Agnieszka: Dziękuję za tą modlitwę

o Nowennie dowiedziałam się zupełnie przypadkiem, nie szukałam modlitwy , żyło mi się dobrze- w dostatku i duchowym uśpieniu. Na pierwszy rzut oka- zwykła chrześcijańska rodzina. Z jakiegoś jednak powodu gdy tylko usłyszałam o tej modlitwie zapragnęłam ją odmówić- no bo skoro Maryja sama obiecuje wysłuchanie to chyba musiałabym być głupia żeby się nie pomodlić.
Read More

Tomasz: Dzięki Maryi znalazłem prace.

Codziennie myślałem tylko o jednym co dalej będzie ze mną i moją rodziną, jak zapewnić im byt i bezpieczeństwo.
Read More

Edyta: teraz czuję się dobrze

Dziękuję Matce, że oddaliła odemnie przykre dolegliwości. Tzn czasami wracają ale już nie w takim dużym stopniu jak miało to miejsce wcześniej. Podczas odmawiania nowenny pomimo ustąpienia męczące mnie dolegliwości nawróciły i już traciłam nadzięje, dlatego zaczęłam nową drugą nowennę jednocześnie, pomysłałam sobie że może niedbale ją odmawiałam... ale przerwałam...
Read More

Beata: łaska spokoju

Czuje tez ogromną opiekę nad sobą. Dziękuję Ci Matko Najświętsza, ze jesteś przy mnie, ze przytulasz mnie do Swego serca, ze ocierasz moje łzy i przynosisz ukojenie i radość. Wszystkich z całego serca zachęcam do odmawiania różańca.
Read More

Alicja: Uzdrowienie

Nie starczy mi życia ,aby podziękować Matce Bożej Pompejańskiej za wszystkie cuda,które mi uczyniła.
Wiosną tego roku stwierdzono u mojej siostry nowotwór złośliwy z naciekami na jelito grube. Tego samego dnia , w którym otrzymała tą straszną wiadomość, ja zaczęłam odmawiać Nowennę pompejańską w jej intencji. Rokowania lekarskie były bardzo złe.Choroba była zaawansowana, ale ja wierzyłam , że Matka Boża pomoże mojej siostrze. Po odmówieniu pierwszej nowenny zadzwoniła do mnie znajoma siostra zakonna, która zachęciła mnie , abym nie zaprzestała modlić się za moją siostrę, i że Matka Boża potrzebuje więcej żarliwej modlitwy. Zaczęłam więc odmawiać nowennę jeszcze raz. W przeddzień zakończenia drugiej nowenny otrzymałam od siostry telefon,że leczenie się powiodło i guz którego nie udało się usunąć operacyjnie został zniszczony przy pomocy chemii. Ja wiedziałam , że to przez ręce Maryi moja siostra tak szybko wróciła do zdrowia i wierzę głęboko, że choroba już nigdy nie powróci, bo lekarstwo dla mojej siostry przyniosła Maryja.
Prosiłam o cud dla mojej siostry Matka Boża wysłuchała mnie w dwójnasób, czyniąc cuda dla mnie i mojej rodziny. Podniosłam się z depresji, w mojej rodzinie panuje radość i pogoda ducha.
Dziękuję Ci
Matko Boża Pompejańska

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

9
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
6 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
MegKasiaMichałCamilwojciech Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
hanka208
Gość
hanka208

Piękne świadectwo, cuda za sprawą naszej kochanej Mateczki są piękne. Bogu niech będą dzięki.

Teresa
Gość
Teresa

Wspaniałe świadectwo.

anika
Gość
anika

Dużo zdrówka dla siostry,a dla pani wszystkiego najlepszego bo jest pani cudowną siostrą. A Maryja jest cudowna,wspaniała i najlepsza!:)

wojciech
Gość
wojciech

Chwała Panu i Maryii

Michał
Gość
Michał

Rozpocznij nabożeństwo do Najświętszej Głowy Jezusa Chrystusa. Cuda są w zasięgu ręki np. przez nabożeństwo do Najświętszej Krwi i Ran Jezusa Chrystusa. Mam propozycje, może odmawiajmy tę nowennę bez podawania naszej intencji ale za to w intencji jaką Matka Boża przekaże Bogu za nas.

Meg
Gość
Meg

Dziękuję za ten komentarz. Zaraz zamówię książeczkę z tymi modlitwami 🙂

Bóg z Tobą, Michale! 🙂

Camil
Gość
Camil

Michał dokonałeś jakiś cudów przy pomocy nabożeństwa do Najświętszej Krwi i Ran Jezusa Chrystusa???

Przyznam, że dopiero się o tym dowiedziałem. Wygoogle’owałem i faktycznie bardzie obiecująca modlitwa 🙂

Michał
Gość
Michał

Camil wiele by tu pisać. Powiem Ci tak: jeśli tylko dręczy Cię jakieś zmartwienie,ból fizyczny to od razu z pokorą choćby w myślach zwracasz się do Jezusa np. Jezu ulżyj mojemu cierpieniu przez Twoje Najświętsze Rany i Krew Twoją i odczujesz ulgę i zapanujesz nad sobą. W najtrudniejszych sytuacjach odmawiam litanie do Najdroższej Krwi Chrystusa i na koniec ofiarowywuję Tę Krew i Rany Jego Bogu Ojcu za siebie i bliźnich, np. to mnie ratowało od przeszkód na modlitwie kiedy już myślałem o zaprzestaniu Nowenny Pompejańskiej. Ale najbardziej chyba zmienia życie nowenna 9 pierwszych sobót miesiąca, po odprawieniu jej będziesz już… Czytaj więcej »

Kasia
Gość
Kasia

Zgadzam się z Michałem. Ja odmawiam z kolei zawsze w sytuacjach „kryzysowych” koronę do Najświętszych Ran- uspokaja, wycisza, znika złość, strach, ból- przynajmniej w moim przypadku 🙂