Agnieszka: Modlitwa za zmarłego

Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica!
Swoją Nowennę odmawiałam w intencji: Bożego Miłosierdzia i Łaski Zbawienia dla Taty mojego Dziecka. Nie utrzymywaliśmy ze sobą raczej kontaktu, On założył swoją Rodzinę, a ja sama wychowywałam Naszą Córkę. W marcu, ubiegłego Roku był czas, kiedy odnowiliśmy ze sobą kontakt. I co najważniejsze przeprosiliśmy się nawzajem i wybaczyłam Mu sercem wszystkie przykrości. Mam nadzieję, że i On mi przebaczył. Leżąc w szpitalu z podejrzeniem zapalenia opon mózgowych, otrzymałam telefon, że Wojtek zmarł. Nie chciałam w to uwierzyć. On – przystojny, młody, zdrowy , całe życie przed Nim i miałby umrzeć?? Niestety okazało się to prawdą. Nie byliśmy ze sobą, bo miał swoje życie, Rodzinę, ale wraz z tą wiadomością ogarną mnie smutek i żal. Wcześniej była chociaż świadomość tego, że gdzieś tam jest, że żyje/istnieje, a teraz jakaś taka pustka, pomimo tego, że wierzę w życie pozagrobowe.

Przeczytaj całośćAgnieszka: Modlitwa za zmarłego

Magdalena: Przemiana, spokój i pożegnanie

Moje świadectwo pisze jako kolejne na przestrzeni dwóch ostatnich lat w ciągu których zmagalismy się z chorobą nowotworową mojego taty. W czasie tym nieustannie wraz z rodziną omawialiśmy Nowenne w intencji cudownego uzdrowienia mojego ukochanego tatusia. Dzięki Nowenne czas choroby był nie tylko czasem wytrwalej i dzielnej walki z rakiem, która z trudem ale i wielka determinacja podejmowalismy. każdego dnia.ale przede wszystkim nadziei, ogromnej przemiany w sercach każdego z nas i w końcu pogodzenia się że śmiercią bliskiej osoby. Teraz już, zobaczywszy wszystko w dalszej perspektywie mam pewność że choroba była błogosławieństwem które miało dokonać przemiany w sercu mojego taty, sprawić by stał się lepszym człowiekiem. Tak też się stało. Tato spokornial i stopniowo godzil się z postępująca choroba, a my wszyscy przy nim. Tak w życiu jest i taka jest natura ludzka że w swej ograniczonosci prosimy o rzeczy które nie są dla nas najlepsze w aspekcie naszego przyszłego życia. Tak też było w naszym przypadku, gdyż nikt z nas nigdy nie modlił się w innej intencji aniżeli uzdrowienie. Bóg jednak wie co czyni.

Przeczytaj całośćMagdalena: Przemiana, spokój i pożegnanie

Marianna: Łaska nawrócenia dla syna

W 2012 r. zachorowała moja synowa, ja w tym czasie jeszcze pracowałam, od koleżanki z pracy dostałam na kartce spisaną nowennę pompejańską. Nie od razu zaczęłam się modlić. Uznałam, że to za długo, nie będę miała czasu a i różne inne przeszkody stawały na drodze.
Ale gdy choroba postępowała a ja w tym czasie natrafiłam na czasopismo „Królowa Różańca Świętego” i zaczęłam czytać świadectwa innych osób, to i ja postanowiłam – spróbuję. Pierwszą nowennę odmawiałam o zdrowie synowej. W tym czasie porwały mi się dwa różańce, a i różne inne rzeczy się działy. Choroba drążyła organizm, zaczęły się przerzuty.

Przeczytaj całośćMarianna: Łaska nawrócenia dla syna

Kamila: Nowenna odmawiana z niechęcią

Kilka miesięcy temu moja Babcia leżała w poważnym stanie w szpitalu. Zaczęłam odmawiać nowennę za jej powrót do zdrowia. Po kilku dniach zmarła. Miałam przerwać nowennę z racji tego, że już prośba o wyzdrowienie nie miała sensu. Poza tym miałam jeszcze na głowie wiele innych problemów, np. to, że ze względów finansowych byłam zmuszona zamienić swój duży dom na małe mieszkanie.

Przeczytaj całośćKamila: Nowenna odmawiana z niechęcią

Zapraszamy na XV.

PIELGRZYMKĘ

2-9 października 2019 r.

POMPEJAŃSKĄ