Zuzanna: Moja pierwsza nowenna

Od zakończenia mojej pierwszej nowenny pompejańskiej minął ponad tydzień. Modliłam się o powrót ukochanego, jednak prośba ta nie została wysłuchana. Mimo to Matka Boża obdarzyła mnie wieloma łaskami. Po kilku dniach odmawiania modlitw mój były chłopak zadzwonił do mnie i bardzo długo ze sobą rozmawialiśmy, był to dla mnie cud, gdyż on bardzo nie chciał już mieć ze mną jakiegokolwiek kontaktu. Wtedy uwierzyłam, że Maryja mnie słucha. Z dnia na dzień kontakt z moim byłym chłopakiem stawał się coraz lepszy. Pod koniec nowenny spotkaliśmy się, byłam bardzo szczęśliwa, ale niestety na drugi dzień wszystko wróciło do rzeczywistości. Dla niego to była jednorazowa sytuacja, więc straciłam jakąkolwiek nadzieję, że on do mnie wróci. Mimo to dotrwałam do końca nowenny i podziękowałam Maryi za wszystko, co dla mnie zrobiła. Dziś z moim byłym chłopakiem nie mamy już kontaktu, kiedy wyznałam mu swoje uczucia, on się wycofał. Postanowiłam, że nie poprzestanę jednak na tej jednej nowennie. Będę ją nadal odmawiać, ponieważ przynosi mi ukojenie i daje ogromną siłę.


Dla wszystkich czytelników naszej strony przygotowaliśmy promocję: przy składaniu zamówienia na książki, filmy lub płyty o nowennie pompejańskiej, otrzymasz 10% dodatkowego rabatu.
Jak dostać zniżkę? – Zamawiając na stronie www.rosemaria.pl przejdź do koszyka i w polu Zastosuj kod rabatowy wpisz kod rose10 .
Kupon jest ważny do 31 lipca 2019 r.

Msza św. w Pompejach

- 25 LIPCA 2019 -

28
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Wątki komentarzy
25 Wątki z odpowiedziami
14 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
13 Autorzy
aniaJolantaLulaKamilMarz Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Dziubek
Gość
Dziubek

A mi jest naprawdę przykro… nie wiem co mam myśleć. Już mnie wszystko dołuje. Jestem samotna zmowilam 3 nowenny w intencji znalezienia dobrego meza po prostu miłość. W tym roku minie 3 lata i nadal nic nie ma. Smutno mi patrzeć i dowiadywać się o nowych slubach znajomych. Jak ja nawet chłopaka nie mam. Żeby nawet porozmawiać wymienić się poglądami myślami gdzieś pojechać. Nie wiem ile mam czekać. Czy wogole ma to sens. Mam 26 lat. Proszę Was i pomoc jakieś wsparcie może wyrażenie swojej opinii świadectwo ? Naprawdę jest mi ciężko. Nie ma to.wszystko sensu.. tracę siły do walki.

Gieka
Gość
Gieka

Nie narzucaj Bogu swojej prośby;) pozwól by Cię prowadził, zaufaj mu. Jestem w tym momencie w podobnej sytuacji i uwierz wiem co czujesz. Oddaj to Bogu i żyj życiem, korzystaj z niego a zanim sie obejrzysz obdarzy Cię tym czego pragniesz. Po prostu mu zaufaj 🙂

Cezary
Gość
Cezary

Z pewnością napotykasz na swojej drodze interesujących facetów. Może warto do któregoś zagadać? Uwierz mi, że nie wyjdziesz w ich oczach na desperatkę. Zwykła rozmowa może być początkiem czegoś pięknego.

Dziubek
Gość
Dziubek

Raczej takich nie spotykam na swojej drodze. A bardzo bym chciała. Przeważnie spotykam takich to coś z nimi nie tak. Albo jacyś desperaci. Nie mogę trafić na normalnego faceta. Choć jestem normalna dziewczyna. I nie wiem czemu nawet nie mam bratniej duszy. To takie dolujace i przygnębiające. Ze w moim wieku a nawet młodszym mają już swoje drugie połówki, dzieci. A ja nie mam nikogo. To boli.. Ale chyba skazana jestem na samotność. Tak naprawdę żyje bo żyje. Jutro już by mnie mogło nie być bo i po co.także to wszystko jest bez sensu. Inni po prostu mają szczescie w… Czytaj więcej »

anna
Gość
anna

i tu jest właśnie błąd w myśleniu, „żyję bo żyje”. Masz tak żyć,że mąż będzie tylko dopełnieniem życia a nie całym Twoim życiem, a wtedy pojawi się ktoś na Twojej drodze. Dbaj o siebie,ładnie się ubieraj, bądź uśmiechnięta.

