Bożena: Białaczka

Dwa lata temu 7 grudnia dowiedziałam się, że u mojego 9 letniego wnuczka stwierdzono białaczkę. Od razu odnalazłam Nowennę Pompejańską, którą kiedyś przyniosłam do domu ze szpitala. Nigdy jej wcześniej nie odmawiałam, ponieważ wydawało mi się niemożliwe aby znaleźć czas na codzienne odmawianie trzech części różańca. Tego dnia w drodze do wnuczka, który był w szpitalu, odmówiłam 4 części różańca i tak przez 108 dni (czasami 3 części). Już następnego dnia Matka Boża zaprowadziła mnie do kościoła, gdzie w Godzinę Łaski o godz. 12.00 prosiłam o zdrowie dla niego. Kolejnego dnia ksiądz w jego parafii odprawił mszę o uzdrowienie i powiedział, że podczas niedawno zakończonych rekolekcji nie było tylu osób co na tej mszy.
Do Bożego Narodzenia, msze były odprawiane za niego codziennie w różnych kościołach. Kilka dni po pierwszej mszy wnuczek wyszedł na przepustkę (wcześniej przez miesiąc przebywał w szpitalach). Podczas jednego z badań stwierdzono, że zniknęły zmiany na kości i jąderkach. Wnuczek otrzymywał chemię jednak włosy mu nie wypadły. Rodzice martwili się jeszcze o utrzymanie trójki rodzeństwa, jedno z nich musiało stale być w szpitalu a drugie z 2 letnimi bliźniętami i starszym bratem w domu. Gdy zabrakło pieniędzy otrzymali pomoc finansową, zorganizowano dla nich imprezy charytatywne. W czasie pobytu w szpitalu wnuczek dostał sepsę, lekarze kazali się tylko modlić. I z niej został cudownie ocalony. W maju przystąpił do I Komunii Świętej a w sierpniu zakończył leczenie szpitalne. Chociaż leczenie nie jest jeszcze zakończone wierzę, że jest on uzdrowiony a cały okres jego leczenia to pasmo ciągłych łask dzięki Bożemu Miłosierdziu za wstawiennictwem Matki Bożej w Nowennie Pompejańskiej i Godzinie Łaski.

  • Od 17-ego kwietnia jestem w okolicach Pompejow, pomodle sie za Pani wnuka i Wiesie , pozdrawiam Bogumila

    • Bogusiu, bardzo dziękuję.Jesteś taka kochana, że pamiętasz. Pamiętam o Tobie również w modlitwie. Niech Jezus Chrystus Cię prowadzi a Matka Najświętsza trzyma za rękę.Ściskam. Z Panem Bogiem

      • Bede o Was pamietala , i o innych z ktorymi jestem w stalym kontakcie, bede tam z 10 dni wiec moze w bazylice bede wiecej niz jeden raz. Dziekuje za modlitwy za mnie i moja rodzine. Z Panem Bogiem, zdrowych Swiat Bogumila

        • Bogusiu kochana, zdrowych, pogodnych Świąt Wielkiejnocy, Aby Zmartwychwstały Jezus Chrystus, obdarzył wszelkimi łaskami. Pozdrawiam serdecznie Wiesia

    • Pani modlitwa Pani Bogusiu tak bardzo pomogła mojej mamie-nie ma cukrzycy!!! 😉 Proszę zanieść modlitwę za mnie w dwóch intencjach: o uzdrowienie mojego przewodu pokarmowego, bo mam problemy z trawieniem i na razie jestem na diecie-zobaczymy, co będzie dalej i o pracę dla mnie, proszę to ofiarować MB Pompejańskiej.

