Gabriela: Trudna miłość

Chyba już czas na mnie.. na moje świadectwo. Nie wiedziałam, kiedy je napisać, kiedy będzie ten moment. Może kiedy intencja będzie już wysłuchana? A może w ostatni jej dzień? Ostatecznie pisze dzisiaj (13.06.). Nowennę o nawrócenie bliskiej mi osoby zakończyłam 31.05. Nic mi nie wiadomo, aby w jakiś sposób ta osoba się zmieniła. Moja druga intencja,
o odnowienie kontaktu, rozpoczęta razem z wielką nowenną, czyli 13.05., również się nie spełniła.. Mam dzisiaj kryzysowy dzień modlitewny, czekam i mam wrażenie że coś mi ucieka, że intencja się nie spełni. Mam sny, które pokazują mi, że ciągle jest tak samo, a nawet gorzej, że nie jest pisany ratunek tej osobie.. a przecież nie spotkaliśmy się przypadkowo.. myślę, że co jak co, ale modlitwa o czyjeś nawrócenie jest dobra i powinna być wysłuchana. Mówimy, że Bóg nie ingeruje w naszą wolność i jak ktoś nie chce, nie czuje, to nie może się zmienić.. ale jeśli nie ma łaski wiary, to jak może chcieć ją poznać? Wiemy, że samo poznawcze poznanie, bez miłości , jest mało warte, nietrwałe. W ST Bóg zaćmił oczy niektórych, zatwardzil ich serca.. tak proszę, żeby zmiękczył serce tej osoby. Wiem, że nie ma w niej radości, a hardość ducha i brak względu na kogokolwiek . W tym miejscu chce Was prosić serdecznie o modlitwę w tej intencji. Czekam nadal na wypełnienie i skończę te, którą się teraz modlę. Jeśli coś ruszy, to zacznę następna, jeśli nie, to pewnie stracę już motywację.. Zamiast składania życzeń tej osobie, jadę do Częstochowy się modlić za nią, bo wiem, że jak napiszę to się zrobi jeszcze większy zamęt, jeśli ta osoba trwa w swojej zatwardziałości. Napiszcie, co sądzicie. Ja myślę sobie, że nie ma przypadkow i mam nadzieję, że modlitwa pomoże nie tylko po śmierci, ale już tu na ziemi doprowadzi do nawrócenia, a że Maryja ma dar przyspieszania Boskich planów i cudów, to ma władzę mi pomóc! A jeśli wola Nieba jest inna, to niech mnie to już więcej nie męczy, gdyż tylko to jest sensem mojego życia teraz, nawrócić i czekać. W tej intencji zrobiłam też porządek ze swoim życiem i dużo ofiarowuję. Cierpię codziennie, bo tęsknię i czuję pustkę w sercu po tej osobie. Miłość, która myslalam, że wyparowała, wróciła do mnie odmieniona i patrzę na to inaczej. Wierzę, że to uczucie nie ma służyć jedynie motywacji do modlitwy, ale może coś się ma z tego odrodzic. Proszę o wsparcie!

"Odrobina miłosierdzia czyni świat mniej zimnym i bardziej sprawiedliwym"

- papież Franciszek, 17 marca 2013 r.

  • Szczęść Boże
    Nie trać wiary, jeśli masz chwilę zwątpienia, miewasz dziwne sny – to znaczy że już się dzieje to o co prosisz (choć może Ty jeszcze tego nie zauważasz) a zły wie, że sięgnęłaś po potężne orędzie i zaczyna mącić – właśnie w ten sposób.
    To, że Twoje prośby będą wysłuchane to wiem, jestem tego pewna.
    Zawsze są, choć nie zawsze tak jak my chcemy. Bóg wie jak i kiedy ma je spełnić.
    Nie trać wiary.

  • Spełniają się czasami trzeba czekać parę lat. Czekałam 2 lata i powrócił i nie wiem co z tym zrobić dalej robić…i czy w to wchodzić znowu. Nowennę odmawiaj. Nie przestawaj…ja już 4 lata odmawiam nieustannie i zaczęło się od tego Pana.

