Magda: Maryja Naszym ratunkiem!

O nowennie dowiedziałam się jakiś rok temu od moich rodziców, którzy od zawsze byli bardzo wierzący, a od kilku lat postanowili pielgrzymować, co spowodowało, że dowiedzieli się, a tym samym ja jako ich córka, o wielu modlitwach i świętych, o których dotąd nie mieliśmy pojęcia. Jednak nieważne ile moi rodzice się modlili, ja poszłam swoją drogą i przyznaję, Bóg zawsze był obecny, ale moje relacje z nim z latami się bardzo ochładzały. Jako dziecko miałam aspiracje zostania zakonnicą, uczestniczyłam w scholi i ogólnie byłam blisko Kościoła. Później nadszedł okres dojrzewania, z Bogiem i Kościołem bywało różnie; poznałam swojego obecnego męża mając 17 lat, co jeszcze trochę oderwało mnie od Kościoła.

Przeczytaj całośćMagda: Maryja Naszym ratunkiem!

Ewa: Depresja

Od dziecka byłam wychowywana w wierze, jednak będąc coraz starsza osobą trochę traciłam chęć chodzenia do kościoła, więc stałam się typowo wierzącą osobą, nie praktykującą. Wiedziałam o istnieniu Boga, świadomość piekła oraz nieba, ale nie miałam pojęcia jak bardzo Bóg mnie kocha i jak bardzo brakuje go w moim życiu.

Przeczytaj całośćEwa: Depresja

Zbyszek: Trudna długa droga

To trzecie świadectwo składam po odmówieniu trzeciej Nowenny Pompejańskiej. Mam nadzieję, że pozwoli ono niezdecydowanym rozpocząć zmiany w swoim życiu. Prosiłem w niej o sprawy, które wtedy wydawały mi się najważniejsze i najtrudniejsze do osiągnięcia w życiu mojej córki. Wierzyłem, że jeśli to się stanie, to odmieni jej życie. Matka Boska wysłuchała moją intencję i choć miałem chwile zwątpienia, spowodowała, że wszystko zostało spełnione.

Przeczytaj całośćZbyszek: Trudna długa droga