      • Droga Kasiu, wczoraj mialam pojechac na poludnie odemnie to jest 900 km i w tym celu wstalam o piatej rano by wziac autobus mialam wyjazd 6.-a 30. Niestety moj syn wstal troche pozniej i jedzac sniadanie spostrzeglam sie, ze do odjazdu zostalo tylko pol godz z dworca autobusowego. By tam sie dostac musze dojechac trzy przystanki tramwajem. ja przed wyjsciem z domu powiedzialam mu, ze twierdzisz iz mama nie ma cukrzyczy, na co syn odpowiedzial- przestan z tymi bzdurami! Po dojsciu na przystanek okazalo sie, ze nie ma tramwaju, no nastepny za pol godziny co syn sprawdzil w sieci. Powiedzial mi, ze nie zdazymy i trzeba leciec na piechote to moze zdazymy na dworzec autobusowy. Zdenerwowalam sie strasznie, mam wysokie cisnienie i takie latanie to nie dla mnie. Po przeleceniu jednego przystanku cos jakby mi kazalo odwrocic sie w tyl i zobaczylam nadjezdzajace dwa tramwaje jednym dojechalismy przed sam dworzec i wzdazylam na autobus. Syn to tak skomentowal skad one sie wziely?- no widzisz twoja Madonna no cos sie przydala! Po 15-u godz jazdy autobus nie zatrzymywal sie w Pompejach i dojechalam do Salerno – skad do mego mieszkania 7 km. Po przejsciu ulicy zauwazylam nadjezdzajacy autobus do mnie ale ruszyl juz z przystanku- u nas bylby siie nie zatrzymal, ale na poludniu ludzie sa lepsi, zabral mnie podziekowalam kierowcy serdecznie, po przyjezdzie zaraz poszlam do pizzeri cos zjesc i wtedy syn mi poslal sasiada by mnie zawiozl pod sam dom, blisko, ale pod gore z bagazem ciezko. Czyli to sa wszystko drobne sprawy, ale gdybym nie zdazyla na autobus do Salerno to nie wiem jak bym dojechala bo teraz okres swiateczny i na poludnie jedzie duzo ludzi, nawet do mnie przyjezdza jedna rodzina z Polski za dwa dni. Ceny biletow tez drogie. Czyli Matka Boska czy Opacznosc czuwa. Gdy bede w Pompejach pomodle sie za osoby, ktore o to prosily. Z Bogiem Bogumila

        • Pani Bogumiło, niech się Pani też pomodli w moich intencjach, o znalezienie stałej pracy na umowę o pracę i uzdrowienie z choroby tarczycy i problemów z trawieniem.

        • Pani Bogumiło prosze sie tez pomodlic w intencji mojego małżeństwa, o jego odrodzenie.

        • P.Bogumilo pomyslałam że może mają w opiece Panią nasi Aniołowie Stróżowie, bo za tyle osób Pani sie modli…no i jako nasza szczególna sekretarka u MB Pompejańskiej to należy się Pani szczególna ochrona, nawet orszak z niebios.
          Przekazać Matce Bozej ,ze my wszyscy czekamy już na przyjście Jej Syna

    • Pani Bogumiło bardzo proszę o modlitwę za moją żonę, leży w szpitalu, rak jajnika z przerzutami, szanse raczej marne. Jakiś czas temu odmówiłem Nowennę Pompejańską. Modlę się jak mogę jednak boję się że stracę żonę. Żona ma 40 lat, smutne to, nie wiem jak sobie poradzę.

        • Dziękuję, dzisiaj troszkę ordynatorka podniosła mnie na duchu. Inna sprawa że przecież kiedyś, około 15 miesięcy temu na Mszy z modlitwą o uzdrowienie były słowa poznania normalnie jak do mnie. Było powiedziane ze mąż modli się za chorą żonę, ze on zostanie uwolniony od pewnego grzechu a żona wyzdrowieje. Czemu ja mam tracić nadzieję jak lekarz coś powie. Dzisiaj tak mnie podłamało po rozmowie z młodą lekarką prowadząca a za kilkanaście minut ordynatorka już lepsze wieści mi przekazała.

          • Robert nigdy nie powinno się tracić wiary w uzdrowienie. Jest modlitwa Koronka Wyzwolenia, jest świadectwo że w ciagu m-ca tą modlitwą wyleczył sie z białaczki.Kup ten modlitewnik, ten z gołabkiem. Odmawiaj za żonę. Zamów winko gidelskie, bedzie dołaczony obrazek z modlitwą. W programie u E.Drzyzgi był młody pan , co smarował sie tym winkiem i czytał tą modlitwę i nie wierzył,jak sam mówił jak moze coś takiego pomóc.Został uzdrowiony,chorował na raka. U Boga wszystko jest możliwe

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości