Alicja: Uzdrowienie

Nie starczy mi życia ,aby podziękować Matce Bożej Pompejańskiej za wszystkie cuda,które mi uczyniła.
Wiosną tego roku stwierdzono u mojej siostry nowotwór złośliwy z naciekami na jelito grube. Tego samego dnia , w którym otrzymała tą straszną wiadomość, ja zaczęłam odmawiać Nowennę pompejańską w jej intencji. Rokowania lekarskie były bardzo złe.Choroba była zaawansowana, ale ja wierzyłam , że Matka Boża pomoże mojej siostrze. Po odmówieniu pierwszej nowenny zadzwoniła do mnie znajoma siostra zakonna, która zachęciła mnie , abym nie zaprzestała modlić się za moją siostrę, i że Matka Boża potrzebuje więcej żarliwej modlitwy. Zaczęłam więc odmawiać nowennę jeszcze raz. W przeddzień zakończenia drugiej nowenny otrzymałam od siostry telefon,że leczenie się powiodło i guz którego nie udało się usunąć operacyjnie został zniszczony przy pomocy chemii. Ja wiedziałam , że to przez ręce Maryi moja siostra tak szybko wróciła do zdrowia i wierzę głęboko, że choroba już nigdy nie powróci, bo lekarstwo dla mojej siostry przyniosła Maryja.
Prosiłam o cud dla mojej siostry Matka Boża wysłuchała mnie w dwójnasób, czyniąc cuda dla mnie i mojej rodziny. Podniosłam się z depresji, w mojej rodzinie panuje radość i pogoda ducha.
Dziękuję Ci
Matko Boża Pompejańska

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

9 myśli na temat „Alicja: Uzdrowienie

  1. Dużo zdrówka dla siostry,a dla pani wszystkiego najlepszego bo jest pani cudowną siostrą. A Maryja jest cudowna,wspaniała i najlepsza!:)

  2. Rozpocznij nabożeństwo do Najświętszej Głowy Jezusa Chrystusa. Cuda są w zasięgu ręki np. przez nabożeństwo do Najświętszej Krwi i Ran Jezusa Chrystusa. Mam propozycje, może odmawiajmy tę nowennę bez podawania naszej intencji ale za to w intencji jaką Matka Boża przekaże Bogu za nas.

  3. Michał dokonałeś jakiś cudów przy pomocy nabożeństwa do Najświętszej Krwi i Ran Jezusa Chrystusa???

    Przyznam, że dopiero się o tym dowiedziałem. Wygoogle’owałem i faktycznie bardzie obiecująca modlitwa 🙂

    • Camil wiele by tu pisać. Powiem Ci tak: jeśli tylko dręczy Cię jakieś zmartwienie,ból fizyczny to od razu z pokorą choćby w myślach zwracasz się do Jezusa np. Jezu ulżyj mojemu cierpieniu przez Twoje Najświętsze Rany i Krew Twoją i odczujesz ulgę i zapanujesz nad sobą. W najtrudniejszych sytuacjach odmawiam litanie do Najdroższej Krwi Chrystusa i na koniec ofiarowywuję Tę Krew i Rany Jego Bogu Ojcu za siebie i bliźnich, np. to mnie ratowało od przeszkód na modlitwie kiedy już myślałem o zaprzestaniu Nowenny Pompejańskiej. Ale najbardziej chyba zmienia życie nowenna 9 pierwszych sobót miesiąca, po odprawieniu jej będziesz już zupełnie innym człowiekiem.
      Wspomnij na mnie podczas Twojej modlitwy. hej

      • Zgadzam się z Michałem. Ja odmawiam z kolei zawsze w sytuacjach „kryzysowych” koronę do Najświętszych Ran- uspokaja, wycisza, znika złość, strach, ból- przynajmniej w moim przypadku 🙂

A Ty co o tym myślisz? Napisz!