Bea: Ratowanie małżeństwa

Od przeszło roku nieustannie modliłam się i nadal modlę w intencji mojej córki i zięcia, o ratowanie ich związku. Bardzo oddalili się od siebie, są bardzo młodym małżeństwem. Serce mi wyło z bólu patrząc na nich, oboje są mądrymi ludźmi dobrymi, kochającymi, ale coś ich strasznie oddaliło od siebie. Pisząc pierwsze świadectwo nic jeszcze nie działo się dobrze w ich związku, brali pod uwagę rozwód, ale ciągle nie mogli się zdecydować, co robić mają ze swoim życie, jedynie ja, odczuwałam ogromną potrzebę modlitwy, tęskniłam za nią, czekałam aż wyjdę z pracy i będę mogła pobyć z Matką Bożą. Bardzo mnie to uspokajało , choć łzy leciały strumieniem podczas modlitwy. Od tamtego czasu trochę zmieniło się na lepsze…choć nie jest jeszcze tak jak być powinno w małżeństwie. Ciągle jest jeszcze jakaś luka w tym związku, ale znowu śmieją się rozmawiają, jest w nich spokój. Ja nieustannie modlę się z nich i tak czynić będę, polecając ich opiece Matce Bożej i Jezusa. Bardzo dużo czasu poświęciłam nowennom, z prośbą o wstawiennictwo.
Matka Boża jest obecna w moim życiu i pomaga mi , choć małymi krokami, ale ciągle wierzę ,że ten związek przetrwa, ponieważ przysięgali Bogu. Podobno modlitwa matki za dzieci jest bardzo mocna
W moim życiu zawodowym jest różnie, dowiedziałam się niedawno ,że w moim pokoju obok mego biurka jest wróg z przyklejonym uśmiechem do twarzy, ale z nim sobie poradzę, jest tyle pięknych modlitw, już odczuwam odmawiając je ,że mam w sobie siłę. Najważniejsza jest moja córka, ich małżeństwo, ich wspólne życie. Nowenna Pompejańska to nasza tarcza ochronna przed tym co złe. Dodam jeszcze ,że nie zawsze moja modlitwa była takim całkowitym zanurzeniem się w niej, często moje myśli odbiegały gdzieś, w głowie kłębiły się niezałatwione sprawy, ale wracałam do modlitwy przepraszając Matkę. Najlepiej kiedy modlitwę odmawiam na spacerze, wtedy nic nie zakłóca jej. Pozdrawiam wszystkich. Mam nadzieję ,że następna będzie radosnym świadectwem.

Msza Święta 

- 25 października -

w Pompejach

38
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
9 Wątki komentarzy
29 Wątki z odpowiedziami
14 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
14 Autorzy
GosiaBeaEwaKatarzynatez Ania Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
żona
Gość
żona

Modlitwa matki ma ogromną moc i tu się potwierdza, oby jak najwięcej takich rodziców Osobę z pracy proszę błogosławić w imię Pana, a zło nie ma szans. Chwała Panu i Maryji

Bea
Gość
Bea

Ciągle mam nadzieję,że modlitwa różańcowa pomoże uratować to małżeństwo
\

mena
Gość
mena

Nie wiem czy czytałaś to świadetwo , zachęcam dla pokrzepienia . http://pompejanska.rosemaria.pl/2017/12/anna-walka-trwala-szesc-lat

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Niech Pani Pan Bóg błogosławi

Załamana
Gość
Załamana

Moja mama też modli się o moje małżeństwo, tylko szkoda, że w moim małżeństwie nie widać tego światełka w tunelu, co u Pani córki. Właśnie dziś odebrałam z sądu pismo, w którym pełnomocnik mojego męża kolejny raz oczernia mnie i robi za mnie psychicznie chorą osobę. Przykro mi bardzo z tego powodu i zastanawiam się czy w ogóle jest sens walki o to małżeństwo. Pełnomocnik opisuje to tak, jakby czymś wręcz nienormalnym było, że ktoś chce ratować małżeństwo i rodzinę. Chyba rzeczywiście jestem jakaś nienormalna, że chcę szczęścia dla swoich dzieci i chcę dać szczęście mężowi.

