Monika: Prośba w sprawie miłosnej

Szczęść Boże,
W niedawnym czasie odmówiłam 2 nowenny pompejańskie w intencjach trochę sprzecznych ze sobą.
Moja historia jest skomplikowana. Od 8 lat jestem mężatką, mamy 2 córki.
W moim małżeństwie źle się działo, mąż mnie nie szanował, ja też nie byłam mu dłużna. Być może wszystko przez to, że wyszłam za mąż, ale wciąż najbardziej kochałam innego mężczyznę z którym po prostu nie porozmawiałam szczerze, bo oboje byliśmy młodzi i głupi, chociaż bardzo w sobie zakochani. Myślałam, ze z czasem o nim zapomnę, ale tak się nie stało pomimo braku kontaktu. W moim małżeństwie było coraz gorzej i pojawił się kontakt z tamtym mężczyzną i wszystko wróciło ze zdwojoną siłą, wyznalismy sobie wszystko co powinnismy sobie powiedzieć juz lata temu i że mój slub był najwiekszym błedem życia.
Mój mąż gdy się o nim dowiedział zmienił się o 180 stopni, docenił to co ma. Ale ja już nie umiem go kochać i nigdy nie kochałam aż tak jak JEGO.
1wsza nowenna była o uratowanie naszego małżenstwa, a druga, żeby jakimś cudem Bóg pozwolił mi być z moją największą miłośćią, bo oboje swiata poza sobą nie widzimy.
Przez te nowenny bardzo zbliżyłam się do Boga i najważniejsze stawało się to, żeby wypelniać Jego wolę. Postanowiłam codziennie odmawiać przynajmniej 1 część różanca, w końcu doprowadziłam do sytuacji gdzie znowu mogłam korzystać z sakramentu pokuty i przyjmować Pana Jezusa w komunii świętej.
To jest dla mnie najważniejsze, coraz większa więź z Bogiem i to wszystko zawdzięczam Maryji.
Jeśli Bóg uzna, że dla mojego dobra lepiej będzie nie spełnić moich próśb to zgadzam się z tym i nie chcę robić nic przeciwko Niemu. Obenie trwam w małżeństwie, nie wiem jak ono będzie wyglądało, ale jesli Bóg będzie na 1wszym miejscu to wszystko inne będzie na właściwym miejscu.
Pomimo cierpienia jestem szcześliwa, bo jestem we wszystkim z Nim. Ten mężczyzna również podjął się nowenny w naszej sprawie.
Dziękuje Matce Bożej za opiekę i mam nadzieję, że każdego dnia będzie przyciągać nas coraz bardziej do Jezusa. I kazda poswiecona minuta na nowennę jest bezcenna i daje niesamowitą siłę i coś czego nie da się opisać.
Różaniec to potężna broń 🙂

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Módl się...

razem z nami!

85
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
25 Wątki komentarzy
60 Wątki z odpowiedziami
34 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
34 Autorzy
AgataRomanInesgośćAgnieszka Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Bogumila
Gość
Bogumila

Sytuacja jest skomplikowana, ale nie rozumie jak moze byc naprawiona przy pomocy Matki Bozej, rozumiem, ze jest Pani w sakramentalnym zwiazku z mezem. Jesli tak to jest to zwiazek na cale zycie , z ktòrego moze Pani zostac wyzwolona tylko przez smierc meza lub w niektòrych przypadkach przez uniewaznienie malzenstwa. Niestety za bledy zyciowe placi sie i teraz pojawil sie przed Pania dawny ukochany. Co wiec robic? Albo zdecydowac sie na rozwod i pasc w objecia dawnego ukochanego z daleka ta przyszlosc z nim moze wydac sie uslana rozami, ale ma pani potomstwo, z reguly nikt nie chce pracowac na… Czytaj więcej »

Paul
Gość
Paul

Pani Bogumiło w pełni się zgadzam z tym co pani napisała.

Radek
Gość
Radek

I właśnie przez takich ludzi tworzą się patologie nie patrzy sie ze ma sie dzieci i powinne mieć pełną rodzinę tylko liczy sie własny egoizm

Lissa
Gość
Lissa

komentarz usunięty. Admin Aga

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Zgadzam się z Bogumiłaą i Radkiem. Pamiętaj, że Pan Bóg tak łączy ludzi, żeby wzajemnie się doprowadzili do zbawienia…tak słyszałam. Znam kobietę która wyszła za mąż bez miłości..i są razem prawie 50 lat. Dodam , że świata poza sobą nie widzą. Chociaż bywało różnie.Odmawiaj nowennę ale intencję oddaj Maryi. Ona będzie wiedziała…
Na twoim miejscu to pomyślałbym o jakieś pokucie bo modląc się nowenną o śmierć ( bo niby jak inaczej moglibyście być razem???) To obraziłaś Boga….

