Ufna: W intencji naprawy relacji

Podczas modlitwy w Godzinie Łaski, pojawiła się myśl o rozpoczęciu modlitwy. Powinnam nadmienić, że relacja rozpadła się z mojej winy, mój chłopak przylapal mnie na kłamstwie. Wolałam isc w zaparte niż przyznać że nie podołałam wszystkim obowiązki, do tej pory bardzo się tego wstydzę.
Nowenne rozpoczęłam 8 grudnia. Nie było to moje pierwsze podejście do tej modlitwy, ale dotąd nigdy nie udało mi się ukończyć. To co zaczęło się później, przekonało mnie ze zły bardzo nie chce mojej modlitwy w tej sprawie. Ogromne bóle głowy, wymioty podchodzące do gardła, kiedy chciałam modlić się na głos, problemy w pracy, brak możliwości skupienia. Pomaga modlitwa do św. Michała Archanioła, dlatego trwam.

Zrozumiałam, że kłamstwo nie jest rozwiązaniem, niezależnie od sytuacji, że żeby wymagać od kogoś zaangażowania, muszę dać dużo od siebie by odbudować zaufanie. Wierzę że to co wciąż możliwe. Dziś 53 dzień modlitwy i już samym w sobie dowodem łaski jest to, że wytrwałam. Obiecałam Matce Bożej że zacznę jeszcze jedną modlitwę w tej samej sprawie, bo nie jestem zadowolona z jakości mojej modlitwy, czuję że muszę się bardziej przyłożyć. Głęboko wierzę że Maryja wysłucha mojej prośby, a każdego kto czyta moje świadectwo proszę o modlitwę za nas oboje.
Nie ustawajmy w modlitwie a Maryja znajdzie rozwiązanie.

"Odrobina miłosierdzia czyni świat mniej zimnym i bardziej sprawiedliwym"

- papież Franciszek, 17 marca 2013 r.

    • Xyz – a skąd to wiesz, co uczyni Bóg? Maryja raczej nie zmusi…może tylko wyprosić łaskę u Boga. A Bóg jest Wszechmogący i jeśli zechce, to może zmusić tego chłopaka do powrotu. Jezus przecież potrafił niejednokrotnie coś wymusić.

      • Gabrielo, Bog szanuje wolna wolę człowieka. Wyobraź sobie, że mężczyzna, którego lubisz modli się abyś została jego żona. Lubisz go, ale nie kochasz i wiesz, że ta relacja z Twojej strony nigdy nie wyjdzie poza kolezenstwo. Po drodze jeszcze okazuje sie, ze gosc ma zachowania, ktorych Ty nie akceptujesz. Ten mężczyzna zaś oświadcza Ci, że Bog na skutek jego modlitwy, zmusi Cię do małżeństwa. Jak się czujesz?

        • Ja uważam, że właśnie z koleżeństwa może zrodzić się prawdziwą miłość – oczywiście nie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. To powolny proces. Jednym się wydaje, że kochają się na dobre od pierwszego wejrzenia, a w małżeństwie dopiero dostrzegają różnice, których nagle nie potrafią wobec siebie akceptować. Gdyby wszystko miało zależeć od wolnej woli człowieka, to nie miałaby sensu modlitwa o nawrócenie zatwardziałych grzeszników, a to wręcz obowiązek. Podobnie ma się sprawa z ludźmi zniewolonymi nałogami, którzy nie chcą się poddać terapii. Jednak czesto modlitwa odmienia ich ❤️ i zdarzają się cuda. Miłość wszystko wybacza i wszystko przetrzyma.

        • Aniu, odnośnie tego co napisałaś tzn. cyt: „Ten mężczyzna zaś oświadcza Ci, że Bóg na skutek jego modlitwy, zmusi Cię do małżeństwa. Jak się czujesz?”.
          A więc odpowiem – gdyby według Twego scenariusza, tak się zwrócił do mnie człowiek, to z pewnością bym to zignorowała i uznała za głupotę. Jednak za głupotę uznaje także ten scenariusz (porównanie), którym się posłużyłaś. To czysto ludzkie myślenie. Uważam, że myśli Boga nie są myślami naszymi. Bóg z każdego zła potrafi wyprowadzić dobro i na pewno nie w taki sposób, jakim się posłużyłaś, bo to brzmi jak szantaż. Bóg z pewnością nie włożyłby w usta takich słów mężczyźnie by zdobyć miłość kobiety.

          • Wolna wola podobno według Biblii jest tak ogromna,że nawet Bóg nie może jej złamać nawet swoimi natchnieniami. Gdyby facet chciał Ufną to by zwyczajnie do niej wrócił!

