Katarzyna: świadectwo łaski uzdrowienia Taty

Szpital

Witam. W listopadzie mój 80 letni tata trafił do szpitala z gruźliczym zapaleniem opon mózgowych i płuc. Stan pogarszał się , był na OIOMie … w jego wieku tak poważna choroba mogła mieć jedno zakończenie.. zamówiłam Msze Święte o łąskę uzdrowienia dla niego i zaczełam , razem z mężem modlić się Nowenną Pompejańską .

Było ciężko bo tak naprawdę nigdy nie odmawiałam rózańca gdyż była to bardzo długa modlitwa…a z tatą było raz trochę lepiej a raz znów bardzo źle…przyplątywały się różne zakażenia, sepsa, niewydolność oddechowo-krążeniowa…

Finalnie po 4 miesiącach pobytu w szpitalu jego stan ustabilizował się na tyle, że mógł opuścić szpital i zamieszkać w swoim domu..jego głowa która nie była już dobrze myśląca powoli wraca do formy..

Mogę śmiało powiedzieć , że tata powrócił zza światów dzięki Nowennie Pompejańskiej bo żadnego innego wytłumaczenia nie ma. Tylko łaska ogromna Matki Boskiej z Pompejów wyprosiła u Boga zmianę Jego planów. Jesteśmu wszyscy wdzięczni za dar, który otrzymaliśmy. Za ten czas, który Bóg dał jeszcze tacie…Niech będzie chwała i cześć i uwielbienie dla Królowej Różańca Świętego z Pompejów!!! Dziękuję Ci Matko Bosko za to wszystko!

Kasia

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

5 myśli na temat „Katarzyna: świadectwo łaski uzdrowienia Taty

  1. wszystko zaczęło się 5 lat temu kiedy mój tato zamarł zaczęło się wtedy piekło .budzenie w nocy koszmary pukanie czaskania w domu ,bałam się każdej nocy .wcześniej czytałam horoskopy wróżby byłam u wróżki z mamą .na początki nie umiałm sobie tego wytłumaczyć dlaczego mój tato mnie straszy nie umiał sobiez tym poradzić każda noc to koszmar strach lek.za długo czekałam postanowiłam z tym walczyć modlić się intensywnie spowiedzi dałam na msze za tatę i z mnie. Był umnie egzorcysta 3 razy i raz byłąm ja .nie mogłam dac rade z tym.okazało się ze zły duch któremu otwaram drzwi przez czytanie horoskopów wróżb itp.nasladował się za mojego tatę.modlitwa po długim czase przyniosła rezultaty .dużo osób się za mnie modliło .dziękuję Maryi za wysłuchanie moich modlitw i za spokój który teraz mam. Teraz modle się nowenną o szybką pomoc finansową którą pilnie potrzebuje :(((( proszę was o modlitwę w tej intencji .

  2. To dobrze mój Tata zmarł 31 stycznia 2014 roku Nowennę zaczęłam 13 Stycznia a pogrzeb odbył się 8 czyli pierwszego części Dziękczynnej.Był bezdomny , pił do końca wierzyłam ,że z tego wyjdzie jednak gdy zaprosiłam do tej sytuacji Matkę Bożą ….tak właśnie rozwiązała ten problem.Przykro mi że odszedł bez pożegnania ….był Największa Miłością Mojego Życia

  3. Mileno, bardzo mi przykro…Wiesz, ja też odmawiam nowennę, już trzecią, o uzdrowienie. Wiem, że, to znaczy – liczę się z tym, że mogę nie zostać uzdrowiona, bo przecież Matka Boska wie najlepiej co dla człowieka będzie dobre. Pewnie nie bez powodu dostałam chorobę w dziewiętnaste urodziny. Na pewno czegoś miałam się przez nią nauczyć. Czy się nauczyłam, nie wiem, jestem tylko człowiekiem, a proszę, nie da się ukryć, o cud. Czemu cud miałby się wydarzyć dla mnie, nie wiem, wiem, że – i to jest super – nauczyłam się modlić na różańcu. Technicznie się nauczyłam. Kontemplacja wciąż jest dla mnie trudna, szukam „pomocy naukowych” w internecie i czuję się jak cymbał największy, bo nie umiem rozważać, prawdziwie kontemplować….ale przecież Maryja ukazywała się małym dzieciom i mówiła im, by modliły się na różańcu…Czy dzieci umieją prawdziwie kontemplować? Mam kryzys, bo tak bardzo chcę i równie bardzo nie umiem…

A Ty co o tym myślisz? Napisz!