Łucja – LIST: Zwątpienie

Jakiś czas temu poznałam chłopaka. Miło nam się rozmawiało i spędzało ze sobą czas, aż nagle pojawiło się uczucie. Powiedział, że chciałby być ze mną. Nie wiem co się stało ale po około 2 miesiącach stwierdził, że był bardzo szczęśliwy ze mną lecz nie możemy być razem. Cóż pozostałam z moją miłością do niego, która nie mija. Jest mi naprawdę ciężko, bo nigdy wcześniej aż tak mi nie zależało na utrzymanii relacji. Przepłakałam wiele nocy lecz ból nie mijał. Prosiłam Boga o pomoc lecz ta nie nadeszła. Wtedy postanowiłam odmówić nowennę w intencji odrodzenia relacji.
Nie jestem osobą przesadnie religijną, ale też nigdy nie buntowałam się przeciw temu co działo się w moim życiu. Zawsze uznawałam, że widocznie tak Bóg chciał. Podjęłam się i wytrwałam w odmówieniu nowenny (pozostało mi 8 dni), bo naprawdę zaleźy mi na tym mężczyźnie i relacji z nim.
Podczas nowenny towarzyszyły mi różne emocje. Na początku była ogromna wiara w to że zostanę wysłuchana, z czasem pojawiło się zwątpienie. Gdy rozpoczęłam część dziękczynną poczułam, że Bóg mi dopomoże w mojej prośbie. Jednak gdy zbliżam się ku ukończeniu całej nowenny ogarnęlo mnie zwątpienie i obojętność. Wiem, że Bóg może mi pomóc ale mam wraźenie, że tego nie zrobi. I nie, nie traktuję nowenny jako tzw karty przetargowej czy jako koncertu życzeń. Jest to po prostu moje wołanie o pomoc , tak jak dziecko zwraca się z prośbą o pomoc do rodzica. Nie wiem czy nadzieja jaką pokładam w wysłuchanie mej prośby, nie spali mnie samej.

"Życzę sobie, aby każdego roku

w dniu 8 grudnia, w południe obchodzono Godzinę Łaski dla

całego świata. Dzięki modlitwie

w tej godzinie ześlę wiele łask  

dla duszy i ciała..."

14
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
6 Wątki komentarzy
8 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
11 Autorzy
Eweirenateż AniaEmiliaRafał Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Aga
Gość
Aga

U nie też totalne zwątpienie……

Aga
Gość
Aga

U mnie też , totalne zwątpienie

Magdalena
Gość
Magdalena

W Ameryce zostały przeprowadzone badania na 20 000 małżeństw na temat kto jest bajbardziej zadowolony z seksu w małżeństwie. Okazało sie że były to pary katolickie i hasydzkie (ortodoksyjni żydzi). Po przeprowadzeniu bardziej wnikliwych testów okazało się, że w tych grupach był największy odsetek małżeństw, które poraz pierwszy współżyły seksualnie ze sobą po ślubie. W toku kontynuacji tych badań, okazało sie, że istnieje pewna korelacja pomiędzy szcześliwością pożycia małżeńskiego a stanem dziewictwa osób, ktore decyduja sie na stanowienie pary małżeńskiej. Zjawisko to nazwano MECHANIZMEM PIERWSZEGO KONTAKTU. Polega ono na tym iż, moment inicjacji seksualnej, ma kluczowe znaczenie na dalsze pożycie… Czytaj więcej »

nieznajoma
Gość
nieznajoma

A świstak siedzi i zawija je w te sreberka… 🙂

Ania
Gość
Ania

Nie do konca sie zgadzam z ta teoria. Ja jestem mezatka mieszkajaca w Stanach. Moj maz mial czesniej rodzine ( zone i corke) jest po rozwodzie. Dlatego ze jest po rozwodzie nie mozemy wziasc sluba koscielnego. Jestesmy tylko po slubie cywilnym. Bardzo dobrze nam sie uklada. Jest naprawde swpanialym kochankiem. Jestesmy do siebie przywiazani emocjonalnie. Znam duzo takich malzenst ktore po zawarciu zwiazku uprawiali sex dopiero po slubie. A w obecnej chwili spotykaja sie po cichu z innymi osobami.