    • Wróć Kochana. Skoro modlilas się o to, to znaczy że Twoja prośba została wysluchana i jest zgodna z wolą Boga.

        • To bardzo szlachetne z Twojej strony. Nie każdy otrzymuje szansę, nie każdy tez na nią zasługuje.

          • Ja myślę, że każdy kto zrozumie swoje błędy i bardzo cięzko pracuje nad nimi i nad sobą zasługuje na rozmowę, może nie na szanse ale na rozmowę i wysłuchanie, każdy!!

      • Modliłam się o miłość raz i inne intencje. W trakcie modlitwy urwał się kontakt. Wybrał inną kobiete i po dwóch latach próbuje wrócić i utrzymuje kontakt a ja nie wiem czy dać mu szansę. O powrót nie modliłam się.

  • Gabrielo jakiś czas temu słuchałam kazań k. Pawlukiewicza i wielu innych księży i mówili m.in. że bardzo miła Bogu jest modlitwa za nawrócenie innych, tylko że nie możemy dyktować Bogu kiedy ma to się stać. Ponieważ jeden człowiek potrzebuje więcej czasu by się nawrócić i wiele zrozumieć a drugi mniej. Ale zawsze są one wysłuchane. Oprócz modlitwy za nawrócenie, zachęcają księża do modlitwy dziękczynnej że Bóg napewno się „zajmie” tą osobą i tak naprawdę nie wiadomo czy w przyszłości ta osoba nie wyprzedzi nas samych w osiągnięciu nieba tu na ziemi bądź już w niebie. Nie trać wiary! Z Panem Bogiem:-)

    • Pani komentarz jest bardzo pokrzepiający… dziękuję
      Droga Gabrysiu ja też modlę się o nawrócenie bliskiej mi osoby, codziennie o tym myślę co jeszcze mogłabym zrobić w tym kierunku. Wiara ,wiara i jeszcze raz wiara
      Jezu Ty się tym zajmij.

  • Nie wiem czy znasz angielski.. jeśli tak to mnie to bardzo pomoglo jakiś czas temu:
    https://m.youtube.com/watch?v=awj4qQdmQSw

    Poza tym, Bog zawsze znajduje idealny moment by zainterweniowac. Mimo, że nam się wydaje, że ten idealny moment juz nastąpił.

    Módl się z wiarą, tak jakby Bog Cię już wysłuchał.

  • Gabrysiu! nigdy nie odpowiadalam w komentarzach ale kiedy przeczytalam twoje swiadectwo zdecydowalam sie, mam nadzieje ze z natchnienia ducha sw !;) Po pierwsze objecuje za ciebie 10 rozanca. Jestem w bardzo podobnej sytuacji wiec mysle ze moge ci dobrze radzic, jesli chcesz wiedziec czy dalej modlic sie za ta osobe, POPROSTU zapytaj boga, on zawsze odpowiada np przypadkowym fragmentem z bibli, slowem 2 osoby, w moim przypadku kiedy bylam juz na skraju mozliwosci powiedzialam bogu ” wiem ze nie moge wymagac od ciebie znaku, ale nie daje juz rady, modle sie o te milosc a moze ty wcale tego nie chcesz, bedzie mi strasznie ciezko, ale twoja wola ponad moja, jesli chcesz abym sie modlila pokaz mi to jesli nie odpuszcze” i dany chlopak dokladnie tego samego dnia sie odezwal, co bylo nieprawdopodobne, ale narazie nie jestesmy razem i dalej sie modle. Pamietaj ze bog jezt twoim przyjacielem i nie mozesz przychodzic do niego z interesem jak nie zalatwi to tyle sie widzieli, on przedewszystkich chce aby ta sytuacja zblizyla cie do niego i zebys postawila go w zyciu na 1 miejscu a resze to on postawi na wlasciwym, trzymaj sie cieplo gabryska i powodzenia!

