Patrycja: Nie poddawajcie się

Chciałam powiedzieć wszystkim którzy jeszcze się zastanawiają że naprawdę warto odmówić nowennę pompejaka Matka Boska nas kocha wszystkich bez wyjątku chodź nie było mi łatwo odmawiać nowenny na początku wszytko się myliło plątalo miałam wrażenie jakby ten zły chciał mnie odciągnąć od odmawiania płakałam nie wiedziałam co zrobić miałam bardzo mocna nerwicę wysokie ciśnienie z nerwow ale nie poddawałam się odmawiałam nowennę miałam chwilę zwątpienia nie raz miałam pogorszenie nerwicy każdy kto ją mial lub ma wie jak to wygląda natrętne myśli nękające nas cały dzień i noc stresowałam się wszystkim mogłabym się rozpisywać o mojej nerwicy było dużo tematów którymi się stresowałam bałam się śmierci że czas mija że może nagrzeszylam za bardzo i Bóg już mnie nie kocha oddalilam się od niego lecz z czasem po zakończeniu nowenny poczułam że mam dużo większy spokój zaczęłam doceniać co mam każdy dzień każda chwile w której można było naprawić błędy stać się lepszym człowiekiem ludzi obok że nie jestem sama że jestem zdrowa że mogę obudzić się i przeżyć kolejny dzień cieszyć się tym dziękować za to Bogu znowu zaczęłam cieszyć się życiem i wiem że Matka Boska daje nam dużo szans od nas zależy czy je wykorzystamy daje wiele dóbr ludzie których spotykamy na naszej drodze również dodadzą otuchy w każdym z nas jest cząstka Boga kocha nas wszytkch bez wyjątku ona chce nam pomóc teraz myślę że ta nerwica musiała się zdarzyć abym znowu zbliżyła się do Boga bo przez ostatni czas zaniedbałam wszystko przepraszam za to co złe Boga po każdej burzy przychodzi słońce. A wszystko w życiu dzieje się po coś módlcie się pomagajcie innym cieszcie się życiem i przede wszystkim ufajcie Bogu a on bedzie z wami cały czas jest napewno was nie zawiedzie Bóg nas kocha dlatego nas stworzył przede wszystkim bądźcie dobzi nie bójcie się powieszcie wszystko Bogu a on przy was bd a Matka Boska bd wam doradzać bd was bronić Ona istnieje chodź jej nie widzimy ale możemy ją poczuć jest przy nas i chodź nie raz nerwica chce wrócić to czuję że mogę liczyć na pomoc Matki Boskiej i Boga można im zaufać i być spokojnym bo każdy ma złe myśli ale jeśli ufamy Bogu spokój sam przyjdzie nawet w najtrudniejszych chwilach wszystkim którzy również mają nerwicę powtarzam ufajcie kochajcie i bądźcie szczęśliwi Bóg jest z nami .i chodź wiem że nerwica jeszcze całkiem nie ustąpiła to czuję w sobie siłę na pokonanie jej wiem że nie bd łatwo ale mam nadzieję że się uda wszystko przychodzi w swoim czasie Bóg wie co dla nas dobre i z wszystkiego trzeba wyciągać wnioski wszystko jest jakaś lekcja kiedy się denerwuje modlę się to naprawdę pomaga rozmowa z Bogiem i wszytko przechodzi wiara czyni cuda dziękuję ci Mamusiu za pomoc bądź przy nas pomagaj nam bardzo cię kocham Chwała Panu

NOWOŚĆ

Chcesz poznać własne serce? 

Potrzebujesz przewodnika który pomoże Ci zwalczyć grzechy i słabości?

3
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
3 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
3 Autorzy
EmiliaElaDorota Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Dorota
Gość
Dorota

Dzięki za świadectwo. Bardzo umocniło mnie w mojej sytuacji, dało mi nadzieję. Życzę Ci wszystkiego najlepszego,niech Bóg cię błogosławi.

Ela
Gość
Ela

A ja otworzyłam jak zacze6 płakać o mojego synka może mu nasza mamusia pomoże i niezapomni o nom pomódlcie sie za niego Bóg zapłać

Emilia
Gość
Emilia

Dziekuje za to swiadectwo.Podziwiam samozaparcie. Pozdrawiam i zycze powodzenia.