Aneta: Ratunek

Od zakończenia pierwszej w swoim życiu nowenny minął już prawie rok. Długo zwlekałam z napisaniem świadectwa ale przecież obiecałam to Matce Bożej. Moja historia z nowenną zaczęła się gdy ” świat zawalił mi na glowę”. Byłam w opłakanym stanie po rozstaniu z chłopakiem, nic mi nie wychodziło, płakałam dniami i nocami, chudłam w oczach;(, ciągłe problemy w rodzinie i w życiu prywatnym. Nie wiedziałam co mam robić, nikt ani nic nie mógł mi pomóc wtedy chwyciłam za różaniec uznając, że to ” moja ostatnia deska ratunku „. Intencja w której się modliłam nie została wysłuchania ale mimo to otrzymałam wiele łask: odnalazłam spokój, ukojenie i co najważniejsze udało mi się wrócić do ” normalności ” za co serdecznie dziękuję. Wiem, że Matka Boska cały czas czuwa nademną i z całego serca wierzę, że Bóg ma dla mnie inny plan. Kochana Mamo z całego serca dziękuję Ci za otrzymaną pomoc.

Dewocjonalia

ze św. Antonim!

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Maria
Maria
28.12.19 17:02

Droga Aneto, oj chyba twoja intencja została wysłuchana skoro twoje życie poprawiło się i jesteś szczęśliwa ❤

1
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x