    • Twój komentarz jeszcze bardziej mnie zachęcił do modlitwy
      mialam podobnie, gdy prosiłam o jakikolwiek znak, niespodziewanie ten chłopak odzywał się do mnie. Nie wiem czy można to w jakiś sposób wiązać ze sobą ale wierze i ufam ze Bóg wie co robi oraz kiedy
      pozdrawiam

      • ale sie ciesze Marcela, za ciebie tez juz 10 rozanca zmowiona, wierze ze my teraz czekamy bo bog uklada wszystkie puzle aby bylo dobrze. Polecam ci kanal Marcina Zielinskiego, mi bardzo pomaga w modlitwach

        • Anonim, Marcela – też się pod tym podpisuję! Napisałam do św Józefa list z próśbą o wyproszenie łaski lub przynajmniej o znak, włożyłam go w pismo święte „przypadkiem” otwarte akurat na fragmencie gdzie Bóg daje znak Ezechiaszowi… minęło kilka godzin i po 2 miesięcznej ciszy odezwał się ten, o którego powrót się modliłam. Choć jeszcze intencja się nie spełniła do końca, uchwyciłam się tego znaku jak dziecko ręki mamy :).
          i idąc za wzorem Anonimowej obiecuję za Was dziesiątkę różańca.

          • Jak napisać taki list, z czego on się składa? Jak napisać to o co chcemy poprosić?

            • Nie wiem czy o to chodziło Marii, ale wydaje mi się że wystarczy napisać swoimi słowami to czego pragniemy i to o co prosimy. Nasz Pan na pewno zrozumie i będzie wiedział o co chodzi. Najwazniejsze to czyste i szczere intencje i wiara w Chrystusa.
              A jeśli chodzi o znaki to napisałem coś od siebie poniżej.
              Ja za wszystkich z komentarzy też się pomodlę. musimy się wspierać a resztę zostawić Jezusowi.
              Jezu, Ty się tym zajmij…

    • Gabrysiu, dziś takze pomodlę się za Ciebie.
      Mam pytanie do Was po tym co napisał „Anonim” powyżej.
      ja tekże modlę sie o odzyskanie miłości mojego życia. nie wchodząc w szczegóły także miałem bardzo złe dni i modliłem się o znak czy spełnia sie moje modlitwy czy Małgosia kiedyś zostanie moją żoną. I po kilku dniach próśb o znak kolega przysłał mi piosenka ich troje – idiota, która opisuje idealnie mnie, jakby była dla mnie o mnie. wysłuchalem ją. potem w radio usłyszałem piosenkę 2plus1 windą do nieba o ślubie. a za chwilę na innej stacji radiowej gdy wszedłem do kuchni usłyszałem piosenkę Seweryna Krajewsiego – Najpiękniejsza także o ślubie.
      I co ja mam myśleć. podpowiedźcie. dodajcie proszę mi wiary i siły abym trwał.
      odmawiam teraz drugą NP ale jest coraz gorzej. nawet prawie nie odpisuje do mnie a jeszcze kilka dni temu codziennie pisaliśmy, Jezu pomóż, Jezu Ty się tym zajmij…
      PS. A czy to mogę traktowac jako znak?
      przeglądając tę stronę zobaczyłem w nowy komentarz napisany przez „Mała” a komentarz bmiał „dam mu szanse…. niech się dzieje wola Nieba”
      jak mam to rozumieć skoro Małgosię o którą walczę i modlę się nazywałem Mała i Ona o sobie tez tak mówiła. I nagle widzę wpis by Mała – dam mu szanse
      tylko tyle było widać jako zajawkę nowego komentarza na stronie głównej.
      Czy moge to odbierać jako znak od Boga że będzie dobrze???

      Jezu Ty się tym zajmij….Błagam…

      • Cześć Marcin! Tak naprawdę nikt z nas nie powie Ci czy to faktycznie były znaki, czy nie. Pan Bóg mówi do każdego indywidualnie, dla kogoś ten sposób będzie dziwny lub śmieszny, ktoś inny natomiast pokiwa głową i powie, że ma podobnie. Musisz obserwować to w jaki sposób reagujesz, jak się czujesz gdy te znaki się pojawiają, ale jednocześnie bardzo uważać, gdyż łatwo nadinterpretować rzeczywistość, a szczególnie gdy czekamy na odpowiedź pokrywającą się z naszymi pragnieniami. Jeśli czujesz niepewność i nie potrafisz jednoznacznie stwierdzić czy pochodziło to od Boga, czy też nie, Pan Bóg na pewno odezwie się do Ciebie w inny sposób, taki który nie pozostawi wątpliwości, także nie ma się co stresować. Spróbuj poświęcić czas tylko Jemu, chwyć za Pismo Święte, posłuchaj jakiegoś kazania czy też po prostu oddaj się modlitwie. Pamiętaj by to pragnienie nie stało się ważniejsze od Boga. Wspieram modlitwą, trzymaj się!