Beata
Gość
Beata

Jak to ktoś kiedyś powiedział „nie kieruj się sercem bo może być zwodnicze, sam je prowadź”. Czy zastanowiła się Pani, czy to uczucie do innego mężczyzny jest na pewno dane od Boga? A może od złego?

Grażyna
Gość
Grażyna

Moim zdaniem, w tej sytuacji należy zadać także pytanie sobie i temu mężczyźnie czy związek na takim fundamencie budowany szybko nie runie. Budowanie związku nie moze opierać się tylko na uczuciach ale na mądrym spojrzeniu na całość. Są przecież dzieci. Może lepiej zawalczyć o Wasze małżeństwo. Z Panem Bogiem.

enia
Gość
enia

Monika ten Twój mąż nie jest taki zły, jak piszesz „docenił to co ma”
Wybij sobie z głowy tego JEGO, nie brnij w tą znajomosć dalej. Jesteś odpowiedzialna za dzieci.
Nie życzyć śmierci nikomu. Wiesz a ten mezczyzna ma nie równo pod sufitem bo „podjął sie nowenny w naszej sprawie” jak piszesz. Nie robić nie smacznych żartów z Matki Bozej!

Basia
Gość
Basia

Przystanek przed przepaścią… Rodzina – mąż i dzieci to cudowny, niepowtarzalny dar od Boga, który nie można zmarnować tylko pięknie pielęgnować!

mena
Gość
mena

Ja natomiast uważam ,że bardzo słusznie ,że z tym problemem udałaś się do Maryji przecież to matka do ,której przychodzi się ze wszystkim problemami sama narobiłabyś tylko sobie i innym problemu.
Trwaj przy Maryji Ona jako jedyna Cię nie potępi i przyjdzie z pomocą według Bożej Woli .
Widze już i tak owoce Twojej modlitwy .
Jeszcze raz bądź wierna Maryji i zawsze ale to zawsze z każdym problemem do niej się uciekaj a wtedy bedziesz szczęśliwa.
Jak dla mnie piękne i szczere świadectwo.

mena
Gość
mena

Bardzo słusznie ,że obydwoje szukacie pomocy u Maryji .Bóg pragnie szczęścia każdej osoby z waszej trójki i tylko On wie jak wam pomóc w tej całej sytuacji. A Maryja poprowadzi was najlepszą drogą.

enia
Gość
enia

mena jest ważna intencja o jaką sie modlimy

mena
Gość
mena

enia ,jest ważna intencja ,ale Bóg nigdy nie da człowiekowi tego co dla niego byłoby szkodliwe dla wieczności ,dużo mądrzej jest szczerze i uczciwie się modlić co nam dytktuje serce niż żyć i modlić się oszukując nawet czasami samego siebie . Przed Bogiem zawsze należy być prawdziwym. Uważam za bardzo mądre posunięcie udanie się z tym problemem do Maryji . Zauważ każdy tu tylko ją neguje niestety my ludzie nigdy nikigo nie zrozumiemy zwłaszcza gdy sami danego problemu nie zaznaliśmy,nam wszystkim wydaje się ,że postępujemy zawsze odpowiedzialnie i mądrze a to nie prawda . Sami siebie oszukujemy znasz przypowieść faryzeusza… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

wszyscy jesteśmy grzesznikami,wielkimi grzesznikami.
Tylko każdy z nas ma wolną wolę i sam decyzje podejmuje.
Moze powinna NP odmówić aby Matka Boza odebrała jej uczucie do tego meżczyzny.
Są dzieci i u każdej matki dziecko powinno być ważniejsze niz facet.

Roman
Gość
Roman

Mężowi się ślubu je a nie dzieciom

Anna
Gość
Anna

Moniko, polecam Ci „Uczucia niekochane, nieszczęśliwe zakochanie” Krzysztofa Grzywocza. Jest dostępne na YouTube. Myślę, że znajdziesz tam wyjście z tej trudnej sutuacji. Będzie to trochę trwało, ale na pewno z pomocą Matki Bożej się powiedzie. Niech Cię Bóg błogosławi.

Maria II
Gość
Maria II

Jedno zdanie zaprzecza drugiemu, z jednej strony modlitwy i stwierdzenie, że Bóg jest najważniejszy, a drugiej wyznanie miłości mężczyźnie – JEMU/???/ .Twoją tajemnicą jest jak to zrobiłaś, że przyjmowałaś P.Jezusa zdradzając męża.Zdrada to nie tylko kontakt fizyczny. Św.Mateusz pisze :” Słyszeliście,że powiedziano:Nie cudzołóż. A Ja wam powiadam:Każdy , kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa”…. I dalej:” a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa”.To są słowa Samego Jezusa. Jak to ma się do odmawianej Nowenny Pompejańskiej przez ciebie i tego człowieka . Piszesz, że gdy mąż się dowiedział , zmienił… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

Mario do Boga większość z nas udaje się z własnymi grzechami ,słabościam błedami własnego życiai i obrzucanie kogoś błotem za prawde jest poniżej godności człowieka .” A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego.”W tym fragmencie mowy proroka Izajasza czytamy, że „wszystkie nasze dobre czyny są jak skrwawiona szmata”. Jest w tym coś niezwykle dramatycznego, bowiem to nie grzechy, nie upadki, nie to, co nas od Boga oddziela, ale wszystkie nasze dobre czyny są jak skrwawiona szmata! To bardzo mocne słowa!