Maria
Gość
Maria

Otóż to:) ja dzięki modlitwie zrozumiałam że trzeba dbać o siebie, swoje samopoczucie. Czuć się samym ze sobą dobrze A mąż ma być tylko kwestia wyboru, dopełnieniem:)

Kamil
Gość
Kamil

Dziubek a ty skąd jesteś? Ja mieszkam w Rzeszowie i chętnie zaproszę cię na kawę.Mam 26 lat

Lula
Gość
Lula

Dziubek, masz 26 lat, a nie 40 i na te żale za wcześnie. Jestem przeciwniczką lamentacji rozsiewanej przez single, co nie znaczy: twierdzę, że powinni milczeć. Ale sama piszesz żyjesz, bo żyjesz. Zatem albo będziesz trwać w tej beznadziei albo po prostu odpuścisz, skupisz się na innych sprawach (np. pogłębisz życie duchowe, a tu zawsze jest co robić) i wreszcie odrzucisz to poczucie nieszczęścia, nietrafienia i „wyroku”.
Z Bogiem!

ania
Gość
ania

Dziubek zostaw jakiś namiar na siebie. Chętnie bym z Tobą pogadała

Maria
Gość
Maria

Rozumiem Ciebie, bo od 2016 odmówiłam 3 nowenny o dobrego męża. Mam 27 lat i obecnie nie mam chłopaka. Fakt jest mi z tym czasami trochę ciężko, ale nie wszystko jesteśmy w stanie zrozumieć. Nie uważam, że nowenny mi nic nie dały. Wręcz przeciwnie bardzo pomogły mi poznać siebie, Boga, splynelo na mnie wiele roznych łask. Przez te trzy lata dużo się zmieniło. Nie mam żalu do Pana Boga, że nie poznałam miłości mojego życia. Jestem wdzieczna, ze przez rozne zdarzenia zyciowe nauczyłam się cieszyć każdym dniem. Ja zamierzam podjąć jeszcze jedna nowennę w tej intencji. 🙂 Grunt to się… Czytaj więcej »

Dziubek
Gość
Dziubek

Maria
To jakbym czytała o sobie. Tez nie uważam że nowenny nic nie daly. Zblizyly mnie do Boga, Maryi. Poznałam go żywego. Ale wiesz że jak masz zaufanie w Bogu o którym piszesz to nie musisz po raz 4 powielac tej intencji. Te nasze intencje zostały zaniesione przed Boży tron. Tylko teraz kwestia jest taka czy Pan Bóg ich wysłucha i.pomoże nam siebie odnaleźć. Tzn te drugie połówki jabłka czy być może nie spełni tego bo ma inny plan wobec nas..może to nie jest nam dane po prostu mimo tylu modlitw. Może mamy być same i wielbić go w samotności.

Maria
Gość
Maria

To prawda. Może trzeba nam jeszcze trochę czasu. 🙂 A może Bóg ma inny plan wobec nas. Czas pokaże. 🙂 jesteśmy młode, wszystko przed nami. Myślę że póki co nie mamy tracić nadziei:)

Marz
Gość
Marz

Ja mam już 33 lata i też nic. Już 15 lat modlę się o męża o drugą połówkę i nic. Zawsze jak kogoś znajdę, to się to psuje, albo spotykam kogoś na swojej drodze, co mnie się w ogóle nie podoba. Moim zdaniem modlitwa jest pewnym ukojeniem, ale absolutnie nic nie daje. Bóg co sobie wymyślił, to to będzie. Żadna modlitwa nic w temacie nie pomoże.

ania
Gość
ania

Ja też od wielu lat modlę się o dobrego męża. ZMówiłam kilka nowenn w tej intencji. Mam 26 lat, od 2 jestem sama. Chłopak, którego kocham mnie nie chce, bo brat mu zabronił się ze mną spotykać. Powoli oswajam się z tą myślą, że będę już sama.

tez Ania
Gość
tez Ania

Dziewczyny !!! Jak ja lubię teksty – mam dwadzieciaparę lat, nie mam męża, już zawsze będę sama. Halo! Ja mam 39 lat, udziela się tu poza mną kilka dziewczyn w wieku około 40 lat. My tez jesteśmy same. Jak mamy się czuć czytając takie teksty dziewczyn o 15 lat od nas młodszych?

Dziubek
Gość
Dziubek

Podbudowalas mnie :p Ale z drugiej strony jakby mi przyszlo czekac 40 lat na miłość to bym odpuscila sobie już po 30 stce. Powiedzialabym trudno na tyle modlitw i jestem sama. Widocznie tak ma byc. Inni mogą mieć mezow/żony dzieci sens życia A ja mam być sama. O mnie Bóg w tej kwestii zapomniał. Tego szczęścia mi nie chciał dac mimo wiernej służby mu przez całe życie. Taka wola Boża i tyle.

tez Ania
Gość
tez Ania

Dziubku, lekko nie jest, ale staram się nie tracić nadziei. Poza tym, trzeba po prostu zyć tym, co jest tu i teraz.