        • Wiataj Mer. Bardzo dziękuję za odpowiedz. Jest to pierwsza odpowiedz jaką otrzymalem. Wiele czytam. Wiele myślę. Te znaki to tylko kilka jest ich znacznie wiecej a raczej ja tak to interpretuje. Dzia jest 1wszy piatek miesiaca jak codzien od tygodnia jestem w kosciele i ksiadz mowi o modlitwach w powrwsze piatki miesiaca ze maja wieksza moc i wspomina sw Małgorzatę. Ja po mszy odmawiam NP i gdy prosilem NMP o jakies potwierdzenie czy znak czy moje pragnienia sa zgodne z wolą Chrystusa dokladnie w tym momencie doatalem wiadomosc od Malgosi. Tak wiem wiem że pewnie nadinterpretuje rzeczywistość ale cóż mi pozostało jak wierzyc i sie modlic. Modle sie i blagam Pana Naszego o odzyskanie milosci ale nie chcę zanosic próśb niegodnych z wolą Chrystusa dlatego mam obawy czy mam prawo modlic się o to czego ja pragne nie wiedzc czy to jest zgodne z wola Boską. Dlatego prosze o znaki.

          Dziekuje z odpowoedz i modlitwe bo potrzebuje wsparcia. Bog zaplac. Jezu Ty sie tym zajmij.

          • PS.
            Te znaki daja mi wiele wiary i nadziei
            A poza tym mam wewnetrzne odczucie przeczucia ze będziemy razem. Czesto mam obrazy nasze wspolne z przyszlosci. Np nasz slub czy wakacje itp…
            Dlatego tak bardzo wierze. Ale prosze o modlitwe bym wytrwal w oczekiwaniu.
            Jezu Ty sie tym zajmij

            • Marcin, Mer bardzo trafnie ci napisala i nic nie ma potrzeby tu dodawac a jesli chodzi o twoja sytuacje, ja osobiscie dostalam bardzo jasne znaki ( nie jeden) od boga a mimo to zdarzaja sie momenty zwatpienia ,bo przeciez w rzeczywistosci nic na to nie wskazuje ale wlasnie takiego mamy Boga, Boga rzeczy niemozliwych. Czasem czeka on z wypelnieniem prosby az serce jednej i drugiej strony wydoskonali sie na tyle aby mogly razem finkcjonowac, moze potrzebujesz dzis uslyszec, daj bogu jeszcze troche czasu, jeszcze chwile, on sie nie myli.

            • Bardzo dziekuje za odpowiedz. Dodają wiele wiary i sily by trwac. Dziekuje za wsparcie. Niech Cie Chrystus blogoslawi. Bog zaplać.

          • Ja też się za Ciebie pomodlę 🙂 Jeśli nasze prośby są z wolą Boga, to zobaczymy, jak się spełniają, bo w tym objawi się Boża chwała, jeśli plan jest inny, to wg modlitwy „Jezu, Ty się tym zajmij”, Jezus przeniesie nas na drugi brzeg niczym matka śpiące niemowlę, abysmy nie doznali szoku 🙂 pozdrawiam!

