Marzenna: Depresja w małżeństwie

Postanowiłam napisać to świadectwo, gdyż z całego serca wierze, że Maryja jest że mną czuwa i powoli uzdrawia moje małżeństwo. Obecnie mój mąż przeżywa stany depresyjne,ma straszne wahania nastrojów,odsunął się od naszych znajomych i co najgorsze zdarza mu się sięgać po alkohol.Kiedy jest pijany dziwnie się zachowuje,ucieka,mówi niestworzone rzeczy co bardzo wtedy cierpię i się go poprostu boję. Oczywiście leczy się u psychiatry i zażywa lekarstwa, co uważam za cud że wogóle udało mi się go namówić na ta wizytę.

Przeczytaj całośćMarzenna: Depresja w małżeństwie

Viktoria: Nowenna do Maryi Rozwiązującej Węzły pomogła mi znaleźć pracę

Skończyłam studia rok temu. Były naprawdę trudne, więc miałam nadzieję, że ze znalezieniem pracy nie będzie problemu. Tym bardziej, że już na studiach łapałam doświadczenie. Pragnęłam znaleźć pracę w zawodzie. Niestety po drodze okazało się, że mimo talentu i chęci do pracy nie mogłam znaleźć satysfakcjonującego zajęcia. Pracując w mojej branży dostawałam bardzo niską pensję i z dużym opóźnieniem, często nawet miesięcznym. Zostałam tam tylko 3 miesiące. W kolejnej pracy harowałam umysłowo przez 8 godzin dziennie próbując jak najbardziej się wykazać, mimo również zadziwiająco niskiej pensji. Jednak podobało mi się to co robię i naprawdę zależało mi na projektach, które prowadziłam. Nagle przed końcem okresu próbnego i czasie negocjacji wynagrodzenia (tymczasowe było za niskie na jakiekolwiek życie) szef zaczął mi wytykać błędy i postawił ultimatum, że mogę zostać na stanowisku za taką samą stawkę. Postanowiłam odejść z pracy, również ze względów jego niezbyt kulturalnych zachowań. Potem przez 3 miesiące mimo wykształcenia nie mogłam znaleźć pracy.

Przeczytaj całośćViktoria: Nowenna do Maryi Rozwiązującej Węzły pomogła mi znaleźć pracę

Wojciech: Pokój duszy i uzdrowienie z depresji, nerwice lękowej

Ludzie, jestem zwykłym człowiekiem. Kiedy rozpoczynałem nowennę – nie widziałem już przyszłości dla swojego dalszego życia. Miałem bardzo rozwiniętą depresje, silne stany lękowe, myslalem nawet o samobojstwie. Wydawało mi się, że nawet Bóg mnie opuścił co przytłaczało dodatkowo moją duszę nie do zniesienia… Jednak obietnica dana przez Matkę Boską jest obietnicą – każdy kto odmówi „pompejanke” dozna łaski o którą prosi. Dziś, gdy za parę dni kończę odmawianie tej rozłożonej na 54 dni modlitwy chcę wykrzyczeć wszystkim – TO DZIAŁA i nie na zasadzie samosugestii tylko naprawdę!!

Przeczytaj całośćWojciech: Pokój duszy i uzdrowienie z depresji, nerwice lękowej

Dariusz: Uzdrowienie z depresji

Pochwalony Jezus Chrystus. Mam na imię Darek. Chciałem złożyć swiadectwo że Matka Najswietsza uzdrowila mnie z depresji i stanów podobnych.Modlilem się o tą łaskę 5 miesięcy,a wyzwolila mnie z tej paskudnej choroby 11 Listopada. Prawie w dzień rocznicy 100 odzyskania niepodległości. Polecam wszystkim gorąco tę modlitwę. Z Panem Bogiem.

Katarzyna: Uzdrowienie

Odmawiam już trzecią Nowennę w intencji mojego syna. W wieku dojrzewania zaczęło się z nim dziać coś złego. Stracił radość życia, ogarnęła go apatia, nie chciał się uczyć, był smutny, nie mógł się skupić na nauce. W końcu lekarz psychiatra postawił diagnozę, że jest to depresja wieku dojrzewania.

Przeczytaj całośćKatarzyna: Uzdrowienie

Monika: Nadzieja umiera ostatnia

Jestem 30 letnia kobieta żoną i matka. Rok temu mój mąż zaczął mieć problemy ze zdrowiem. Wszystkie problemy dusil w sobie i upijal się, aż w końcu swój organizm doprowadził do alkoholizmu. Wszelkie moje próby pomocy mu odpychal. Zaczął mnie traktować jak wroga.  W nocy jak spał organizm jego doprowadzał go do takiego stanu że jęczał, okno musiało być otwarte bo duszno mu bylo wtedy przyjmował leki na depresję. Niestety przez mieszanie leków z alkoholem czuł się właśnie fatalnie.

Przeczytaj całośćMonika: Nadzieja umiera ostatnia

Maja: Matko Boża, dziękuję ci za Twą opiekę

Odmówiłam juz drugą nowenne pompejanska, odzyskalam spokój ducha, łaska tej modlitwy dodala mi siły, odwagi i przede wszystkim nadziei na lepsze, w czasie gdy zmagalam się z depresyjnym nastrojem, dodawala mi otuchy. Dziękuję Krolowo Różańca Świętego, za dar tej modlitwy i za to, że ukoilas mój ból.

Agnieszka: Dziękuję, Mateńko

Modlę się nowenną od 4,5 roku obecnie kończę 29 nowennę Dziękuję Ukochanej Maryi za opiekę, pomoc i otrzymane łaski, za to że doprowadziła mnie do Jezusa. Pan Bóg sam wybiera czas i miejsce obdarowania nas tym czego potrzebujemy. On wie lepiej czego w danym momencie nam potrzeba jak najtroskliwszy Ojciec obdarza nas zawsze w porę, często rozumiemy to po latach patrząc na nasze życie. Miałam przerwy w odmawianiu nowenny, ale w takie dni moje życie traciło „smak” nie potrafię tego wytłumaczyć, zrozumieją mnie Ci którzy modlą się tą modlitwą. Najukochańsza Mama była ze mną w trakcie terapii DDA, wychowałam się w domu alkoholowym, najstarsza córka i tylko ja po ludzku pojmując ” nie ułożyłam sobie życia”, wiecznie krytykowana, wyśmiewana w domu i w szkole (ważyłam 120 kg).

Przeczytaj całośćAgnieszka: Dziękuję, Mateńko