Natalia: Powrót ukochanego

Zaczęłam odmawiać NP w intencji o powrót chłopaka, którego bardzo kocham. W prawdzie byliśmy razem stosunkowo krótko (zerwał ze mną z powodu byłej dziewczyny, sytuacja była bardzo skomplikowana), ale ja pomimo upływu czasu, wciąż o nim myślę. Wiele razy zaczynałam odmawiać nowennę, jednak za każdym razem przerwałam po kilku dniach. Dopiero za chyba 5 razem udało mi się wytrwać i oto dzisiaj jest ostatni dzień mojej nowenny. Przez prawie 7 miesięczny nie rozmawiałam z moim byłym chłopakiem (widywaliśmy się, gdyż mamy wspólnych znajomych, ale on traktował mnie jak powietrze). Gdy zaczekam odmawiać NP zaczęły pojawić się w części błagalnej pewne znaki, a to koleżanka nagle napisała, że do siebie wrócimy, ale na to potrzeba czasu, śniło się mojej mamie, że się godzimy, a mi, że waha się czy do mnie wrócić, bo nie wie jaką podjąć decyzję. Lecz relacja z ukochanym się nie poprawiała, wciąż nie rozmawiałyśmy, czasami tylko na mnie zerkał. Dostawałam jedank pewne znaki, że wszystko się ułoży, mimo to coś mi mówili, że mam dać sobie spokój (za każdym razem, gdy przerwałam nowennę coś mówiło mi, że muszę ją odmówić, a gdy odmawiałam coś zniechęcało, raz było to poczucie, że i tak nic się nie zmieni, innym razem ludzie mówili mi, że mam przestać). Pewnego razu podczas odmawiania nowenny przerwał mi się różaniec, czytałam, że zdarza się to niektórym. Po 3 dniach od rozpoczęcia części dziękczynnej relacja z ukochanym zaczęła się poprawiać. A tu zaproponował, że zaniesie zakupy, zaczęliśmy rozmawiać podczas spotkań ze znajomymi, Nasza relacja jest praktycznie taka jak przed rozpoczęciem związku (z wyjątkiem kontaku telefonicznego, którego wcale nie mamy, odprowadzania do domu czy spotkań we 2). W niecałe 4 tygodnie Mamusia naprawiła 7 miesięcy milecznia, nasza relacja nie jest może jeszcze taka jakbym oczekiwałam, gdyż wiem, że jest to osoba, z którą chcę spędzić resztę życia (w czasie nowenny coraz częściej myślałam o ślubie z nim i spędzeniu życia u jego boku), ale Mama dokonała rzeczy dla mnie niemożliwej, przyjaciel mojego byłego chłopaka nagle zapytał o nasze zerwanie i opowiedziałby mi, że ten ciągle się mną przejmuje i o mnie myśli. Coś podpowiadało mi, że muszę napisać to świadectwo (w końcu to obiecujemy Matce Bożej w Nowennie). Na koniec chciałam wam wszystkim powiedzieć, że warto wytrwać, mimo tego, że jest bardzo ciężko i często płakałem odmawiając nowennę, to jest to coś pięknego. Dzięki Mamusi czuję wewnętrzny spokój (oczywiście czasem odczuwam niepokój, ale staram się ufać Mamusi i powierzać moją sprawę). Jutro zaczynam odmawiać kolejną nowennę w tej samej intencji. Proszę was wszystkich o modlitwę za mnie i mojego ukochanego. Jutro zaczynam kolejną nowennę w naszej intencji i mam nadzieję, że jeszcze będę mogła napisać, że do siebie wróciliśmy. Dziękuję Wam wszystkim za modlitwę i Tobie Mamo, że sprawiałaś, że znowu się uśmiecham i jestem wdzięczna za każdą poprawę naszej sytuacji. Dziękuję <3

Nabożeństwo pierwszych sobót

z pięknymi rozważaniami różańcowymi św. biskupa Józefa Sebastiana Pelczara oraz

z tajemnicami światła!

4.7 3 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
13 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ewa D.
Ewa D.
15.06.20 22:08

 
 

Last edited 4 miesięcy temu by Ewa D.
Kinga
Kinga
17.06.20 16:57
Reply to  Ewa D.

Wspaniale świadectwo.
Trzymam za Was kciuki.
A tak na marginesie-co to oznacza kiedy przerywa się Różaniec?
Ja też teraz odmawiam i już pierwszego dnia mi pękł. Na szczęście jest na łańcuszkach.
No i zdarzyło mi się, że pękł mi w dwóch miejscach, gdzie są początkowe małe paciorki, tak między NADZIEJĄ a MIŁOŚCIĄ, oraz między WIARĄ a NADZIEJĄ. Gdy modlilam się dalej odpadł mi krzyżyk.

mirosz
mirosz
19.06.20 17:12
Reply to  Kinga

To oznacza,że wykonany był ze słabego, nietrwałego tworzywa bądź wykonanie różańca było niesolidne (chińskie lub inne)

Ewa D.
Ewa D.
16.06.20 07:45

Nie ustawaj w modlitwie. Bóg wie co dla Ciebie najlepsze!!!