Maria II
Gość
Maria II

meno- nie napisałam Monice, że jest głupia, nie obrzuciłam błotem, napisałam swoje zdanie posługując się cytatem Pisma Świętego.Wiem, że napisałam ostro, ale nie ma słów potępienia .Zdarza się, że mocne słowa trafiają do ludzi.
Przypuszczam, że Monika pisząc na tej stronie oczekiwała nie tylko akceptacji tego co robi i „głaskania”, ale i słów prawdy.Nie tłumacz mi co to jest godność człowieka, ani nie strasz piekłem-naprawdę nie musisz.

mena
Gość
mena

Mario, nie miałam na celu „straszeniem „piekła przytoczyłam fragment ,który akurat mi przyszedł do głowy .
Mnie zawsze razi gdy ktoś szczerze otwiera się w świadectwie chwycił za różaniec a tu tylko reprymendy od wszystkich jakbyśmy byli idealni.
Jak dla mnie jest to wiara ,ze starego testamentu a nie z Nowego.
Przypomina mi się teraz jak święta Faustyna chciała zwrócić uwage jednej z sióstr ,że źle opiekuje się chorymi ,nagle staną przy niej Jezus i powiedział jej ,że w swoim czasie powie ktoś inny a Ty masz być miłosierna jako ja jestem miłosierny.
Jeszcze miesiąc trwało takie usługiwanie.

Paul
Gość
Paul

Pani Mario, bardzo mądry i odważny komentarz. Mój szacunek.

Wojciech
Gość
Wojciech

Pani komentarz jest jedynym ,który w opisanej sytuacji niesie potrzebne słowa prawdy dla autorki świadectwa! W pełni się z nimi identyfikuje! Komentarz ma znamiona rozeznania duchowego! Gratuluję!

ewa
Gość
ewa

Mario II, identyfikuję się z Pani komentarzem. Mądre i rzeczowe argumenty postawione Monice.

Agata
Gość
Agata

a czy ona chociaż przez chwilę miała wpływ na swoje uczucia?! Boże, to wy grzeszycie potwornie takim ocenianiem tej biednej dziewczyny! przecież ona cierpi!!!

Gość
Gość
Gość

Zastanawiam się jak można wziąć ślub z inna osoba, jeśli w tym samym czasie dalej się kocha/coś czuje do osoby z przeszłości??? Przecież to jest nieszczere wobec siebie i drugiej połówki…Ja w moim życiu najprawdziwszą miłością kochałam tylko jednego mężczyznę…niestety zostawił mnie po latach dla innej, a mieliśmy brać ślub…w tej chwili nie potrafię o nim zapomnieć i nie wyobrażam sobie związać się teraz z kimś innym i wciąż po kryjomu wzdychać do mojej starej miłości…Wole samotność niż wspólne życie z kims kogo nigdy prawidziwie nie pokochałabym…Jest to dla mnie niepojęte, oczywiście pragnę żebym w życiu potrafiła się ponownie zakochać… Czytaj więcej »

Klara
Gość
Klara

Gość- mam identyczną sytuację. Myślę, że swoją „pierwszą, prawdziwą milość” mam za sobą, która niestety rozpadła się z inicjatywy mezczyzny. Nie wyobrażam sobie do tej pory związać się z kimś innym a o dziwo mam taki okres teraz, że strasznie dużo mężczyzn mnie podrywa i proponuje spotkania. A ja odmawiam, bo kompletnie nie mam ochoty. I to trwa juz 2 lata. Nie wyobrazam sobie związać się z kimś póki nie wylecze się ze starej milość, ale jeśli to była prawdziwa milość to można sie z niej wyleczyć ? Nie tak dawno przyjaciółka sama z siebie ni z gruszki ni pietruszki… Czytaj więcej »

Maria II
Gość
Maria II

Dużo dobrego- 10 Zdrowaś Maryjo:))

Paul
Gość
Paul

Klaro, wszystkiego najlepszego! Niech Matka Boska ma Cię w swej opiece. Pomodlę się za Ciebie. Obiecuję 🙂 Minęło od Waszego rozstania już 2 lata? To myślę, że śmiało możesz się już do niego zupełnie niezobowiązująco odezwać np. przy okazji życzeń Wielkanocnych i będziesz wiedziała po jego reakcji na czym stoisz i czy stoisz 🙂 Jednak bardzo proszę absolutnie nie rezygnuj ze spotkań z innymi mężczyznami.