żona
Gość
żona

Polecam odsłuchanie tego linku wszystkim, którzy uważają, że Pan ich nie słyszy… Trzeba ciągle do tego wracać, bo zły zawsze będzie próbował odwieźć nas od walki o męża. https://youtu.be/bvAJLtW5sEY

Zrezygnowana
Gość
Zrezygnowana

Moja mama również modli się o moje małżeństwo (ja również, nieustannie od 2017 roku), jednak u mnie nie widać światełka w tunelu. Owszem były chwile, że myślałam, że jeszcze się wszystko ułoży, były naprawdę dobre dni, ale trwało ok 3 miesięcy. Dziś już nie mam złudzeń. Mój mąż kolejny raz wysmarował z pełnomocnikiem pismo do sądu, w którym mnie oczernia i przedstawia jako osobę chorą psychicznie. Bo dziś walka o małżeństwo jest chyba czymś nienormalnym. Mąż przy mnie mówi i robi co innego, a w sądzie co innego. Mam dosyć już tej chorej sytuacji i chyba się poddaje. Dam mu… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

Zrezygnowana ,zgoda na rozwód nic nie zmienia zawsze bedziesz jego żoną (tu nie mam na myśli stwierdzenia nieważności) i pomimo zgody na rozwód potrzeba nadal walczyć o małżeństwo duchowo , jednak zgoda czasami jest nieunikniona a czasami to otwiera oczy małżonkowi. Poglądaj świadectwa ludzi,którzy byli po rozwodzie cywilnym a są razem . Dla Boga nie ma nic nie możliwego. Dobrą sprawą jest postanowić sobie jedną stałą modlitwe do końca życia za małżonka i kontynuować ją pomimo wszystko np. jedna część różańca . I modlić się też za siebie i swoje sprawy ,aby móc normalnie żyć . A Bóg w swoim… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

Oczywiście tylko , z winy męża inaczej prawnie jest dużo haczyków.

mena
Gość
mena

Możesz też mężowi zamiast rozwodu zaproponować rozdzielność majątkową. Czasami to im wystarcza.

Paweł
Gość
Paweł

Można zaproponować rozdzielność ale z datą wsteczną albo udać się odrazu do sądu

Gosia
Gość
Gosia

Nie można, prawo nie działa wstecz

Paweł
Gość
Paweł

U mnie sądy się zgadzaja na takie coś nawet kolegi matka jak sie rozwodziła to majątek był dzielony od momentu wyprowadzenia sie męża ani kiedy nastąpił rozwód

Ola
Gość
Ola

Mamy rozdzielność majątkową. I oczywiście, że biorę pod uwagę rozwód tylko i wyłącznie z winy męża

mena
Gość
mena

Olu po ludzku , może się wydawać wszystko stracone,lecz po Bożemu nigdy. Najważniejsze to abyś Ty była wierna Bogu a Bóg pomoże Ci być szczęśliwą , nie koniecznie tak jak Ty to widzisz . Poszukaj spowiednika ,który zna się na problemach małżeńskich i go pytaj co masz dalej robić. Każde małżeństwo jest inne ,każdy problem jest inny i co jednemu małżeństwu pomoże innemu może zaszkodzić. Poszukaj też dla siebie pomocy najlepiej u katolickiego psychologa . Zachęcam do modlitwy o pokore dla męża.
Obiecuje modlitwe, bo tylko tak możemy Ci najlepiej pomóc.

Zrezygnowana
Gość
Zrezygnowana

Kolejny raz próbuje dodać komentarz i nie chce się ukazać 🙁

Ola
Gość
Ola

Moja mama również modli się o moje małżeństwo (ja również nieustannie od 2017 roku), ale w moim małżeństwie nie widać choćby światełka w tunelu. Było dobrze przez 3 miesiące i znów się wszystko posypało. Mój mąż kolejny raz wraz ze swoim pełnomocnikiem wysmarował na mnie pismo do sądu, w którym mnie oczernia i przedstawia jako osobę chorą psychicznie. Jakby walka o małżeństwo i rodzinę była w dzisiejszych czasach czymś nienormalnym. Przy mnie mąż robi i mówi co innego, w sądzie i pełnomocnikowi co innego. Jakie to przykre, że najbliższa Ci osoba potrafi tak krzywdzić. Niby nie ma i nie chce… Czytaj więcej »

Ania
Gość
Ania

Nie wolno Tobie godzić się na rozwód. Walcz duchowo, modlitwą, a Bógu zostaw działanie. Zgoda na rozwód, to radość szatana, że kolejne małżeństwo rozwalił.

