kilka operacji, a niedawno leczenie nowotworowe Mamy (wiec szpitale, chemia, naświetlania).

PrzeczytajMałgorzata: Lęki

Depresja

Aleksandra: Uzdrowienie z depresji

Moje świadectwo dotyczy uzdrowienia z depresji.
Będąc w ciężkim momencie mojego życia, zmagając się z myślami samobójczymi, moja mama zaczęła odmawiać Nowennę Pompejańską w intencji mojego zdrowia psychicznego. Już po kilku dniach od rozpoczęcia Nowenny mój stan się znacznie poprawił , nabrałam chęci do życia.

PrzeczytajAleksandra: Uzdrowienie z depresji

depresja

J.: Depresja, spokój

Moja kolejna nowennę odmawiałam o wyjście z depresji, rozpoczęłam ja 1 listopada a skoczylam 24 grudnia. W międzyczasie modliłam w godzinie łaski 8 grudnia, w tym dniu poczułam dziwny spokój, radosc aż sama się dziwiłam „dlaczego jestem taka spokojna?”. Teraz już wiem ze to zasługa Najświętszej Panienki, dostałam łaskę spokoju o zaczęłam patrzeć inaczej na moją sytuację zyciowa.

PrzeczytajJ.: Depresja, spokój

>