Justyna: Nadzieja na powrót

Swoją nowennę zaczęłam odmawiać 25 dni temu o pogodzenie się ze swoim chłopakiem z ktorym rozstałam się w burzliwych okolicznościach. Matke Boską poprosiłam, aby sprawiała żeby nas związek się naprawił, żeby znowu zaczęło mu zależeć, żeby zaczął to okazywać i żebyśmy po wszystkich przejściach wrócili do siebie jako kochającą się i szczęśliwa para. Po prostu żebyśmy zaczęli wszytko od początku. Pomimo naszego rozstania ją wciąż go kocham i bardzo mi go brakuje. Dodam, że na początku odmawiania nowenny nie mieliśmy ze sobą w ogóle kontaktu, nie odzywaliśmy się, on mi dał jasno do zrozumienia, że to koniec. Jedyna nadzieja pozostała w Matce Boskiej, do której skierowałam swoją intencję. Pierwsze dni były bardzo trudne, ciągle dowiadywałam się o kolejnych nieprzyjemnych rzeczach które on robi jednak trwałam w modliwtwie. Przyznam, że zaczęłam wątpić w sens modlitwy, sądziłam że nikt mnie nie słucha wtedy poprosiłam matke Boską o znak, że ona naprawdę mnie słucha. Dostałam ten znak, on się do mnie odezwał, niby nie zobowiązująco ,,Co u mnie słychać?”, ale wiem że to znak od Matki Boskiej, znak że mnie słucha i żebym odmawiała dalej swoją nowennę. Nie spodziewałam się że mnie wysłucha, a jedank. Jestem jej za to bardzo wdzięczna, za co przy kolejnej modliwtwie jej dziękuję. Dostałam znak, że mnie słucha. Zachęcam wszystkich do odmawiania Nowenny Pompejskiej, niedługo kończę część błagalną, a już dostałam namiastkę swojej intencji za co jestem bardzo wdzięczna.

Msza Święta

w Pompejach

- 25 maja 2021

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!