Gość
Gość
Gość

U mnie póki co mija prawie rok od rozstania…Niestety nigdy nie będę miała możliwości się już do niego odezwać, nieważne jak bardzo bym chciała, bo za duży ból sprawił mi okłamując mnie i oszukując pod koniec naszego związku…Tym bardziej, że powiedziałam mu, że ma wybierać miedzy mną, a „tylko koleżanka”…To było bardzo przykre jak się okazało, że wybiera „koleżankę”, ponad naszą miłość, wspólne plany i wszystkie obietnice…Zaczal nowy związek, gdy do mnie jeszcze nie docierało, że to koniec. Ogromny ból, gdy widziałam ich razem… nic się wcześniej nie zapowiadało, że moje życie nagle zostanie pozbawione tej miłości. Najgorsze jest to,… Czytaj więcej »

Paul
Gość
Paul

Gościu miły…Ktoś tutaj polecał ( przepraszam, ale nie pamiętam kto ) odsłuchanie konferencji ks. Piotra Glasa „Uwodzicielska moc Jezebel” odsłuchałem i szczerze Ci polecam – myślę, że odnajdziesz tam bliskie Twojej sytuacji treści.

tez Ania
Gość
tez Ania

Dużo dobra Klaro 🙂

Waleczna
Gość
Waleczna

W punkt… Też tak mam :/

Paul
Gość
Paul

Pani Moniko, jedyne uczciwe wyjście z tej sytuacji to zerwanie wszelkich kontaktów z byłym chłopakiem raz na zawsze. W Waszym małżeństwie nigdy nie będzie dobrze jeśli „ten drugi” będzie gdzieś w tle. Świata poza sobą nie widzicie? Nie dziwię się. Bo przecież realny świat to mąż, dzieci , codzienne sprawy i problemy a nie jakieś potajemne randki z byłym. Bardzo proszę wrócić do realnego świata bo krzywdzi Pani siebie , swoich najbliższych oraz paradoksalnie również tego pana „na boku”. Z Bogiem.

enia
Gość
enia

Tak, nie ma szans żadne małzeństwo jeśli jest osoba trzecia

Paul
Gość
Paul

To są Eniu oczywiste oczywistości 🙂

mena
Gość
mena

Czytając tu kometarze odnosze wrażenie ,że lepiej aby ta osoba udała się do wróżki ,bo wtedy by było to na miejscu.
Piętnują ją wszyscy za uczciwość i przyznanie się i chęć wyjścia z problemu ,jak zwykle wszyscy mają dla niej najlepsze rozwiązanie problemu szkoda ,że każdy zapomina ,że kiedyś był w podobnym położeniu i procesz zrozumienia pewnych rzeczy wymaga czasu jeden z grzech masturbacji wychodzi w ciągu jednego dnia inny w ciągu miesiąca inny wciągu kilku lat.
Dajmy jej tyle czasu ile Bóg uzna za słuszne.
Jest na w dobrych rękach Maryji Ona już jej nie wypuści.

Brygida
Gość
Brygida

Mena,zgadzam się z Tobą i podzielam Twoją opinię. Faktycznie, czasami pod ukazującymi się świadectwami można znaleźć mnóstwo naprędce postawionych diagnoz, prognoz, osądów, propozycji rozwiązania problemów.Czasami są one trafne, czasami gorliwość czytelników może przynieść wręcz odwrotny skutek. Ale osoby, które zamieszczają tu świadectwa i zwierzają się z różnych problemów mają już świadomość popełnionych błędów, wiedzą co zrobiły źle. Raczej oczekują wsparcia, wysłuchania, nie osądów. Jeżeli stajemy przed Bogiem na modlitwie to Bóg przyjmuje nas z całym dobrodziejstwem inwentarza, nie karci, nie wyrzuca nam, nie gdera,ale przyjmuje naszą modlitwę. Chyba podobnie jest ze zwierzaniem się tu na forum.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Zgadzam się z Wami dziewczyny, bez dwóch zdań!!
To bardzo smutne, bo wszystko wskazuje na to, że teraz będzie coraz mniej szczerości.

maria
Gość
maria

Droga Moniko, takie uczucie ktore nie jest zrealozowane jest tym bardziej kuszace. To co ja zrozumialam z Twojego swiadectwa, to jest to, ze Ty idealizujesz ta milosc niezrealizowana bo ona pozwala Ci tego swiata nie widziec jak to naposalas. Nie oceniam Cie bo ja tez moge jutro upasc, ale Jezus dal nam przyklad, trzeba zaprzec sie samego siebie I zaufac Mu do konca bez reszty. Zycie bez milosci jest puste, ale Tylko Bog wie czego tak naprawde potrzebujesz, czego pragnie Twoje serce

maria
Gość
maria

…dodam jeszcze, ze byc moze Twoj maz nigdy nie doznal od Ciebie milosci, to musialo byc dla niego demoralizujace nawet jesli nigdy tego nie powiedzial. Ja mu wspolczuje

maria
Gość
maria

Jest wiele powodow dlaczego tracimy do siebie szacunek, ale mysle tez, ze nie szanujac Cie bylo mu latwiej zaakceptowac to, ze jest niekochany przez Ciebie…

maria
Gość
maria

Wedlug mojego ograniczonego pojecia sprawy, ofiara jest Twoj maz I dzieci, co nie ujmuje trudnosci Twojej sytuacji. Zycze zeby Twoje kolejne decuzje nikogo noe krzywdzily, Bog pragnie waszego szczescia

