Anna: Miłość

Pragnę powiedzieć Wam o świadectwie modlitwy pompejańskiej.
Długo szukałam tego jedynego, wiele nieudanych związków skłoniło mnie do powierzenia Matce Bożej mojej przyszłości. Odmówiłam w tej intencji jedną pompejankę. Kiedy kończyłam ją odmawiać – umówiłam się z chłopakiem z internetu – między nami zaiskrzyło (uznałam to za znak, że skończyłam modlitwę i ktoś się pojawił) jednakże po kilku miesiącach okazało się ze to niestety nie jest ten. No i tak czekałam sobie później kolejny ponad rok. Gdzieś tam pamiętałam o tej pompejance ale myślałam sobie – czy możliwe jest znaleźć prawdziwego mężczyznę po prostu zwykłego czułego i by mnie tylko kochał i darzył troską?
Doszło do tego, że tak doskiwierała mi samotność, że w każdym napotkanym mężczyźnie dzwoniło mi w głowie – a może to ON? Mówiłam nawet, że Bóg mnie nawet już nie zaskoczy bo jestem tak czujna. Po jakimś czasie nawaliło mi się wiele spraw i odechciało mi się już internetowych randek, które za każdym razem były klęską. W tym czasie mówię „Boże – dobrze, że teraz nikogo nie mam bo nie mam po prostu na to teraz czasu” – ale miałam jeszcze jedno umówione spotkanie, na które jechałam już zniechęcią i z myślą po co ja tam jadę – znów po kolejną porażkę?. Spotkałam się z chłopakiem, który nie zrobił na mnie jakiegoś wrażenia ale jednak dałam szansę temu by się jeszcze parę razy spotkać. I stało się. Zakochałam się po uszy. Dostałam mężczyznę, którego nie mogłam sobie lepiej wymarzyć. Po 4 ch miesiącach oświadczył się i już nie długo będę Jego żoną. Jednak Bóg mnie zaskoczył 100 kroć bardziej niż myślałam. Chwała Panu! I życzę każdej Pannie by to taką miłość wspaniałą odnaleźli – Warto Czekać!

MIESIĄC

Z MARYJĄ

Poznaj, pokochaj,

naśladuj Maryję!

  • Radzę poczekać z tym ślubem. 4 miesiące to mało, żeby kogoś dobrze poznać. Po ślubie może być rozczarowanie.

    • Zupelnie sie zgadzam z opinia Magdaleny, moja siostra popelnila takie glupstwo, spotkala ukochanego w sanatorium, a malzenstwo trwalo rok, skonczylo sie rozwodem i smiechem w rodzinie , bo mialo to byc jej wielkie szczescie……

  • No i po co te świadectwa? Przecież to jest przypadek!! Skoro bylas na tylu na randkach to musiało się udać. Ja nie chodze wiec cudu nie oczekuje. Miłość to jest obopolna zgoda na tworzenie czegoś razem, a nie „ten jedyny”/ „ta jedyna”.

    • Ja też chodzę i jakoś jeszcze nie spotkałam tego jedynego więc to napewno nie przypadek 🙂

      • Hej :), Jagoda z pewnością spotkasz na swojej drodze Tego jedynego i będziesz szczęśliwa …. tylko módl się wytrwale a resztę zostaw w rękach Naszej Mamy Ona widzi dalej i więcej niż my, choć często trudno wytrwać w modlitwie i nasze życie nie wygląda jak byśmy tego chcieli …. Sam przechodzę trudny okres w życiu szukam swojej ścieżki zawodowej o co uporczywie modlę się NP …. Proszę też naszą Mateńkę o znalezienie tej ”PRAWDZIWEJ JEDYNEJ MIŁOŚCI” – Miłość to coś najpiękniejszego co może nas spotkać …. Modlitwa daje ukojenie i możliwość swobodnej rozmowy z Bogiem …. Wszystko się ułoży wierzmy w to głęboko, z Bogiem

    • krystyno mysle ze dajmy juz magdalenie spokuj niech sobie wkleja te badania o pierwszym kontakcie ,moze ona czeka na ten pierwszy kontakt i dlatego taka zdesperowana,ale mysle ze Pan Bog sie nad nia zlituje i zesle jej dobre rozwiazanie w tych sprawach ,tj meza i” pierwszy kontakt”i bedzie zyla dlugo i szczesliwie ,niech sobie wkleja jesli jej to sprawia satysfakcje

  • Aniu-autorko świadectwa a ile masz lat jak można wiedzieć? Życzę wszystkiego dobrego!

  • Myślę, że z takimi świadectwami to warto zaczekać do 25 rocznicy ślubu co najmniej 🙂 Sama wyszłam za mąż po 1,5 roku znajomości i wydawało mi się, że to bardzo szybko. Choć nie żałuję to myślę, że pośpiech w takich sytuacjach nie jest wskazany i warto poczekać kiedy minie pierwsze zakochanie i zacznie się drugiego człowieka widzieć bardziej takim jakim faktycznie jest niż takim jakim wydaje nam się w naszych zakochanych oczach. Powodzenia 🙂

    • Różnie z tym bywa. Ja byłam tak zakochana w moim byłym, że jakby mi się po miesiącu oświadczył to bym przyjęła. Mimo, że nie jesteśmy razem i tak bym nie żałowała haha. Moi rodzice wzięli ślub po 7 mscach znajomości i jakoś przeżyli ponad 20 lat, tata już niestety nie żyje. Rodzice mojej przyjaciółki po roku i do tej pory są bardzo szczęśliwym małżeństwem. Znam parę co po 7 latach stanęła przed ołtarzem a po roku rozwód….

  • Ja swoją drugą nowenne odmawialam w sumie nadal odmawiam za mnie i za mojego byłego już chłopaka… Zaczęłam dwa dni po rozstaniu i miałam nadzieję, że uda nam się do siebie wrócić.. Minęło prawie 7 tygodni od rozstania i wiem, że on zaczął już żyć swoim życiem.. Powimo wszystko jestem bardzo wdzięczna Panu Bogu że postawił go na mojej drodze.. Czy żałuję? Żałuję że nie trwało to dłużej i wiem, że wtedy mogłam go była zatrzymać… Ale cóż… Moze taka była wola Pana Boga.. Ciężko mi ją zaakceptować, ale mam nadzieję, że kiedyś w pełni uda mi się zrozumieć Boży plan

    • Nie tak szybko droga autorko, 7 tygodni to dla Ciebie duzo ale pamiętaj, że Matka Boże inaczej liczy czas. Poza tym 7 tygodni to 49 dni wiec jeszcze nawet nie skończyłaś Pompejanki, u mnie cud się ziścił po tygodniu od skończenia! A w innej mojej prośbie po 4 miesiącach! Módl się wytrwale i miej nadzieje:-)

  • Anno. Po 4 miesiącach oświadczyl się takze moj ówczesny chlopak, a pozniej mąż (psychopata, osobowosc zaburzona). Sąd biskupi uznal nasz ślub za zawarty niewaznie:-)
    Bądź madrą kobieta.. Pozdrawiam.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!