Dominika
Gość
Dominika

Dziubek a modlilas się do św Józefa? Może spróbuj, jest modlitwa do niego o dobrego męża, plus 30 dniowa nowenna

Dziubek
Gość
Dziubek

Modlić się modlilam do św Józefa 9 dniowa nowenna i do św Antoniego też 9 dniowa nowenna. Oprócz tego modlilam się także do innych świętych. Tak naprawdę od 3 lat modlę się intesywnie w tej intencji. Różnymi modlitwami, gdy jestem w nowych kościołach sanktuariach też o to się modlę. Kilka razy dalam na mszę w tej intencji w Częstochowie i innych kościołach. Ale dzięki ,,Dominika” spróbuję jeszcze odmówić tą 30 dniowa do Józefa. Jak to mówią czas poświęcony na modlitwę nigdy nie jest czasem straconym. Wiem i czuję obecność Maryi. Noszę nawet 2 szkaplerze. Szkapkerz karmelitanski Matki Bożej i szkaplerz… Czytaj więcej »

Jolanta
Gość
Jolanta

Modlisz się, ale cały czas w tej jednej intencji o miłość, o dobrego męża. A może powinnaś pomodlić się za kogoś innego; np. za dusze w czyśćcu cierpiące

Dominika
Gość
Dominika

Spróbuj jeszcze napisać list do św Józefa i wsadz go pod figurkę św Józefa albo za jego obraz, możesz też wsadzić do pisma świętego ja tak robiłam bo nie mam figurki ani obrazka, mam nadzieję że Ci pomoże, życzę Ci tego, a jak będę w Gietrzwaldzie to pomodle się za ciebie przy wizerunku Matki Bożej Gietrzwaldzkiej w twojej intencji. Trzymaj się!

Lula
Gość
Lula

Dobrze, że tu trafiają 🙂 Po przeczytaniu cennych porad może lepiej spożytkują te 15 lat. Ja żałuję, że nie miałam lepszego kontaktu z Bogiem w wieku dwudziestu kilku lat.

Robert
Gość
Robert

Witam! No widzę że życie pisze różne scenariusze, jedne dziewczyny czekają na męża po 40 lat a ja w wieku 41 straciłem żonę która po chorobie zmarła 5 maja też w wieku 41 lat, ciekawe czym mnie Bóg jeszcze zaskoczy bo tym to mi dał popalić.

Dziubek
Gość
Dziubek

Robert Nie można mieć wszyskiego. Jak slubowales jej ze nie opuscisz jej aż do śmierci. I to właśnie śmierć Was rozlaczyla to jest zarazem smutne ale i piękne. Tak powinno być. Jak już człowiek znajdzie ta druga polowke to powinien się jej trzymać. Przede wszystkim kochać, szanować i doceniać. Bo jak ja straci to nie wiem czy będzie mu lepiej. Może na chwilę a co potem ? Przychodzą wieczory, kolejne dni.. człowiek czuję się naprawdę samotny. Samotność jest chyba najgorsza. Jak to Bóg powiedział że nie dobrze jak człowiek jest sam dlatego wyjął jedno z żeber Adama i stworzył niewiaste.… Czytaj więcej »

Robert
Gość
Robert

Dzięki, no chciałbym być coraz lepszy, Bogu bardzo dziękuje ze mi ją dał, szkoda ze tylko na tyle. Co do bycia razem w wieczności to było by piękne, mam nadzieję że tak będzie, fajnie by było abym nie musiał za długo czekać:)
Tobie życzę aby pojawił się ten ktoś wyjątkowy i abyście razem żyli w szczęściu przez długie lata. Długie nie tak jak ja, tylko do starości.

tez Ania
Gość
tez Ania

Robercie, kojarzę Twoje wisy. Daj sobie czas, niczego nie planuj, niczego nie zakładaj. Daj sobie czas na żałobę. Od śmierci Twojej żony upłynęły niecałe dwa miesiące – masz teraz prawo do żałoby, pytań, wyciszenia. Zobacz, od człowieka ze złamaną nogą nie wymaga się by poszedł w Tatry. Ty jesteś w analogicznej sytuacji – nie wymagaj teraz od siebie żądnych wiążących decyzji odnośnie przyszłości. Tak jak złamana noga musi się zrosnąć i do tego potrzeba czasu, tak Ty daj sobie teraz czas. Co będzie dalej, to się okaże. Dużo dobra Ci życzę.

Robert
Gość
Robert

Dziękuję za odpowiedź, daleki jestem od podejmowania decyzji na przyszłość, żyję dniem dzisiejszym, czasami wspominam, jednak najgorsze to to gdy pomyśle że jak co roku pojechali byśmy do zakopanego ale to już nie możliwe i nie chodzi nawet o mnie ale smutno mi że żona już nic tu na ziemi nie zobaczy nie zrobi nie przeżyje.

tez Ania
Gość
tez Ania

Twoje odczucia są zupełnie normalne i naturalne. Bez względu na to jak potoczy się Twoje życie w przyszłości, zawsze będziesz miał w sercu Twoją pierwszą żonę.

Różańce

- z kamieni naturalnych

pompejańskie