            • To prawda, lecz skąd wiesz, że facet nie wroci? Czas leczy rany…

          • Gabrielo, we wszystkim trzeba zachować rozsądek. Niedawno był tu list mężczyzny który tak modli się już 10 lat – tak 10 lat. Kobieta będąca obiektem jego uczuć od kilku lat jest w związku z innym panem i powiedziała wprost, że już nie wróci do tego pierwszego mężczyzny. Jedna z forumowiczek kazała temu czlowiekowi modlić się dalej i ufać.

            • Owszem zgadzam się z Tobą, że trzeba trzeźwego myślenia i działania, bo żadna skrajność nie jest dobra. Jednak jeśli to dopiero początek, to dlaczego warto nie próbować, by odzyskać miłość.

      • Tak Gabrielo, Bóg weźmie za gardziel typa i albo będziesz z Ufną albo do piekła nędzny prochu!

        • Mam nadzieję Gabrielo,że Bóg Ciebie też tak zmusi do bycia z kimś kto Cię okłamał. Jezus też zmuszał hahahahaha.

          • Xyz – tak jak Ty to opisujesz, to z całą pewnoscią nie byłoby to realne. Tu potrzeba wpierw szczerej skruchy ze strony dziewczyny wobec Boga i tego chlopaka tzn. przyznanie się do grzechu, jakim jest kłamstwo. Uważam, że jeśli autorka świadectwa obiecuje nie tylko Bogu, lecz i kochanemu szczerą poprawę i zadośćuczynienie, to mozliwe jest odrodzenie miłosci… chyba, że ów facet jest zbyt pewny własnej doskonałości i nieomylności – zadufany w sobie egoistą – to nic nie da się uczynić. Wiele zależy od postawy dziewczyny i jej trzeźwego myślenia, czy warto zabiegać o związek z kimś, kto nie potrafi przebaczyć.

            • A skąd Ty to mozesz wiedzieć? Bóg na różne sposoby może zmusić.

          • Jezus zmuszał np. złego ducha do opuszczenia zniewolonego czlowieka. Pycha też zniewala i tylko pokora może coś zmienić.

            • Nie ma to jak porównywać zmuszanie złego ducha vs zmuszanie człowieka ręce opadają

          • Wcale mnie do tego Bóg nie musi zmuszać. Nie mogłabym się nazywać matką, gdybym nie przebaczyła własnemu dziecku kłamstwem. Wiem że nie jestem doskonałością, a więc potrafię akceptować niedoskonałości innych.

        • Za gardziel go raczej nie chwyci, ale w jego sercu może pojawić się impuls do zmiany decyzji. Cisza jest głosem Boga.

  • Bóg nie zmusi ,jednak jest Bogiem Wszechmogący i może dać łaskę taką ,że Ci oboje na nowo pokochają się szczerze . Bo prawdziwa miłość to taka ,która potrafi wybaczać ” i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajco” Nie ma związku gdzie jeden drugiemu nie potrafi przebaczyć bo wcześniej czy później przyjdzie sytuacja gdzie potrzebne bedzie przebaczenie,gdyż KAŻDY popełnia błędy a życie jest długie i zaskakujące.
    Jeżeli jednak ma inne Plany wobec nich to da dziewczynie inne łaski ,które jej akurat bedą potrzebne. Ważne ,aby osoba trwała na modlitwie i szukała pomocy u Boga. Najważniejsze ,aby na modlitwie być szczerym i prosić autentycznie,czyli sercem.

    • Opowiadał im też przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać: 2 «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. 3 W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!” 4 Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, 5 to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie nachodziła mnie bez końca i nie zadręczała mnie”».
      6 I Pan dodał: «Słuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia. 7 A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? 8 Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»

      • W żadnej przypowieści gdzie jest mowa o modlitwie Bóg nie powiedział,nie módl się o miłość drugiego człowieka bo to nie możliwe.

        • I choć większości się to nie podoba to taka jest prawda. Bóg jest BOGIEM WSZECHMOGĄCYM .Jedynie nie da łaski gdy to sprzeciwia się Jego Woli czyli gdyby życie wieczne jednej czy drugiej osoby było by zagrożone potępieniem.

  • Pomódlmy się za Irenę, dziś w nocy jedzie do pracy, prosi chociaż o jedną Zdrowaśkę,aby szczęśliwie dojechała

  • Uwazam, ze modlitwa o powrot osoby, która tego nie chce, chyba nie ma najmniejszego sensu. Lepiej byłoby zacząć modlitwę o spotkanie tej odpowiedniej z która jest wzajemne zrozumienie, szacunek itd. Matko Rozwiazujaca Wezly rozwiąż te niewlasciwe relacje, a upros u Pana Boga te wlasciwe, czyste i piękne.

    • Przyznam Pani Bogusiu, że ja po raz wtóry nie odprawiałabym w tej samej intencji nowenny pompejańskiej. Trafniej byłoby odmówić nowennę np. do św. Ekspedyta. To tylko 9 dni, a też można wiele wybłagać. Nowennę lepiej ofiarować za dusze czyśćcowe, które mogą i nam kiedyś dopomóc.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!