Kinga: Pierwsza nowenna

Zaczęłam odmawiać Nowennę w bardzo ciężkiej sytuacji emocjonalnej. Mężczyzna z którym byłam okazał się być niewierny. Cios był o tyle bardziej bolesny, że weszliśmy w związek z kilkuletniej przyjaźni.  Byłam zachwycona, bo myślałam, że mogę mieć w nim oparcie. Czułam się bezpiecznie, bo wiedziałam o nim wiele rzeczy, rozmawialiśmy godzinami, pracowaliśmy razem i studiowaliśmy. Rozmowa z nim wnosiła wiele do mojego życia, patrzyłam po niej inaczej na świat i ludzi, wlewał w moje serce nadzieję… Pewnego ranka zadzwoniła do mnie jego druga dziewczyna, runął mi świat, nie wiedziałam czy mogę w to uwierzyć, ale po weryfikacji okazało się to prawdą.  Spotkałam się z Nią, porozmawiałyśmy… i wspierałyśmy się w tym ciężkim momencie . Od niej dowiedziałam się o pompejance. Z każdą kolejną dziesiątką czułam wypełniający mnie spokój i ufność Bogu. Czułam jakby Maryja przytulała moje serce i wiedziałam, że będzie dobrze. Po kilku dniach, zrozumiałam, że jego miłość nie była dla mnie. Dałam im wolną rękę i nawet czułam wdzięczność, że tak się to zakończyło, bo zbliżyło mnie to do Boga(a o to Boga prosiłam kilka tygodni wcześniej). Mimo, że emocje i zranienie nadal bolały zaufałam Maryji. Wiedziałam, że szepnie to co trzeba Najwyższemu i nawet nie przypuszczałam jakie będą efekty tego. Odmieniło mnie to o 180 st. wskazało drogę którą mam kroczyć i to co jest do pracy we mnie samej. Dało motywację do wzięcia odpowiedzialności za swoje życie, ale przedewszystkim otworzyło moje serce na Jezusa.

Nabożeństwo pierwszych sobót

z pięknymi rozważaniami różańcowymi św. biskupa Józefa Sebastiana Pelczara oraz

z tajemnicami światła!

5 6 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Waleczna
Waleczna
11.06.20 20:34

Spotkało mnie coś bardzo podobnego… Spotykałam się z mężczyzną, który wcześniej był moim przyjacielem. Mówił i właściwie też okazywał, że mu zależy i że kocha… Dwa dni po naszym ostatnim spotkaniu na portalu ogłosił, że jest w związku.. I nie chodziło o mnie 🙁 Na pytanie o co chodzi usłyszałam, że kogoś poznał i nie możemy być dłużej razem… Wszystkiego dobrego, trzymaj się.

Haniaa
Haniaa
12.06.20 08:08

Nikt nie kocha tak jak Bóg, On za nami w ogień skoczył…poswiecil się jak nikt sie nie poświęcił , nie ma drugiego takiego jak Bóg. Też odmawiam nowenne o moje nawrócenie. Dziękuję ci Mamo za to że jesteś.

kocham
kocham
12.06.20 10:11

Strasznie przykre i dość dziwne że on sam z Tobą nie porozmawiał, tylko ta dziewczyna zadzwoniła? Fajnie, że odkryłaś że wszystko daje Jezus i od Niego trzeba wszystkiego pragnąć 🙂

Karol
Karol
12.06.20 13:51

Pani Kingo.
Ta dziewczyna,która do pani zadzwoniła okazała się być dobrą i wrażliwą osobą. Miała pani ogromne szczęście,łaskę i dar od Ducha Św.że Bóg postawił W TYM KONKRETNYM MOMENCIE tą dziewczynę.
Natomiast jeżeli chodzi o tego pani chłopaka no to cóż,hm…zachował się wobec pani delikatnie mówiąc nieładnie 🙂 i należy przypuszczać,że ta dziewczyna może mieć z Nim duże problemy chociażby ze względu na Jego brak ( na typ etapie i w tej konkretnej sytuacji ) dojrzałości.
Proszę zaufać Bogu.
Pozdrawiam serdecznie.
 

4
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x