Justyna: Śmierć bez bólu

Po raz pierwszy o nowennie dowiedziałam się rok temu od koleżanki. To jest już moje drugie świadectwo. Modliłam się o zdrowie dla koleżanki która miała zdiagnozowanego rak. Po mojej modlitwie koleżanka dowiedziała się po badaniach, że jest zdrowa i nie ma śladu po raku. Badanie wykazało tylko zapalenie migdałów.

Po tej nowennie zastanawiałam się w jakiej intencji mam się modlić i dowiedziałam się w poniedziałek że moja ciotka z dalszej rodziny jest ciężko chora, że ma przerzuty i nie ma już ratunku. Zaczęłam się modlić ok. 22 o to żeby jej już nie bolało. We wtorek dowiedziałam się, że ciotka zmarła.
Również dowiedziałam się że ok 22.00 ciocię przestało boleć, że chciała leżeć po cichu, wydawała się być spokojna. Mówiła, że widzi swojego zmarłego męża i troje dzieci, które przyszły ją powitać. Umarła w spokoju i bez bólu. Wiem , że nie tylko ja się za nią modliłam ale cieszę się że ta jedna modlitwa została wysłuchana.
Następną nowennę zmówiłam w intencji macierzyństwa, bo nie możemy mieć dzieci i czekam z pokorą na łaskę i wierzę w to że ją otrzymam, jeśli taka będzie wola Pana Boga. Pozdrawiam

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? Napisz!