Maria
Maria
16.06.20 08:36

Trzymam kciuki abyście do siebie wrócili!

Dika
Dika
16.06.20 09:27

Pomodliłam się za Ciebie.Jestem w podobnej sytuacji. Odmówiłam 2 Nowenny w intencji powrotu ukochanego i 2 o dobrego męża. Czekam cierpliwie choć nie jest łatwo. Samotność jest straszna. Oddałam wszystko Bogu. Proszę Was o modlitwę za mnie, abym mogła być już żoną i matką, kochać i być kochaną. Bóg zapłać.

Karol
Karol
16.06.20 16:01

Nie poddawaj się. Ja też przechodzę przez podobną sytuację: dziewczyna, z którą się spotykalem, wróciła do chłopaka, z którym coś wcześniej budowała. Nie dokończyłem jeszcze nowenny, ale jest mi bardzo ciężko. Nie jesteś w tym sama.

Ewelina
Ewelina
16.06.20 19:32

Trzymam kciuki i otaczam modlitwą, jestem w podobnej sytuacji. Jedna nowennę skończyłem, obecnie odmawiam drugą.

lulu
lulu
16.06.20 22:05

Ja również za kilka dni zaczynam Nowennę Pompejańską, tylko nie wiem za bardzo jak mam sformować intencję, bo chciałabym prosić i o odnowienie kontaktu z pewnym człowiekiem i o przyjaciół których nie mam…no po prostu o pomoc w mojej samotności. Może macie jakieś rady? A może po prostu podzielę to na dwie Nowenny…

Asia
Asia
17.06.20 12:54

Kochani, ja mam taką refleksje, którą chcialabym sie podzielic. Czasem nowenna o powrot ukochanego czy ukochanej nie da tego rezultatu, na ktory czekamy. Nie zamykajcie więc serc na nowe znajomości i nową miłość czekajac na kogoś kto odszedł. Jest na pewno wielu wspanialych i dobrych ludzi, ktorzy nie otwierają sie na nowe, byc moze lepsze relacje, bo tkwia w przeszłości i ja idealizuja. Nie wiem czy jest tak, ze tylko jeden czlowiek jest nam pisany i jak z tym kims nie bedziemy to juz nikt sie w naszym zyciu nie pojawi. Milosc jest wolnym wyborem i skoro ktos z nas… Czytaj więcej »

Tomek
Tomek
17.06.20 21:58
Reply to  Asia

Masz rację Asiu ja się zakochałem jak dotąd raz w życiu i ta osoba mi bardzo długo pozostawała w głowie ale to przechodzi z czasem choć to zakochanie (ONA) myślę że zostanie do końca moich dni w pamięci. No cóż bywa i tak ale jestem wdzięczny Bogu że mnie tak doświadczył bo potrafię teraz inaczej myśleć o kobietach. A miłość zawsze do nas wróć poprostu nie w tej osobie do mnie trafiła. Trzeba być otwartym na miłość i ją dawać wtedy będziemy znacznie szczęśliwsi. Czasem serce płata na figle ale wiara i cierpliwość otwiera na nową miłość.

Smutna
Smutna
17.06.20 23:15

Ja przez rok odmówiłam chyba z 12 nowenn o powrót, uzdrowienie relacji, pojednanie, jego nawrocenie (bo z dnia na dzień jeszcze jak byliśmy w związku stawał się złą osobą jakby go coś opętało), uratowanie zwiazku, za dusze czyscowe. Niebo zalałam moimi dodatkowymi nowennami do wszystkich swietych jakich tylko znalam, litaniami, zawierzeniami, Eucharystią, mszami, błaganiami pod obrazami Świętych. Jego serce nawet nie drgnęło 🙁 nawet przez ten czas nie uswiadomil sobie ile mi wyrządził przykrosci zeby mnie choc przeprosic i się pojednać. Chyba z tego powodu mi najbardziej przykro, ze w żaden sposob moja modlitwa i rozaniec nie wpłynęły na jego… Czytaj więcej »

Iwona W.
Iwona W.
19.06.20 10:54

Droga Autorko świadectwa, proszę zastanów się o czym piszesz: „Mamusia naprawiła” ” oczekiwałam”, „z którą chcę” ” Mama dokonała”. To wielce postawa roszczeniowa, bo ty chcesz lub oczekujesz, a Mamusia (Matka Boża) ma Ci naprawiać lub dokonywać. Ma być zupełnie odwrotnie: Ty masz naprawiać i dokonywać, bo jesteś tylko marnym stworzeniem, a Maryja, bo jest Królową Nieba i Ziemi ma pełne prawo czegoś chcieć i oczekiwać. Bardzo proszę to głębiej rozważyć. Kim my jesteśmy dla Boga (marnym prochem), a kim Bóg i Maryja są dla nas (Miłością i Dobrem)

13
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x