Franciszek: Rozpoczynam walkę

Mam problemy w pracy. Szef nie szanuje pracowników, ubliża im i poniża. Każdego ranka bardzo się boję iść do pracy. Czuję bezsens i bezcelowość życia. Strach i smutek nie do opisania oraz straszne uzależnienia towarzyszą mi codziennie. Zwracam się więc do Matki Najświętszej  jako ostatniej drogi ratunku i wierzę z całego serca że moja modlitwa zostanie wysłuchana. Dziś rozpocząłem Nowennę Pompejańską. Na początku nie wiedziałem w jakiej intencji ofiarować Nowennę. Postanowiłem że odpowiedzi poszukam w Biblii… I znalazłem ją:

na losowo przeglądanych stronach wzrokiem trafiałem na słowo „ufność” odmieniane przez wszelkie przypadki kilkanaście razy! Modlę się więc o Ufność, bo wiem że wraz z nią otrzymam wszystkie inne potrzebne mi łaski, oraz odzyskam spokój i radość. Maryja poprowadzi mnie i poprowadzi mnie abym pełnij Wolę jej Syna w swoim życiu. Pan Jezus poprzez św. Faustynę zapewnia nas: Im więcej zaufasz, tym więcej otrzymasz; Jak bardzo kocham dusze, które Mi zupełnie zaufały – wszystko im uczynię (Dz. 294); Mam szczególne upodobanie w duszy, która zaufała dobroci mojej (Dz. 1541). Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam (Mt 7, 7); Otrzymacie wszystko, o co na modlitwie z wiarą prosić będziecie (Mt 21, 22); Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie (Mt 26, 41).

Proszę o modlitwę w mojej intencji, jestem już dzisiaj po dwóch częściach Różańca. Pozdrawiam, z Bogiem i z Maryją  !

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

15 myśli na temat „Franciszek: Rozpoczynam walkę

  1. Piękne cytaty „Im więcej zaufasz, tym więcej otrzymasz; Jak bardzo kocham dusze, które Mi zupełnie zaufały – wszystko im uczynię (Dz. 294); Mam szczególne upodobanie w duszy, która zaufała dobroci mojej (Dz. 1541).Ja nie miałam pracy a już w trakcie nowenny pompejańskiej (błagalnej) miałam kilka rozmów i prace praktycznie od razu dostałam. Przyznam że byłam bardzo spokojna. Probowałam też pracy w nieruchomościach i już prawie doszło do transakcji kiedy nagle dostaje telefon, że nic z tego. Ja się wtedy uśmiechnęłam i powiedziałam „Jezu ufam Tobie” i 15min później zadzwonił telefon i zaprosili mnie na rozmowę i właśnie tą pracę dostałam!!! JEZU KOCHANY UFAM TYLKO TOBIE!!!!

  2. Od dawna mam problem w pracy,znaczy trudną sytuacje,pracuje na zmainy i na noce,Szefowa myslila zebysmy przychodizli głównie na noce, Ja juz nie mam sily,zribilam sie nerwowa bardzo. Odmawiam nowenne juz kolejney raz w intencji zmiany pracy,nawet jest mala szansa ze sasiadka mi zalatw inna prace,ale nie wiaodmo czy sie uda. Mam mieszane uczucia tym razmejak odmawiam,raz czuje ze bedze dobrze,raz ze nie,Nie wiem czy to dziala szatan prze ze mnie. Nie wiem co robić. O dwczoraj mam rozstrój żołądka,Prosze pomódlcie się za mnie. Czuje się smutnambezradna,Czy Wy tez tak macie?

    • Witaj Agnieszko ,oczywiście szatan zrobi wszystko abyś przestała się modlić i skoro tak bardzo Cię atakuje to znaczy ,że ta modlitwa przyniesie Ci same korzyści,wiem bo też tak miałam ;ofiaruj te wszystkie trudności z jakimi przychodzi Ci się zmierzyć Matce Bożej,głowa do góry Agnieszko,
      obiecuję ,że pomodlę się za Ciebie.
      Pozdrawiam serdecznie

      • Dziękuje Kasiu,a jak Ty miałas jak odmawiałas nowenne pompejańską? juz tyle razy sie modle o zmiane pracy,jest mala szansa ze dostane inna prace,ale tak az nie mialam zeby mniec chwile watpliwosci,zle sie czuje,nie wiem czy to szatan,modle sie do Mateczki zeby mi pomogła przezwyciezyc to.