Kasia
Gość
Kasia

Witam wszystkich. Popieram wpisy wszystkie, które nie oceniają autora świadectwa. Wszyscy jesteśmy grzeszni, wszyscy mamy swoje słabości, zakochanie jest silnym uczuciem i można łatwo popełnić błędy życiowe przez to, ale każdy kto przeżył prawdziwe zakochanie wie, ze ciężko tutaj o rozsądek dlatego jedynie różaniec jest droga w tej sytuacji. Ja sama zanim się nawrocilam zrobiłam wiele złego, bo byłam daleko od Boga. Rodzice nie nauczyli mnie prawdziwej miłości i przez to sama nie umiałam jej dac nikomu. Dzis jestem dwie drogi milowe od mojego poprzedniego życia, choć na życiowym zakręcie, gdzie moje małżeństwo leży w gruzach. Tak naprawdę w dużej… Czytaj więcej »

Grzegorz
Gość
Grzegorz

W bólach rodzi się świętość człowieka MIŁUJCIE SIĘ nr 1/2019.Monika Chrystus Pan opowiada o pewnym człowieku który znalazł ogromnej wartości perłe (Królestwo Boże) na polu i sprzedał wszystko co posiadał i kupił tą perłe. Rozumiesz? Perła to twoja dawna miłość ale nic nie zrobiłaś wtedy żeby tą perłe mieć na zawsze. Św Jan Paweł II pisał ” Człowiek szuka miłości bo w głębi serca wie że tylko miłość może go uczynić szczęśliwym. ” Czy wtedy szukałeś tej miłości.? Teraz masz Swiętą Rodzinę i to jest najważniejsze. Nic więcej.!

Wojtek Kondrat Zamość
Gość
Wojtek Kondrat Zamość

Kasa ,daje szczęście oczywiście Jak człowiek zarabia dużo ,a nie jak ja 7 zł za godzinę ,i musialem się zwolnić!!!!!

tez Ania
Gość
tez Ania

Moniko, to, co Ci napiszę to wyłacznie moje odczucia i być może nie mam racji. Gdy czytałam Twoje słowa przeszła mi przez głowę myśl, że z mężem łączy Cię proza życia, rodzina, dzieci, fakty – to, co jest realne i namacalne. Z tamtym człowiekiem łączą Cię marzenia, uczucia, to co niematerialne, ale i ulotne. Pomyślałam sobie, że ten człowiek, w którym jesteś zakochana jednak nie zawalczył o Ciebie, gdy byłaś przed ślubem. Zobacz, dla niego obecna sytuacja może być całkiem wygodna – ma relację z Tobą wiedząc, że jest zwolniony z wszelkiej odpowiedzialności i z decyzji. Zobacz, on wie, że… Czytaj więcej »

krystyna
Gość
krystyna

Wypowiedz „tez Ania” jest moim zdaniem najtrafniejsza ze wszystkich tu umieszczonych. Autorko swiadectwo odmow NP z prosba o uwolnienie od tej „zgubnej” milosci do NIEGO. Twoj maz, ojciec Twoich dzieci zasluguje milosc, ktorej od Ciebie nie ma. Modl sie o poprawe relacji malzenskich, chociazby ze wzgledu na dobro Waszych dzieci. ” Zejdz na ziemie”,nie bujaj w oblokach,,,
docen co masz i Dziekuj Bogu za wszystko czym Cie obdarowal.

tez Ania
Gość
tez Ania

Moniko, jakoś tak przypomniała mi się historia Barbary z Nocy i Dni. Nie piszę tego, by Cię potępić. Chcę Ci tylko napisać, że do niej dopiero po śmierci Bogumiła dotarło, że to właśnie on ją kochał, wybrał, to z nim załozyła rodzinę. Wymarzony Toliboski był ułudą. Dużo dobra Moniko i dobrych decyzji.

hope
Gość
hope

TakAniu tez tak pomyślałam. Szkoda tylko ze biedny Bogumil cale życie przepędził w cieniu tego drugiego. Do konca zycia nie zaznal szczerej miłości od zony. Nie mial wytchnienia bo rodzina to miejsce gdzie możemy „odpocząć” porzucić maski byc sobą a on bidny sie meczyl zabiegajac ciągle o ta Basię. Umarl będąc niekochanym. Cóż ze Barbara zrozumiala swoj blad. Bylo juz za późno . Bogumil tego nie zobaczyl