            • dokladnie tak. Najważniejsze abysmy wytrwali i calym sercem wierzyli i sie modlili o łaskę Bożą. A Jezus zajmie sie naszymi sprawami. Bog zaplać

  • Nie poddawaj się. Wytrwaj i zawalcz jeszcze raz. To przecież nic nie kosztuje. Pamiętaj, że wszystko może się zdarzyć 🙂

    • to prawda. nawet jeśli nie dzieje sie tak jak byśmy chcieli i o co się modlimy to zawsze!!! należy wierzyć do końca dni należy wierzyć że będzie tak jak tego pragniemy
      Jezu, Ty się tym zajmij

      • Twój kontakt z Małgosią dobrze zwiastuje. Ja mój kontakt z Olą utraciłem. Zerwała narzeczeństwo. Nie odpowiedziała na żaden list. Ostatnio odesłałem jej wszystkie rzeczy. Choć nie ukrywam, że rozum mówi mi, że to już niemożliwe, aby odnowiła kontakt, to w sercu, głęboko na dnie, czasem wciąż tli mi się nadzieja, że wszystko się może wydarzyć. Niestety, podczas Nowenny, nie otrzymałem żadnych znaków. Wczoraj mi się śniła, ale to żaden znak.

        • Robert. Właśnie od kilku dni a właściwie od początku lipca tez nie mam kontaktu z Małgosią. No może poza jednym, który teoretycznie zabiera jakiekolwiek nadzieje. Ale ja w głębi serca czuję że coś jest nie tak i że to nie ta Małgosia jaką znałem. Bardzo się zmieniła i stała się z kochanej bardzo wyrachowana. Dlatego nadal wierzę że jest szansa. i wiem że to ta jedna jedyna w moim życiu. Jeśli nie Małgosia to żadna. Przecież Chrystus może wszystko… Pozwól Jej odejść, jeśli Wasz miłość była tą właściwą i jedyną to dostaniesz szansę o ile zrozumiałeś błędy i nad nimi pracujesz aby się zmienić i nigdy ich nie popełnić ponownie.
          i czemu uważasz że sen to żaden znak???

          Jezu, Ty się tym zajmij….

          • Witaj.

            Marcin w Twoim przypadku to „świeża” sprawa. Ja nie mam kontaktu od grubo ponad pół roku. Aczkolwiek zawalczyłem i to naprawdę mocno i długo walczyłem. Byłem jak rycerz, ale delikatnie, bez skrajnej nachalności. Udowodniłem, że jest bezkreśnie dla mnie ważna i mi na niej mocno zależy. Obydwoje mamy poważną pracę zawodową. Ola jest bardzo rozsądną i religijną kobietą. Do dziś nie mam pewności, dlaczego i z jakich powodów to się popsuło. Błacha i infantylna kłótnia, nie może być powodem.

            Odnosząc się do tego co napisałeś, To muszę Ci powiedzieć, że podobnie jak dla Ciebie Małgosia, Aleksa, stała się dla mnie dziwnie obca, jak zupełnie inny człowiek. Wygląd zewnętrzny jest ten sam, ale wewnątrz jest ktoś inny.

            Tak, obecnie tak właśnie robię, pozwalam jej odejść. Jestem na etapie, mozolnego i ciężkiego dźwigania się po tym wszystkim. Te minione miesiące, to był obłęd dla mnie. Po prostu nie istniałem. O mało nie popadłem w alkoholizm przez to wszystko. Może to i śmieszne, ale te kilka piw dziennie po pracy, pozwalały choć na chwilę i choć częściowo ukoić ten skrajny ból psychiczny, który przeradzał się wręcz w ból fizyczny. Obecnie wielokrotnie upadam i mam niechęć do jakiegokolwiek działania, by poznawać inne kobiety, ale nie mam innego wyjścia jak zawierzyć Jemu i zdać się na Jego wolę. Mam tak samo jak Ty – tylko Ona!

            Interpretowałem to podobnie jak Ty. Że może to taki „zimny prysznic” dla mnie, abym dostrzegł swoje błędy i przepracował wiele spraw.

            Dostrzegłem, przepracowałem…

            Gdy czytam świadectwa zamieszczone na tym portalu, to nie mogę się nadziwić, że są tutaj kobiety, które czekają, wierzą, kochają, chcą dać szansę… Mój Boże, jaki to wielki dar, aby móc być z taką kobietą…

            Wiesz Marcin, uważam, że to żaden znak z tego względu, że gdyby Ojciec, chciał mi pomóc i potwierdzić właściwy kierunek mojego dążenia, uczyniłby to w bardziej wyrafinowany sposób. Zwykły sen nie ma w sobie nic szczególnego. Nie można o nim powiedzieć, jako o niesamowitym i niezwykłym znaku.