Emilia
Gość
Emilia

To że jest Ci teraz dobrze w cudzolostwie nie znaczy że będzie zawsze. Znam pare ktora przez 40 lat żyła w tym grzechu nie bała się Boga jak wy. A Malzenstwo było udane ale szatan w końcu wystawil rachunek za grzech syn trzy razy siedział w wiezieniu jest alkoholikiem sam zadawal się i ma dziecko nieslubne z rozwodka do którego oboje mają teraz odebrane prawa rodzicielskei. Mąż cudzoloznik zmarł w meczarniach na raka. A po ostatnie Pismo Święte mowi wyraźnie:” cudzoloznicy nie odziedzicza krolestwa niebieskiego… Zastanow się nad swoim losem zanim nie jest za pozno

też Ania
Gość
też Ania

Emilio, ja dla odmiany znam sakramentalne małżeństwa, które są bardzo aktywnie zaangażowane w życie parafii i Wspólnoty, a ich dzieci są daleko od Kościoła, od lat nie przystępują do sakramentów więc nie szukajmy wszędzie kary Bożej. Osobiście znam małżeństwo, które bardzo aktywnie działa w Kościele – kursy Alfa, kursy dla małżeństw, rekolekcje. Ludzie Ci wręcz wymusili na córce ślub kościelny. Był ślub, dziecko, potem szybki rozwód o teraz córka żyje w związku cywilnym. Różnie więc bywa… Nie szukajmy kary Bożej w życiu innych.

też Ania
Gość
też Ania

Emilio jeszcze jedno – choroby, w tym nowotwory złośliwe są demokratyczne i dotykają wszystkich bez względu na wyznanie czy styl życia. Nie musisz popierać cudzych wyborów, ale nie doszukuj się kary Bożej w ich życiu.

irena
Gość
irena

emilio czys ty oszalala ,wszystkie osoby z mojego blizkiego otoczenia zyja wedlug Przykazan Bozych ,chodza do kosciola i wcale nie sa cudzoloznikami i tez choruja na raka ,a co zrobila moja siostra ze pek jej tetniak w mozgu,moja mama ktora cale zycie borykala sie z pijanstwem mojego taty ,na koncu zabila ja szpitalna bakteria, im tez szatan wystawil rachunek?

Waleczna
Gość
Waleczna

Droga Łucjo, kiedyś wszystko się wyjaśni.. Ja też pozostałam z wielkim uczuciem do kogoś z kimś nie będę mogła już być. Nadal nie rozumiem skąd pochodziła moja wiara, nadzieja i dlaczego nadal czuję to samo choć odkąd straciłam nadzieję próbuje się z tego uwolnić i na nowo jakoś ułożyć życie. Jakoś daje radę, ale wszystko wraca…Trzymaj się! Ufaj do końca, jeszcze wszystko może się u ciebie zmienić na lepsze!!

Łucja
Gość
Łucja

Dziękuję za dobre słowa 🙂
Wierzę, że jeszcze znajdę kogoś z kim stworzę szczęśliwy związek. Tylko jeśli o chodzi o tego chłopaka to gdy go poznałam to było takie uczucie ‚to ten’ no ale cóż do miłości nikogo nie zmuszę

Anna
Gość
Anna

Abp Depo przytoczyl dzis w swojej homili slowa wiekiego papieza Polaka:
Św. Jan Paweł II w swojej książce pt. „Wstańcie i chodźcie” pisał: „Nie wolno odwracać się od prawdy, zaprzestać jej głoszenia, ukrywać przed światem, kim jesteśmy. Nawet jeśli ta prawda jest trudna i związana z bólem, trzeba dawać świadectwo prawdzie także za cenę prześladowań a nawet krwi” – przypomniał.

Rafał
Gość
Rafał

Hej Łucjo! Bardzo podobna sytuacja do mojej. Ja modliłem się, że jeżeli taka jest wola Boga, to chciałbym abyśmy byli razem. Nowenna chyba była ponad moje siły, dlatego odklepywałem ją bardzo niedbale. Po dwóch latach faktycznie związałem się z osobą o którą się modliłem. Niestety w nasz związek wkradła się nieczystość, dwa miesiące temu zostawiła mnie w bardzo dziwnych okolicznościach. Brak kontaktu, setki kilometrów ode mnie… Źle mi jest bez niej to była wcześniej moją przyjaciółką, więc to podwójna strata. Bardzo pomogła mi modlitwa „Jezu, Ty się tym zajmij”- uspokoiłem się, ciągle tęsknie, ale nie niszczy mi to dnia i… Czytaj więcej »

Ewe
Gość
Ewe

Cóż w moim przypadku, po zakończeniu NP tylko utwierdziłam się w tym, że chciałabym być z nim. Jednak jak wspomniałam nie proszę Boga by sprawił żeby chłopak mnie pokochał. Jeśli jest nam pisane być razem to będziemy. W chwili obecnej nasz kontakt się poprawił. W końcu porozmawialiśmy bardziej otwarcie niż wcześniej.

Limitowana wersja 

modlitewnika napisana

przez bł. Bartola Longo.

     Modlitwa z wiarą 

_____________________________