Agnieszka
Gość
Agnieszka

No Bogumił nie był też bez winy – wszak to on zdradził Barbarę kilkakrotnie ( Panna Ksawunia, Służąca Felicja). Natomiast Barbara nie zdradziła męża, choć miała ku temu okazję,jednak pozostała wierna swoim zasadom i przekonaniom.

gość
Gość
gość

Bogumił nie jest tu dobrym przykładem – wszak to on zdradził Barbarę kilkakrotnie (panna Ksawunia, służąca Felicja), natomiast Barbara pozostała mężowi wierna, bo takie miała żelazne zasady. Choć okazję do spotkania z Tolibowskim miała – nie skorzystała z tego.

gość
Gość
gość

), natomiast Barbara pozostała mężowi wierna, bo takie miała żelazne zasady. Choć okazję do spotkania z Tolibowskim miała – nie skorzystała z tego.

mena
Gość
mena

To świadectwo dedykuje tym wszystkim ,którzy zawsze chcą przyspieszyć proces nawrócenia u innych.
https:// pompejanska.rosemaria.pl/2019/02/amanda-trwajcie-z-chrystusem/comment-page-1/#comment-145675

Pozwólmy Bogu działać ,bo kto odnalazł Maryje ten odnajdzie i pokocha Boga

tez Ania
Gość
tez Ania

meno, to prawda, nikt z nas nie może potępiać ani przyspieszać nawrócenia. Dla mnie tu nie chodzi tylko o nawrócenie, ale o Monikę jako człowieka, która płaci ogromną cenę za tą sytuację. Nie umiem pisać, że ta sytuacja jest zdrowa, bo ona zdrowa nie jest i konsekwencje tego ponosi głównie Monika. To Monika żyje w rozdwojeniu – z jednej strony realna rodzina: mąż, dzieci, z drugiej uczucie do dawnej miłości. Ta sytuacja wykańcza przede wszystkim Monikę i to Ona płaci tu ogromną cenę. Powiem szczerze, wg mnie to układ idealny dla tego człowieka, w którym Monika jest zakochana – nie… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

też Aniu , my często jako ludzie bardzo doradzamy innym ,nie zadając sobie nawet pytania czy Bóg tego chce . W tym komentowaniu akurat wogóle nie zwróciłam uwagi na Twój wpis ,tak dla jasności . Chodzi o to ,że tak bardzo jako ludzie umniemy doradzać innym ,nakazywać a często gdybyśmy napisali swoje szczere aż do bólu świadectwo inni by nas upominali lub nawet potępili. Problem jest taki ,że każdy siebie stawia zawsze w lepszym świetle od innych bo akurat nie popełnia takiego czy innego grzechu . Nikt nie chce zauważyć dobra całej tej „chorej”sytuacji bo gdyby nie ta sprawa podejrzewam… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

kiedyś mądry starszy kapłan powiedział tak słowami nie wyrwiemy duszy szatanowi a tym bardziej krytyką , wyrwiemy ją łaską bożą a ją zdobędziemy poprzez modlitwe,chcesz szczerze pomóc zrozumieć innym pewne rzeczy zmów za tą osobe Ojcze Nasz,a zrobisz więcej niż byś wypowiedziała 1000 słów.

tez Ania
Gość
tez Ania

Meno, w tej sytuacji to Monika może ponieść najgorsze konsekwencje, bo mąż pewnego dnia może po prostu odejść zraniony tą sytuacją, a mężczyzna, w którym Monika jest zakochana pewnego dnia może zakochać się w innej pani. Ja Moniki nie potępiam. Ja widzę, że to ona może stać się największą ofiara tej sytuacji. Już jest Jej bardzo ciężko.

mena
Gość
mena

też Aniu myśle ,że w tych słowach Moniki jest zawarta odpowiedź dla ciebie ,ale i dla tych co wyżej komentowali bo mam wrażenie,że wsxystkim te słowa gdzieś uciekły.”To jest dla mnie najważniejsze, coraz większa więź z Bogiem i to wszystko zawdzięczam Maryji. Jeśli Bóg uzna, że dla mojego dobra lepiej będzie nie spełnić moich próśb to zgadzam się z tym i nie chcę robić nic przeciwko Niemu. Obenie trwam w małżeństwie, nie wiem jak ono będzie wyglądało, ale jesli Bóg będzie na 1wszym miejscu to wszystko inne będzie na właściwym miejscu. Pomimo cierpienia jestem szcześliwa, bo jestem we wszystkim z… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Meno, bardzo lubię Twoje komentarze i pod wieloma podpisuję się obiema rękami i całym sercem. W przypadku Moniki, nie chce potępiać, chcę tylko zwrócić uwagę na to, co Monika realnie ma i na to, co może okazać się jedynie ułudą. Meno, czytałaś Noce i dnie? Dla mnie ta sytuacja jest trochę podobna. Monika ma męża i dzieci i o to warto zawalczyć. Tamten mężczyzna może okazać się ułudą. Mam nieodparte wrażenie, że dla niego ta sytuacja jest bardzo wygodna bo ma relację, więź z Moniką bez żadnej odpowiedzialności i bez żadnych decyzji. Meno, my kobiety mamy w sobie ogromne pokłady… Czytaj więcej »

Ewa S.
Gość
Ewa S.

