Aneta: Nowe tchnienie wiary

Za pierwszą nowennę chwyciłam w lutym 2019r jako ostatnią deskę ratunku.

Rozwaliło mi się całkiem małżeństwo, alkohol, przemoc, prokuratura… obecnie ukończyłam piątą nowennę w intencji wiary, nadziei i miłości w rodzinie. To , co się zaczęło dziać krok po kroku w moim życiu od zakończenia pierwszej nowenny to prawdziwe małe i większe cuda i łaski. Maryja poprowadziła mnie krok po kroku poprzez różne rekolekcje, formacje, pielgrzymki ( włącznie z pielgrzymka do jej Sanktuarium w Pompejach), koncerty, konferencje, codzienne msze święte czytanie słowa Bożego pochłanianie książek religijnych aż do całkowitego oddania w Jej niewolę Miłości ♥️✝️ Nie jestem w stanie tutaj opisać jak moja wiara nabrała totalnie innego znaczenia. Wychowałam się w rodzinie wierzącej i praktykującej i za taką się zawsze uważałam to w porównaniu do mojej obecnej łaski wiary tamto było marnym… Oczywiście życie nadal się toczyło swoimi torami jeśli chodzi o rozwód którego mąż się domagał i który uzyskał i inne problemy z tym związane ale teraz wiem że nigdy bez tego krzyża nie odnalazła bym na nowo Maryi , którą zepchnęłam na dalszy plan a bez której nie wyobrażam sobie już życia jak i codziennego różańca świętego. Dzięki Niej wróciły na swoje miejsce poprzestawiane wartości. Polecam Jej każdy dzień i moje dzieci. Straciłam męża ale odzyskałam Boga i wiarę w sercu. Teraz już wiem że kiedy całkowicie zawierzymy Bogu przez Maryję to może On działać i zawsze zwycięża. Może to być zwycięstwo które przemienia złą sytuację albo zwycięstwo w danej sytuacji. U mnie nieszczęście nie zostało powstrzymane po ludzku patrząc ale straciło swój oścień. Po ludzku nie otrzymałam tego o co się modliłam ale teraz wiem że Maryja dała mi wszystko czego potrzebowałam a o czym zupełnie zapomniałam. Ostatnia nowenna spełnia się szybciej niż myślałam. Kocham Maryję kocham różaniec i polecam nowennę nie tyle jako sposób na spełnianie swoich pragnień ale na rozwijanie relacji z Nią i Jej Synem a nie ma nic na tym świecie ważniejszego… Dziękuję Ci Maryjo że odnalazłas mnie pogubioną i odmieniasz moje serce każdego dnia. Chwała Panu za to.

Miesiąc ku czci 

św. Józefa

- AUDIOBOOK

  • Aneta. Podziwiam, że tak pogodzilas się ze wszystkim co Cię spotkało. Ja również modliłam się NP za swoje małżeństwo, które niestety się rozpadło. Także zwróciłam się bardziej ku Bogu, ale nie potrafię tak patrzeć jak Ty. Jest mi ciężko po ludzku, nie potrafię się cieszyć, nie ma dnia, żebym nie płakała. Nie rozumiem, jaką moc ma sakrament małżeństwa, jeśli ja proszę o pomoc na mocy sakramentu małżeństwa i jej nie otrzymuję. Już nawet nie proszę o powrót męża, ale dla siebie. Nie wiem co mam robić. Modlę się, pytam Boga i nic, cisza. A od odejścia męża minęło ponad dwa lata. Podobno Bóg chce, abyśmy byli szczęśliwi, spełnia pragnienia serca, bo On sam je daje. Ja tego tak ni widzę.
    Mąż odszedł, ale ja też chciałabym w końcu zacząć normalnie żyć i nie daje rady.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!