            Na tym portalu złożyłem swoje świadectwo z Nowenny, bez rezultatu.

            Nigdy nie zrozumiem, jak można porzucić człowieka „ot tak”. To przejaskrawiony przykład, ale przypominają mi się głośne sprawy medialne, gdy w lesie znajdowano przywiązane do drzew psy, które ktoś wyrzucił z domu „bo się znudziły', a ich miejsce zajął „nowy szczeniaczek”.

            Zabawne jest to, że wszyscy pragniemy przyjaźni, zaufania i miłości. A gdy ktoś to otrzymuje, to mówi Ci „dziękuję” i szuka na nowo tego samego. Pytanie, czy ci „zimni odchodzący”, będą potrafili kiedykolwiek zatrzymać się w tych poszukiwaniach? Tyle się słyszy o rozwodach, że sądzę, że w dzisiejszych wariackich czasach panuje swoistego rodzaju „moda”, stanowiąca o tym, że lepiej kupić „nowy gadżet”, niż naprawić stary. Pytanie tylko, do czego to prowadzi?

            • Robert bardzo Ci współczuję, ale moze warto nadal czekac. Ja powzialem decyzje, iż niezaleznie od planu Bożego bede dla Malgosia wsparciem w kazdej sytuacji i w kazdy mozliwy sposob jesli tylko bedzie mnie potrzebować. Uswoadomilem sobie ze zyje dla Malgosi. Modlitwa bardzo mi pomaga i nadal bede sie modlil za Malgosie aby byla szczesliwa i aby Bog mial Ją w swojej szczegolnej opiece. Jesli zechce dac mi szanse bede szczesliwy a jesli nie to takze bede szczesliwy moc modlic sie za Nią bo przez to bede mial duchową więź z MAŁGOSIĄ.
              Walcz nie poddawaj sie a na pewno otrzymasz nagrode od Chrystusa.

              Jezu, Ty się tym zajmij, blagam…

            • Marcin, nie obraz się. Ty nie żyjesz dla Małgosi, Ty masz żyć dla Boga. Małgosia ma do przeżycia swoje życie, a Ty swoje. Nie możesz żyć jej życiem, bo masz swoje do przeżycia. Marcin, z jednego ekstremum przeszedłeś w drugie. Najpierw odrzucales Malgosie, a gdy spotkała kogoś, kto chce z nią być, zapragnąłes związku z nią. Taki stan boli i powoduje cierpienie, ale kiedyś minie. A wtedy, gdy będziesz gotowy, spotkasz ta właściwa kobietę, czego Ci życzę.

            • Hej. Ale ja juz spotkalem najwlasciwsza kobiete mojego zycia

            • Marcin, ja Ci szczerze życzę żeby wszystkie Twoje sprawy potoczyły się w kierunku dla Ciebie najlepszym. Widzisz, z boku widać pewne tendencje, których Ty sam nie dostrzegasz. Odrzucasz dziewczyny/kobiety Tobą zainteresowane i zakochujesz się w nich, gdy one wchodzą w nową, odwzajemnioną relację. Może warto żebyś to na spokojnie przepracował, na spokojnie przemyślał, dlaczego tak się dzieje? Bez oskarżeń, po prostu zastanów się, dlaczego tak się dzieje? Życzę Ci pięknej, dojrzałej, odwzajemnionej miłości, czy będzie to Małgosia, czy ktoś, kogo dziś jeszcze nie znasz.

            • Zgadzam sie w 100% z Toba. Dlatego pierwsze co zrobilem to udalem sie na terapie ktora nadal trwa. Mam wiele odpowiedzi na pytania. I to nie tak ze ja odrzucalem milosc Malgosi. Bylo bardzo wiele skomplikowanych zagadnien o których nie chce tu pisac. Pamietam tez jak ogromna byla milosc Malgosi do mnie. Dlatego jeszcze dlugo nie poddam sie w walce o milosc Malgosi. Narazie nie chce tez dawac nadziei innej dziewczynie bo nie bylbym w stanie nic poczuc i nie chce oszukieac. I tak jak napisalas w poprzednim komentarzu wiele sobie ostatnio uswiadomilem przez modlitwe dlatego modle sie o szczescie doa Malgosi aby Bog mial Ją w opiece i chronil od zlego. A ja skupilem sie ma modlitwie i rozwarzaniach pisma swietego zoatawiajac przyszłość Jezusowi i tego co dla mnie przygotowal.