Trudna sytuacja. Z jednej strony radziłabym: idź do Jego i przekonaj się, bo inaczej zawsze będziesz myśleć o nim i gdybać : co by było gdyby…. A może właśnie wtedy docenisz męża i wrócisz i w końcu będziesz naprawdę żoną ( o ile cie przyjmnie ). Z drugiej strony są dzieci i nie moźna im serwować takich stresów ” żeby się mama przekonała”. Faktem jest że gdzieś się po drodze pogubiłaś i zbyt pochopnie podjèłaś decyzję o małżeństwie. Może spróbuj przypomnieć sobie czym cię twój mąż zauroczył. Może wyjedźcie gdzieś razem i spróbuj się w nim zakochać. Pomyśl o wszystkich… Czytaj więcej »

Wojciech
Gość
Wojciech

Straszna niedojrzałość autorki, wprowadzenie w błąd obecnego męża i w tym wszystkim nieszczęsne dzieci! Więzy duszy z jakimś obcym kolesiem charakterystyczne dla demona Jezebel . Połowa piszących na tym forum natychmiast powinna obejrzeć polecany przez Paula film ,konferencję ks. P. Glasa „Uwodzicielska moc Jezebel” .Duże szanse na stwierdzenie nieważności małżeństwa z powodu zatajenia istotnych elementów życia ,które jak widać destrukcyjnie wpłynęły na przebieg jego samego. Trafnie zauważają ci wszyscy , którzy piszą ,że ofiarą jest tu przede wszystkim mąż a złe zachowanie to wynik potwornego zranienia. Współczuję facetowi przyprawienia rogów choćby nawet tylko emocjonalnie! Nadzieja w Bogu dla Niego nie… Czytaj więcej »

Bogumila
Gość
Bogumila

Nie Panie Wojtku zbyt lagodnie to Pan okreslil, ja powiedzialabym nieuczciwosc zamiast niedojrzalosci a dalsze rozwazania trafne…kazdy zwiazek nalezy budowac tak by Bog blogoslawil a nie na podlozu z grzechu bo tam nie ma Boga i nie bedzie, tam jest tylko demon…a nie nalezy zapominac, ze za wszystko trzeba bedzie odpowiadac, przed Bogiem.

maria
Gość
maria

…zgadzam sie z rozeznaniem duchowym i jestem przekonana, ze modlitwa rozwiazuje kazda trudnosc kazdej natury. Ja w sytuacjach zagubienia radykalnie wyrzekam sie swojej woli, ktora jest zwodna i szukam tej ktora gwarantuje szczescie. Jezu Ty sie tym zajmij wystarczy. Moniko, ty jestes wybrakna twojego meza na cale zycie, w twoim spojrzeniu, gestach, dotyku szukal znakow milosci, ktorej potrzebowal by dac Ci szczescie. Bardzo mu wspolczuje, ze skradlas mu sny…

Wojtek Kondrat Zamość
Gość
Wojtek Kondrat Zamość

Ja samotny i bezrobotny, do tego kredyt i jakoś Boga to nie obchodzi!!!!Bo nie istnieje!!!!!

maria
Gość
maria

Bog tez samotny, bezrobotny I nezsilny wobec twojej sytuacji bo zaprzeczasz Jego istnieniu…

maria
Gość
maria

Wojtek wydaje mnie sie, ze ty nie doceniasz swoich mozliwosci. Zobacz, ze z Wszechmogacego uczyniles nicmogacego

enia
Gość
enia

maria Twoje komentarze są….wyjatkowe. Warto czytać

maria
Gość
maria

ah dziekuje, jest tu wiele komentow madrzejszych, banalnie i niezdarnie mowie tylko to co mysle

Wojtek Kondrat Zamość
Gość
Wojtek Kondrat Zamość

Wina mojej Matki,Bo puściła się z Jakimś Fiutem,Który się do mnie nie przyznaje,A wybrała Alkoholika zamiast mnie samemu wychowywać!!!mam Kolegę którego Matka wychowywała,W szkole same 6 ,Teraz ma Firmę, Czasem jeżdzę do Niego, Robił mi CV,Pokazywał mi Filmiki z Wysp Kanaryjskich,aż w środku zabolało 🙁 .