Ola
Gość
Ola

Kiedy ja już nie mam siły walczyć. Ile można się modlić i prosić Boga? Codziennie modlę się nowenną pompejańską i wieloma innymi modlitwami. Rano, w trakcie jazdy do i z pracy, popołudniu i jeszcze wieczorem przed snem. Póki nie ma rozpraw jest wszystko ok. Jak się zbliżają rozprawy i po to jakby grom strzelił w mojego męża. Jestem już po prostu zmęczona psychicznie tym wszystkim. Już nie daje rady. Gdyby Bóg chciał, to by uratował to małżeństwo. Inni jak na to zasługują, to już po pierwszej nowennie są wysłuchani. Widocznie mnie nie jest to pisane i Bóg nie chce ratunku… Czytaj więcej »

Joanna
Gość
Joanna

Olu ja również walczę o swoje małżeństwo niedługo będą 3 lata od tych wszystkich spraw sądowych. Wiem,że masz dość,ale nie wolno się poddawać bo tylko zło na to czeka, na nasz upadek.Mamy przecież silna broń rożaniec,a z nim nigdy nie zginiesz.
Odwagi i wytrwałości Ci życzę.

Ola
Gość
Ola

W tym piśmie nawet napisał, że do tej pory nic nie zrobiłam, żeby ratować małżeństwo. A ja jak idiotka wiele razy prosiłam go, żebyśmy poszli na terapię małżeńską, wiele razy go prosiłam, żebyśmy zaczęli od nowa, ostatni raz w marcu tego roku wręczając mu kosztowny zegarek, to powiedział, żebym go nie prosiła bo będzie zmuszony przestać przyjeżdżać do domu, a chce i lubi to robić. Jestem uprzejma dla niego, jak przyjeżdża, daję mu obiad, proponuję kawę itp. Jak chce się zbliżyć nie odsuwam go, odwzajemniam czułości. Nie wiem naprawdę, co miałabym zrobić, żeby zrozumiał, że walczę o to małżeństwo. Kiedy… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Olu, to co opisujesz wygląda na manipulację za strony Twojego męża i znęcanie się psychiczne.

tez Ania
Gość
tez Ania

Olu, możesz potrzebować pomocy kogoś bezstronnego, Tobie życzliwego w ocenie działań Twojego męża. On się Toba bawi, wykorzystuje Cię, manipuluje Tobą i znęca się psychicznie nad Tobą. To co opisujesz może wskazywać na osobowość psychopatyczną i piszę to zupełnie poważnie.

Marcelina
Gość
Marcelina

Ola, uważaj, pokaz ze jesteś silna i ze świetnie sobie poradzisz bez niego nie daj sobą pomiatać. To świetny manipulator i znawca Twojej psychiki i zachowań i bedzie to wykorzystywal przeciwko Tobie dopóki bedziesz mu na to pozwalala. Znam ten typ bardzo dobrze. Niestety Twoja uleglosc jeszcze bardziej go zniecheca. Podświadomie pokazujesz mu ze nie masz charakteru i ze może robic co chce jestes dla niego przewidywalna czyta z Ciebie jak z otwartej książki. Najlepiej nagrywaj jego przyjscia do domu, i te jego niby zachęty do zbliżeń tez. W ogóle nagrywaj rozmowy z nim. Wymaga to od Ciebie koncentracji i… Czytaj więcej »

Paweł
Gość
Paweł

Nie polecał bym nagrywania bez uprzednuego poinformoeania drugiej strony bo może to skączyć się z sądzie z odszkodowaniem

Anonim
Gość
Anonim

A dwa czy taki dowòd moze byc przedstawiony w sadzie-u nas nie

tez Ania
Gość
tez Ania

Zgodzę się z Pawłem. Najlepiej sytuację przedstawić prawnikowi i poradzić się jakie kroki podjąć.

Ewa
Gość
Ewa

Jaki jest powód rozwodu? Według polskiego prawa nie można mówić o trwałym rozkładzie pożycia małżeńskiego, jeśli małżonkowie współżyją ze sobą. Jednak utrzymywanie związku na siłę, gdy druga strona tylko rani, nie jest dobrym wyjściem. Rany zadane Tobie uderzają też w dzieci. Nawet Kościół dopuszcza separację, by był czas i możliwość przepracowania pewnych rzeczy. Może wyjściem jest jednak dystans. Nie nienawiść czy wrogość, ale wyraźna informacja, że nie godzisz się na zadawanie ran, zwłaszcza przez kogoś, kto robi to świadomie. Może warto porozmawiać z kimś postronnym i życzliwym, by właściwym zachowaniem odzyskać męża, bo to, co robisz, nie jest skuteczne. Może… Czytaj więcej »

Marcelina
Gość
Marcelina

Zapytaj sie go dlaczego aż tak bardzo chce sie z toba rozwieść. Ciekawe czy da Ci jasna sensowna odpowiedz, czy w ogóle potrafi Ci odpowiedzieć na to pytanie dlaczego tak mu na tym zależy. Przepraszam ze pytam ale jak zaczął się Wasz kryzys?