              Jezu, Ty się tym zajmij…

            • Aniu, bardzo tez chcialbym Ci podziekowac za to ze napisalas ze mi dobrze zyczysz i ze uwazasz ze jest szansa. To.bardzo duzo sily i wiary mi dodaje. DZIĘKUJĘ

            • Dużo dobra Marcin. Niech wszystko Ci się ułoży w sposób dla Ciebie najlepszy.

            • Bardzo. Bardzo. Bardzo dziekuje z calego serca. Modle sie kazdego dnia o lepsze jutro aby Pan prowadził mnie swoimi drogami

              Jezu, Ty sie tym zajmij…

            • Dzięki Marcin. Nigdy nikogo nie skreśliłem, więc zostawiam jej drogę otwartą. Aczkolwiek uważam, ze nie można zabiegać o kogoś w nieskończoność. Teraz działanie należy do niej.

              O skali pokręconych losach ludzi oraz o nadziei, ostatnio słuchałem w nowym podkaście o. Szustaka. Jeśli masz czas to przesłuchaj 🙂

              https://www.youtube.com/watch?v=FTqhh5CcTsg

            • Dziekuje Ci Robert za odpowiedź i.link. ja nadal wierze. Wierze calym sercem i blagam Boga aby stal sie cud albo zeby zabral ode mnie uczucie i tesknote na Malgosia

            • Witaj Marcinie.

              Pomodliłem się do Ojca o miłosierdzie i pomoc dla Ciebie.

              Bądź silny!

            • Robert, dostałem od Ciebie wiadomość w najbardziej potrzebującym momencie. Naprawdę jest bardzo źle. zły nie odpuszcza a wręcz bym powiedział że wznosi się na wyżyny swojej działalności. Dostaję ciosy z każdej strony. Nawet niektóre komentarze biją we mnie. Dlatego dziękuję Ci z całego serca i także pomodlę się za Ciebie abyś otrzymał jak najwięcej łask od Chrystusa. Zastanawiam się nad jakąś grupą wsparcia. Bo każdy z nas miewa gorsze dni i moglibyśmy się wspierać.
              Dziękuję Ci raz jeszcze, jesteś naprawdę bardzo dobrym człowiekiem i wierzę, że otrzymasz zasłużoną nagrodę w życiu.

              Jezu, Ty się tym zajmij… Błagam…

            • Hej! To dziwne, ale akurat wczoraj przypomniałam sobie o 10 różańca, która chciałam za Ciebie zmówić. Zrobiłam to i dziś, po kilkunastu dniach nieczytania tej konwersacji , czytam te Waszą rozmowę. Ja jestem na etapie 2 nowenn około jednej intencji. Obie przyszły do mnie zaraz po tych, o których pisałam w świadectwie. Na razie nic się nie stało w mojej sprawie, ale niedługo wesele , na które mam iść, może do tego czasu coś się wyjaśni..

            • Gabrysia. Bardzo dziekuje za modlitwe. Bardzo teraz potrzebuje wsparcia bo mam ohromnie trudne dni. Od poczatku lipca urwał sie kontakt. Otrzymalem tylko wiadomość ktora calkowicie mnie dobila i zalamala. Ale ciągle wierze i trwam i tlumacze sobie ze to zły sie wścieka i probuje mnie dobic za to że tak bardzo zbliżyłem się do Boga i calkowicie wyrzekam sie szatana. Bog zaplac za kazdą modlitwe. Nie bede juz opisywal szczegolow aby nie narazic sie na komentarze.

              Jezu ufam Tobie.
              Jezu, Ty się tym zajmij, błagam…

            • Szczęść Boże.
              Nie wiem czemu zycie mnie tak doswiadcza. Wlsnie dostałem kolejny cioc. Bardzo bardzo dotkliwy i prosto w serce.