        • Wczoraj skończyłam NP. Takiego poczucia beznadziei, bezsilności nie miałam nigdy. Byłam śpiąca. Mało brakowało, abym usnęła i nie dokończyła NP. W dodatku te okropne bóle żołądka. ;(

        • Agnieszko,to wszystko minie,zobaczysz ,uzbrój się w cierpliwość i ..módl się dalej,też nie miałam pracy gdy modliłam się NP chociaż modliłam się w innej sprawie to jednak pracę otrzymałam.Zobaczysz będzie wszystko dobrze,to szatan wpaja Ci te wątpliwości abyś przestała wierzyć w moc modlitwy ,abyś przestała się modlić.
          Nie daj się Mu i módl się mimo wszystko ,wtedy odejdzie pokonany :)uwierz w Maryję całym swoim sercem,i nie przejmuj się swoim samopoczuciem.Uwierz mi ,szatan nękał mnie bardzo długo ale w końcu przestał bo przegrał :)teraz mam spokój.
          Postaraj się nie zajmować tymi wątpliwościami a powierz się Matce Bożej.Jeszcze raz pozdrawiam

  3. A ja już nie potrafię ufać. Od ponad roku modlę się w znanej Panu Bogu intencji. Zmówiłam kilka razy Nowennę, proszę o wstawiennictwo Świętych, odmawiam Koronkę do miłosierdzia Bożego. Wszystko wskazuje na to, że jestem na dobrej drodze. Twierdzi tak również moja mama, która dostaje znaki i niezwykle ufa Bogu. Jednak moje serce pozostaje niezmienione i na tym cierpię. Czuję, że nie jestem już w stanie tego dłużej znieść, a przede mną jeszcze kilka długich lat. Zauważyłam również, że przez to wszystko odwracam się bardziej od Niego. Nie rozumiem jednak dlaczego. Dlaczego czuję, że robię dobrze, a jednocześnie czuję się tak strasznie źle. Nie jest to nic niemiłego Panu, wręcz przeciwnie. To dar od Niego. Więc dlaczego?

    • Lea ,Na wszystko przychodzi czas ,na próby też,potraktuj to jako próbę Twojej wiary, miłości ,oddania .Serdecznie Cię pozdrawiam.

    • Mam podobnie… 🙁 i jeszcze dlaczego czuję tak beznadziejną pustkę??? jakby moje słowa wpadały w próżnie… i ten ucisk w żołądku, smutek, myśli błądzą gdzieś daleko od modlitwy: dyscyplinuje się, skupiam i naraz łapię się na tym, że znowu odpływam …tak nie chce mi się sięgnąć po różaniec… modle się i jednocześnie proszę Matkę Boską o wyrozumiałość, że ja naprawdę chcę i nie wiem co się dzieje?

  4. Trzymaj się Franciszku. Skoro dopiero zacząłeś Nowennę, to kibicuję Ci, bo ja 3 dzień i już tym razem nie zamierzam się poddać. Mobbing w pracy wpływa destrukcyjnie na psychikę. Można poczuć się wypalonym i nic nie wartym człowiekiem. Ja miałam taką sytuację i to w dodatku bardziej skierowaną do mnie niż na resztę pracowników. Nawet nikt nie rozumiał mojego problemu, nie tylko współpracownicy ale też bliska mi osoba, gdyż kierowniczka-mobberka robiła ogólne wrażenie wesołej i sympatycznej. Podjęłam wtedy kroki kontaktując się z pomocą do spraw mobbingu. Pomogło i nie potrzebne były działania prawne. Mobbingująca widząc moją stanowczość zmieniła się o 180 stopni 😉 tak więc to była walka, ale wtedy jeszcze nie myślałam o modlitwie. Mam nadzieję, że w trakcie Nowenny rozjaśni Ci się sytuacja, bo czasem trzeba zmienić życie, postawić wszystko na jedną kartę. Z pomocą Matki Bożej z pewnością Ci się powiedzie.

  5. Franciszku, bardzo dobrze wybrałeś intencję i myślę, że Matka Boża obdarzy Cię ufnością. Ja mam z nią ciągły problem, bo też chciałabym tak bez końca, bezgranicznie zaufać i tak mi się wydaje jest, ale jak problemy wprost atakują mnie z każdej strony, to wątpię, płaczę i mam pretensje do Boga, dlaczego dopuszcza do tego, przecież tak się staram i proszę o pomoc. Myślę, że jest dla mojej rodziny czas próby i jak Hiob wyjdziemy z niej lepsi i mocniejsi w wierze. Teraz, to po prostu wytrwać, zawierzyć i zaufać, żeby się wszystko waliło i paliło.

  6. Natrafiłam na nowennę na jednej ze stron internetowych w komentarzach… Nie ma przypadków.
    W moim życiu przez ostatnie pół roku wiele wycierpiałam utrata dzieciątka, śmierć bliskiej mi osoby na raka w ostatnim etapie leczenia, wykorzystywanie mnie w pracy, strach czy starczy do 1-go.Wierzę,że modlitwa przyniesie ukojenie oraz da nadzieję na lepszy czas. Na Matce Bożej nigdy się nie zawiodłam…szybkie tempo życia, stres sprawiło,że o tym fakcie zapomniałam

A Ty co o tym myślisz? Napisz!