Ola: Jesteśmy razem

Z moim chłopakiem jesteśmy już 2 lata razem. Pierwszy rok byl szczęśliwy, mimo że na początku znajomosci wydarzyło się coś co nadszarpnęło moje zaufanie do niego. Postanowiłam mu wybaczyć i zapomnieć o wszystkim. Ponieważ przeprosił, wyznał miłość i chciał byśmy byli razem.
Przez cały ten czas byłam zazdrosna o wszystko nawet o zwykłą rozmowę z kobietą. Często się klocilismy. Dosłownie o wszystko. Średnio raz w tygodniu klotnia. W listopadzie zaczęłam odmawiać Nowennę w naszej intencji. Przez całą Nowennę bardzo się klocilismy byliśmy już na skraju wytrzymania ze sobą. Nie wiedziałam czy będziemy razem czy nie ale prosiłam Matke Boską żeby nam pomogła. W ostatni dzień nowenny porozmawialiśmy ze sobą szczerze. Wyznałam mu ze mu nie wybaczylam tego co zrobił na początku znajomosci I dotarło to do mnie dopiero wtedy. Popłakaliśmy się oboje mówiąc sobie ze bardzo się kochamy i chcemy być razem. Zaczęłam oglądać kazania o. Szustaka jak poradzić sobie z brakiem zaufania i zazdrością. Od tego dnia czyli od ostatniego dnia nowenny dziękczynnej nie kłócimy się już wcale. Mija prawie miesiąc, a ja bardzo się zmieniłam. Dostałam wiele łask Bożych. Wiem że „zły” bardzo nam mieszał. Dzięki Matce Boskiej doszliśmy do porozumienia.

Msza Święta

w Pompejach

- 25 maja 2021

  • Módl się aby Za przyczyną Matki Bożej Pan Bóg wypełnił swoją wolę w Twoim zyciu. Ja też kiedyś sie modliłam Nowenna w podobnej intencji. Modlitwa rożańcowa była piekna i dotrwałam do końca natomiast intencja była niemądra. Tak teraz myślę. Chlopak w intencji ktorego się modliłam, został tylko moim kolegą,a byliśmy parą. Ogolnie czlowiek musi wiele przejść aby zrozumieć czego powinien chcieć. Ważne jest to aby przez łaskę modlitwy wejść w swoje serce. Zobaczyć czego tak naprawdę się boisz w swoim wnętrzu.
    Módl się proszę o siebie. Bo Ty musisz najpierw pokochać siebie a później drugiego czlowieka.
    Pozdrawiam z Panem Bogiem

  • Standard pompejanek z „happy endem”, popłakać się oboje na koniec i powiedzieć kocham. Życie i czas swoje zrobi i za 10 lat będzie płacz przy kimś innym itp.itd.

  • Życie mnie nauczyło, że jeżeli na początku jakiejś znajomości jest źle to znaczy, że Szatanowi bardzo się nie podoba ta znajomość i próbuje ją na wszelkie sposoby zniszczyć, a to z kolei oznacza, że musi to być coś dobrego jeżeli on tak bardzo atakuje. Może głupi przykład tak teraz co mi przychodzi do głowy, ale przy tworzeniu filmu Pasja też atakował Mela Gibsona, bo robił coś niesamowicie dobrego i chciał to zniszczyć, ale Bóg okazał się większy („Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?” Rz 8, 31). Ufać i oddawać wszystko Bogu miłosiernemu 🙂

    • Haha jaki szatan? Jak na poczatku znajomosci chlapnie Cię facet w twarz, to też szatanowi się to nie podoba i wzbudza w chłopie agresję, bo ta znajomość musi być dobra, więc Lucek atakuje? Mało Cię życie nauczyło bo nadal jesteś po prostu głupia. Źle może wynikać ze zderzeń dwóch różnych/ czasem skrajnych osobowości, charakterów, potrzeb, poglądów ludzi, a nie od szatana!

      • Człowiek mądry nigdy nie powie do drugiego, że jest głupi 😉 A ten wpis był prowokacją skierowaną do Ciebie 😉 I czekałam właśnie na Twoją reakcję. Czasami warto sprawdzać ludzi, by czegoś się o nich dowiedzieć 🙂

    • Dominika, bywa różnie, ale jeżeli dwoje ludzi nie jest w stanie się dogadać, może to oznaczać, że mają różne potrzeby, różne oczekiwania i z tego powodu nie zbudują związku. Jak jest u Oli – tu już ona sama i jej chłopak muszą sobie uczciwie odpowiedzieć. Co do Mela Gibsona – przy całym szacunku do Pasji – gość ma poważne problemy ze sobą – agresja, zdrady, niepanowanie nad sobą. Nie zrzucałabym wszystkiego na szatana.

      • Jest Bóg i jest Szatan, nie ma trzeciej osoby. Kto nie jest z Bogiem jest z Szatanem. To, że stworzył film Pasja nie oznacza, że nie będzie go kusił. Samego Jezusa Szatan kusił.

        • Dominika, pierwsza sprawa – ludzie mają wolną wolę i Mel Gibson też ją ma. Druga sprawa – bywa, że nałóg osiąga stadium choroby i wtedy potrzebne jest leczenie przez specjalistów. Jasne, że niestety istnieje szatan, ale nie przypisujmy mu mocy, której on nie posiada. Mam wrażenie, że przypisywanie szatanowi mocy, której on nie ma, powoduje, ze ludzie zapominają o swojej wolnej woli. Grzech jest aktem wolnej woli człowieka. Owszem, może by też owocem nałogów, nad którymi człowiek już nie panuje i wtedy potrzebne jest leczenie. Oczywiście, w takich sytuacjach może też bardzo pomagać modlitwa, Pismo Święte, ale zawsze w zestawieniu z leczeniem.

        • Chodzi mi o to, że jesteśmy kuszeni przez szatana, ale to, czy ulegniemy tej pokusie zależy tez od naszej decyzji, od wolnej woli. Czyli nie można wszystkiego zwalać na szatana.

            • OK, ale jest dorosły. Jeżeli ma słabą wolę, musi podjąć nad tą słabą wolą pracę, prawdopodobnie też terapię. Nie można usprawiedliwiać zachowań, jakie on przejawia słabą wolą. Dorosłość wymaga dojrzałości.

            • Nie wiem co się w jego głowie dzieje. Postawienie diagnozy i wdrożenie leczenia możliwe jest po wywiadzie.

      • Ten mój komentarz służył do czegoś innego, ale późniejsze odpowiedzi zostały usunięte… Zastanawia mnie dlaczego, przecież w nich nic złego nie było napisane. Najwidoczniej normalne dyskusje są usuwane, a głupie komentarze, których tu nie brakuje są zostawiane.

        • mam to samo. ostatnio zauważyłam, że moje zupełnie niewinne komentarze nie są akceptowane… Co masz na myśli mówiąc, że szatan szkodził Melowi?

          • Jakimś cudem dzisiaj są te komentarze…
            Mel mówił w wywiadzie, że siły zła nie chciały, aby powstał ten film.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!