              Jezu dodaj mi sil abym nie zwatpil w Ciebie. A wszyatkich proszę o modlitwe za mnie aby mial sile znosic wszyatkie ciosy.

              Jezu, Ty się tym zajmij, błagam…

            • Marcin, nie wiem, ile masz lat. Być może jesteś bardzo młody, a może masz trochę więcej lat. Nie obraź się, ale to egoistyczne z Twojej strony. Dziewczyna była Tobą zainteresowana, Ty tego nie odwzajemniałeś. Dziewczyna poznała człowieka, który zapragnął z nią relacji. Wtedy Ty nagle stwierdziłeś, że chcesz być z Małgosią. To tak nie działa! Marcin, musisz dojrzeć, musisz stać się dojrzałym mężczyzną. Nie wiem, jak potoczą się Twoje losy, ale bez względu na wszystko, musisz dojrzeć. Jeżeli Małgosia nie chce z Tobą być, musisz wziąć to na klatę, przecierpieć i dojrzeć, by kiedyś zbudować dojrzałe i piękne małżeństwo z inną kobietą. Daj Małgosi żyć jej życiem, a Ty żyj swoim.

            • Aniu dziekuje za Twoja odpowiedz. Zreszta juz mi to pisalas. Zauważ prosze ze nie blagam o modlitwę o milosc Malgosi ale o modlitwe aby mial sile znosic cierpienie ktore sam na siebie sciagnalem.
              Niech sie dzieje wola Boga.
              Jezu, Ty sie tym zajmij…

            • Marcin jeśli mogę od siebie coś Ci doradzić, to dodatkowo oprócz modlitwy skorzystaj z pomocy katolickiego psychoterapeuty. Pan Bóg kieruje nas różnymi ścieżkami. widzę po Twoich komentarzach że jesteś naprawdę w trudnej sytuacji, napewno sam sobie nie poradzisz. Po sobie wiem, że taka pomoc dużo daje. Z Panem Bogiem

            • Dziękuję za kazde wsparcie. I za.kazde dobre slowo

            • Dziękuję Marcin. ja Tobie życzę dużo dobra i dobrych, mądrych ludzi wokół, którzy pomogą Ci przejść trudny czas.

            • Mam, między innymi takie osoby jak Ty, które mnie wspierają. Kazde słowo się liczy.

            • Marcin odsłuchaj sobie na youtube. Historie Potłuczone [#04] O Adamie, dwóch Ahmedach i tirowcu zawodowcu

            • Dziękję Aniu, wieczorem odslucham. Własnie o Tobie pomyślałem a tu nagle wiadomość od Ciebie.
              Dziękuję za Twoje wsparcie. Dzięki temu że piszesz czasemnie czuje się taki samotny.

              Niech Cie Bóg błogosławi. Polecę Cie dzis podczas wieczornej modlitwy

            • Aniu, bardzo Ci dziekuję za tę opowieść. Dala mi wiele do myślenia i naprawdę poprawiła mi humor i dodała siły aby całkowicie zaufać Bogu bo Bóg może wszystko dać zabrać a jeśli zechce dać ponownie.
              Dziękuję

            • Dzięki Robert, zacząłem dziś odmawiać

              Jezu, Ty się tym zajmij

            • Marcin, dzięki za modlitwę i dobre słowo. Ja wspomnę za Toba dziś. Chciałam Ci jeszcze polecić kanał na youtube Ani Zabłockiej Dzieciątko – jest miło.ść (taki zapis miło.ść) To naprawdę sensowne, wartościowe filmiki o relacjach damsko-męskich. Dużo cennych filmików (i książek, np. Ballady i Romanse) ma też Ojciec Szustak. Polecam

            • Dziękuję, na pewno skorzystam. i dziekuję za modlitwy.
              Musimy się wspierać, zwłaszcza że ostatnio naprawdę dostałe wiele ciosów.

              ale nadal wierzę. i wiem że nikt nie zabierze mi mojej wiary

              Jezu, Ty się tym zajmij

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!