Agnieszka: Czy na pewno niewysłuchana?

Pierwsza nowenna pompejańska została wręcz cudownie wysłuchana. Dałam też tutaj świadectwo. 24 lutego tego roku skończyłam odmawiać drugą w intencji rodzeństwa dla córki – z podkreśleniem zgodnie z wolą Bożą (choć przez wiele lat nie wzbranialiśmy się przed poczęciem kolejnego dziecka). W międzyczasie na nowo podjęłam leczenie ginekologiczne, lecz bez efektu. Summa summarum, na ten moment jestem przekonana, że mimo iż nie otrzymałam tej łaski, o którą prosiłam, to takie rozwiązanie mej prośby odczytuję w kategorii odpowiedzi: „taka wola Boża”. Dodam, że w przeciągu tych kilku miesięcy nasilają się kłopoty (zdrowotne, wychowawcze, edukacyjne itp.) z pierwszym dzieckiem. Często czuję się przemęczona wszystkimi obowiązkami rodzicielskimi, które wciąż się kumulują. Rozważając teraz posiadanie kolejnego dziecko wiem, że nie byłoby łatwo i nie dlatego, że nie chcę, ale mając obawy czy podołam wszystkiemu. Czuję się szczęśliwa, bo każdego dnia widzę ślady Jego Opatrzności, pomimo iż wcześniej często zdawało mi się, że to ja wiem najlepiej, co jest dla mnie dobre. Wierzę, że Pan Bóg tak kieruje naszym życiem, różnymi jego uwarunkowaniami dla naszego dobra, bo wola Boża jest dla nas miłosierdziem samym. Uważam, że w całościowej perspektywie życia, a jednocześnie dzień po dniu trzeba uczyć się pokory oraz modlitwy zawierzenia i wdzięczności.

Dewocjonalia

i książki 

ze św. Józefem

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!