Paulina: Nerwica- ulga w cierpieniu dzięki nowennie pompejańskiej

Nerwica utrudnia normalne funkcjonowanie. Nie dawałam już rady, sięgnęłam po różaniec i podjęłam się nowenny pompejańskiej. Przez chorobę bałam się wychodzić z domu, bałam się że „coś” mi się stanie i nikt nie będzie w stanie mi pomóc. Byłam uzależniona od mocnych tabletek, które w pewnym stopniu hamowały lęki. Bez tabletek nie mogłam wyjść, nie mogłam normalnie skupić się na podstawowych czynnościach. Lęki miewałam także w domu. Podczas odmawiania, już na początku poczułam spokój. Nieświadomie zaczęłam brać leki rzadziej, sporadycznie. Jestem kilka dni po ukończeniu nowenny, bez tabletek kilka tygodni. Mogę wychodzić, nie czuję lęku. Podczas nowenny trafiłam na książkę, która przybliżyła mi chorobę i pozwoliła na większe zrozumienie jej, dzięki czemu mam większą świadomość tego, co dzieje się w mojej głowie. Budzę się ze spokojem, lepiej śpię. Myślałam, że ta zmora nerwica będzie ze mną całe życie, jednak pomoc nadeszła z Góry. Dziękuję Maryjo!

Miesiąc ku czci 

św. Józefa

- AUDIOBOOK

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!