Ola
Gość
Ola

Wszystko zaczęło się od dnia (to był poniedziałek wielkanocny), w którym mój mąż ni stąd ni zowąd poprostu powiedział mi, że chce się wyprowadzić i poświęcić czas sobie i pracy. Mąż był wówczas od miesiąca po awansie na stanowisko zarządcze w firmie i po niespełna miesiąca od awansu zmienił się nie do poznania. Obrót zachowania o 180°. Jakby zupełnie inny człowiek. A jeśli chodzi o to dlaczego mu tak zależy, to mówi, że poprostu chce i koniec i nie przekonam go do zmiany zdania. Mówi, że jeśli jest nam pisane bycie razem, to rozwód i tak nic nie zmieni i… Czytaj więcej »

Marcelina
Gość
Marcelina

Olu przykro mi ze musisz to wszystko przeżywać. Twój mąż zachowuje się moim zdaniem nieracjonalnie. każdy przeciętny człowiek dążący do rozwodu poda konkretny powód a to co on Ci powiedzial jest bardzo ogólnikowe. Bo co to znaczy „chce i koniec”?! Albo odbila mu palma od tego awansu albo chodzi o cos innego znacznie poważniejszego co kloci sie z byciem z Tobą. Z drugie strony to cos jest niestalego, bo mąż w jakimś celu utrzymuje z Toba kontakt. Jak to sie mówi „i to pachnie, i to nęci”. Moze ma kochankę? Albo wplatal sie w jakies bagno? Albo po prostu dostal… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Olu, ja widzę tu ogromną manipulację ze strony twojego męża. Pomijając w tej chwili kwestię sakramentu małżeństwa – nie można jednocześnie chcieć rozwodu i zachowywać się tak, jakby nic się nie działo. Nie można jednego dnia chcieć rozwodu, a drugiego uprawiać z żoną seks i zachowywać się tak jakby tematu rozwodu nie było. Olu, Ty masz prawo nie zgadzać się na taki układ, bo jest on chory, poniżający i nienormalny.

Anonim
Gość
Anonim

Albo jak to sie kiedys mòwilo woda sodowa uderzyla chlopu do glowy

Paweł
Gość
Paweł

Jak nawet sie nie zgodzi to i tak dostanie ten rozwód

Ola
Gość
Ola

Bea, cieszę się, że u twoich dzieci jest wszystko na dobrej drodze. Z całego serducha trzymam za nich kciuki i życzę im dużo miłości i wzajemnego szacunku

Ola
Gość
Ola

PS. Mój mąż ma „Bea” wytatuowane na ręce. Jakiś dziwny zbieg okoliczności.

Bea
Gość
Bea

Olu 🙂 nie jest jeszcze tak jakbym sobie tego życzyła, są tąpnięcia w tym związku, mimo że odnoszą się do siebie z szacunkiem , to jednak jest pustka , to mnie boli, że nie wiedzą co mają robić ze swoim życiem.. niby jest spokój , a jednak to nie jest to. Dlatego nieustannie modlę się o nich, nie wtrącam się nie, nie pouczam, nie oceniam …po prostu zawierzyłam to matce Bożej. Z Tym tatuażem nie mam nic wspólnego 😀 😀 😀 zapewniam. Pozdrawiam Olu.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Już to gdzieś kiedyś napisałam,ale ponowię. My kobiety Katoliczki, mamy to szczęście, że nie musimy usługiwać facetom jak Muzułmanki i Żydówki, one muszą. To jest Twój wybór Olu, że usługujesz, karmisz i wydajesz pieniądze dla męża, który nie zachowuje się jak mąż. To lepiej zafunduj dzieciom zajęcia w jakimś parku rozrywki, albo na basenie, niż kupuj prezenty mężowi. Niech on Tobie daje prezenty.
Ty się zajmij sobą i traktuj go jak powietrze i chłodno; im bardziej się będziesz kajać przed nim, tym bardziej źle będzie Cię traktował.