Bożena: Zagmatwane życie córki

Corka wplatala sie w toksyczny zwiazek z chlopakiem z przszloscia kryminalna.Zawarla zwiazek cywilny ,urodzil sie chlopczyk( teraz ma 6 lat).Trwala w tym zwiazku wlasnie przez 6 lat.
Na samym poczatku mowila ze ten jego wyrok to nic nie znaczace sprawy to „bledy mlodosci”, bo tak ziec przedstwial swoje sprawy. Tak to wszyscy przyjelismy, ona zreszta tez byla o tym przekonana.W jakims sensie pogodzilismy sie z ta sytuacja jezdzilismy do nich(mieszkaja w Anglii) prawie co roku i mowilismy o slubie koscielnym,ziec twierdzil z roku na rok ze sprawy napewno sie wyjasnia i juz niedlugo wszystko bedzie jak nalezy.Wszystko sie przciagalo , juz nie o sam slub chodzlo ale o to ze jakos miedzy nimi psulo sie.Jak pytalismy corke to potwierdzala , ale nie potrafila zerwac tego zwiazku ze wzgledu na dziecko.Mijal kolejny rok i kolejny my odwiedzalismy corke,ziec wzgledem nas zawsze grzeczny i kulturalny ale w stosunku do corki zachowywal sie jakos dziwnie.Ona wydawala sie jakas zalekniona , ale jak pytalismy zawsze mowila zeby sie nie martwic ze da sobie rade.
Rok temu pojechalismy z mezem na rekolekcje tam doswiadczylismy obecnosci Ducha Swietego i zaczelismy z pokora i miloscia modlic sie w intencji naszej corki.To byly wspolne codzienne modlitwy rozancowe ,intencje wysylane do Ksiegi Apelowej na jasna Gore. Zamowione msze swiete wieczyste w Zgromadzeniu Siostr Klawertynek (nie wiem czy nie pomylilam)z ktorych srodki przeznaczone byly Misje w swiecie.
Wszystkie te modlitwy ofiarowane w intencji corki na ludzkie oko pogorszyly sytuacje w zwiazku naszej corki, ale utwierdzily ja w przekonaniu ze nie chce byc juz z tym czlowiekiem.
To ze nie chce z nim byc stanowilo dla nas duzo, ale za malo by byc spokojnymi o nia.
Uslyszalam o Nowennie Pompejanskiej,ze trzeba modlic sie na rozancu przez 54 dni , ale w konktetnej intencji i ze mozna wymodlic cuda. Zbieralam sie z ta modlitwa poniewaz wczesniej nieregularnie modlilam sie na rozancu , a tu trzeba odmowic 3 czesci w ciagu dnia , obawialam sie , ze nie dam rady. Wiedzialam ze to jest konieczne abym w koncu zaczela sie modlic.Przez 2 dni podchodziam ,az w trzecim sie udalo.
Bylam w na poczatku i juz widzialam pomoc Matki Bozej ,w polowie nowenny corka zaczela rozmowy z prawnikiem .W tej chwili napisala do kancelarii pismo opisujac sytuacje pobicia i psychcznego znecania sie na pdstawie ktorych bedzie kierowany wniosek o rozwod .
To wszystko jest wazne , ale najwazniejsze dla nas jest to ze corka wrocila na drode wiary.Tu jest wyrazne dzialanie Matki prznajswietszej. Ostatnio zyla bez sakramentow swietych .To bardzo oddalilo ja od Boga .Moja intencja bylo aby Maryja otoczyla ja opieka ,prowadzac do swojego syna .Prosilam Matke Boza ,aby otoczyla corke dobrymi , madrymi ludzmi. Corka poznala osobe , ktora zabrala ja na msze uzdrawiajaca i tam zasnela w Duchu Swietym. Po przebudzeniu obudzila sie pelna energii i wiary ze Bog jej nie opuscil.Teraz jest na etapie zglebiania wiary i przygotwywania sie do sakramentu pojednania.
Wierze ,ze Matka Boza dalej bedzie opiekowala sie moja corka .
Ja przekonana ze Nowenna Pompejanska jest tak skuteczna zaczelam odprawaiac kolejna w intencji mojego wnuczka.
Dziekuje Matce Przenajswietszej ze dala nam wspaniale narzedzie ,aby moc wypraszac za jej przyczyna laski u Syna.
Mysle ze Nowenna Pompejanska bedzie mi towarzyszyla juz zawsze.

Oryginalna włoska

- z wizerunkami

świętych

bransoletka

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
Teresa Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Teresa
Gość
Teresa

Piękne świadectwo