maria
Gość
maria

Rozumiem bo ja tez mialam trudny i bolesny start w zyciu, ale Bog tego nie chcial. Tylko On Cie nigdy nie zawiedzie, ale bez Twojego pozwolenia nic dobrego nie moze uczynic. Na adoracji uslyszalam ‚Jestem zrodlem wszelieko dobra’. W tym slowie ‚wszelkiego’ odnajdziesz wszystko a nawet wiecej czego pragniesz. Zycze powodzenia

maria
Gość
maria

Effatha!! Otworz sie…

Wojtek Kondrat Zamość
Gość
Wojtek Kondrat Zamość

Bóg wszystko zaplanował!!!!

irena
Gość
irena

Wojtku o ile dobrze pamietam Ban Bog chcial dobrze dla czlowieka,bo umiescil go w raju ,dal rozum i wolna wole , mial zyc w raju beztrosko ,ale niestety zgubilo go nieposluszensto,znasz zapewne ta historie ,czy nas przypadkiem tez nie gubi to nieposluszenstwo,nie wiem dlaczego ludzie czesto obwiniaja Boga za wszysko zlo co nas spotyka,kiedy u mnie zle sie dzialo to zapewniam cie ze nie byla to sprawka Pana Boga ,bo to wlasnie ja sama zgotowalam sobie ten los wlasnie okazujac nieposluszenstwo Bogu ,nie pisz wojtku ze Boga nie ma ,owszem jest tylko trzeba go sercem zobaczyc

Wojtek Kondrat Zamość
Gość
Wojtek Kondrat Zamość

Nie ma go ,załuję że przez 21 lat chodziłem do Kościoła, i 2 razy na Pieszej Pielgrzymce ,Od 2 lat nie chodzę ,I takie samo życie mam

enia
Gość
enia

to co tu robisz na forum?

maria
Gość
maria

Wojtku prowokujesz nas i samego Boga, co znaczy, ze wierzysz. Gwarantuje Ci, ze jesli zapragniesz Boga zywego, to On sam przyjdzie z taka delikatnoscia i Miloscia do Twojego serca, ze kazda intencja pozornie niewysluchana nie bedzie juz zadna przeszkoda. On przychodzi z rozwiazaniem a to lepsze niz wysluchana intencja. Bog zasluguje by Go pragnac bardziej niz wysluchanej modlitwy, zapros Go do serca i daj sie prowadzic a bedziesz zachwycal sie jak Twoje zycie sie zmienia

maria
Gość
maria

…a Twoja niewiara te plaany zepsula

Wojtek Kondrat Zamość
Gość
Wojtek Kondrat Zamość

Dłygo wierzyłem i co,w szkole ,2,3 brak matury,po Zawodówce musialem iść do pracy

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Dwie osoby, żyjące w teraźniejszości przeszłością
(swoją miłością z przed lat), modlą się Nowenną pompejańską. O co? Jedyna szansa, to taka, że małżeństwo zawarte jest jako cywilne, w co wątpię. I pozostają dzieci. Ciekawe, czy ten gość z przed lat ma je też w zamyśle ( przejęcie opieki nad nimi), czy tylko żyje myślami o Monice?
Szansą, na rozwiązanie tej sytuacji jest mąż, jeśli jest osobą wierzącą, odmawiającą Różaniec.

gość
Gość
gość

Bogumił nie jest tu dobrym przykładem – wszak to on zdradził Barbarę kilkakrotnie (panna Ksawunia, służąca Felicja), natomiast Barbara pozostała mężowi wierna, botakie miała żelazne zasady. Choć okazję do spotkania z Tolibowskim miała – nie skorzystała z tego.

Ines
Gość
Ines

Módl się Moniko różańcem (najskuteczniejszą bronią przeciwko złu) i to dużo się módl. Mam wrażenie, że ponowne pojawienie się tego mężczyzny w twoim życiu, jest próbą jakiej zostałaś poddana. Schemat jest prosty: w małżeństwie źle się dzieje, rutyna, brak miłości, szacunku i nagle pojawia się dawna młodzieńcza miłość, odżywają wspomnienia, zaczynasz marzyć…Już masz rodzinę: męża i dzieci, nie daj się porwać temu szaleństwu. Z Bogiem.

Agata
Gość
Agata

dziewczyno! bardzo, bardzo ci współczuję! nie czytaj i nie słuchaj tych okropnych, podejrzliwych i paskudnych komentarzy! każdy ma prawo do błędów, każdy je popełniał. a te kobiety, które tak krzyczą najgłośniej o czystości i grzechu, same mają nieczyste myśli i uczynki za sobą. wiem, że musisz bardzo cierpieć. jesteś bardzo dzielna. nie poddawaj się. módl się o rozwiązanie tej sytuacji. być może Pan Bóg zabierze od ciebie miłość do tego człowieka, a przeniesie ją na męża. po to Jezus umarł za nas na krzyżu, żeby nas ocalić i ściągnąć z nas nasze grzechy. pokonał nasz grzech! wspomnę o tobie Panu.… Czytaj więcej »