Marzena: Dwie kreski na teście

Dziś rozpoczyna się 23 tydzień ciąży – wybłaganej w Nowennie Pompejańskiej. Zaczęło się od prób. Jeden miesiąc, drugi, trzeci… nic. Zdawałam sobie sprawę, że wielu ludzi dłużej stara się o dziecko niż my, ale byłam załamana. Pewnego wieczoru przed samym zaśnięciem – a może to już był sen – modliłam się o poczęcie, aż sama nie wiem skąd obiecałam, że odmówię tą nowennę. Kiedy nastał poranek czułam się zdruzgotana. Jak mogłam obiecać coś Bogu i Maryi za poczęcie dziecka. Coś mi tam świtało jak ta Nowenna wygląda. Ale podjęłam to ryzyko, odmówiłam pierwszą nowennę w intencji brata i bratowej – o nawrócenie – świadectwo już się tutaj ukazało. Druga nowenna była w intencji poczęcia dziecka. W trakcie nowenny coś mnie olśniło i zapisałam się do ginekologa. Wcześniej uciekałam od wizyty, że ee tam, na pewno nic mi nie jest, to po prostu musi potrwać. Zaraz przy badaniu USG lekarz powiedział mi, że nie mam owulacji. Komórki jajowe dojrzewają w jajniku, ale nie zostają „wypuszczone”. Zlecił badania hormonalne krwii. Nerwy, na pewno jestem chora, nigdy się nie uda… ale ta nerwówka trwała chwilę, różaniec mnie uspokajał. Po 2 tygodniach na kolejnej wizycie oświadczył, że to tylko zbyt wysoki poziom prolaktyny, miesiąc lub dwa brania tabletek i powinnam zajść w ciążę. Już po miesiącu udało się. Kiedy dowiedziałam się o ciąży odmawiałam już kolejną Nowennę – w intencji moich rodziców i teściów – o potrzebne łaski. Ciąża przebiega prawidłowo, nie mam żadnych przykrych objawów typu mdłości. Czuję się świetnie! Już wiemy, że to będzie syn. Jestem szczęśliwa i dziękuję Maryi za wstawaiennictwo. To nasza najlepsza Matka, ona wie ile dla kobiety znaczy macierzyństwo!

PROMOCJA

nabożeństw miesięcznych

- z okazji zakończenia 

"Miesiąca z Maryją"

WIELKA

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
15 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Beata
Beata
10.10.19 12:16

ja modlę się już 7 lat o te upragnione „dwie kreseczki”…. 🙁
już brakuje mi sił i nie wiem co dalej. mam 35 lat i coraz mniejsze szanse

Ewa
Ewa
10.10.19 12:57
Reply to  Beata

Też się modlę. Staramy się ponad rok ale wiem że problem jest po stronie męża . Mam nadzieję że modlitea u lecznie pomogą nam. Jestem w trakcie nowenny..

Michal
Michal
10.10.19 20:43
Reply to  Ewa

nie jestem ekspertem, ale stres, sport tryb zycia sa wazne, ja fizycznie byłem „mocarzem” i za „1wsza proba” dziecko.

Tomek
Tomek
10.10.19 13:09
Reply to  Beata

zaufaj Matce Bożej i Bogu. Nie mów o szansach bo Jezus nie dawał szans tylko wybaczał

Prosząca o modlitwę
Prosząca o modlitwę
10.10.19 14:18
Reply to  Beata

Beato, tak jak obiecałam, odmówiłam za Ciebie (i za Basię) nowennę do św. Rity, dziś zaczynam kolejną za Ainerkę. W tym samym czasie modli się za Was również Irenka. Jeśli dacie radę, to wspomnijcie również na nią w swoich modlitwach.
Przytulam wirtualnie :*

Beata
Beata
10.10.19 14:55

Bóg zapłać Wam za modlitwę i dobre słowa.
oczywiście odwdzięczam się :*

irena
irena
10.10.19 15:03
Reply to  Beata

Beato i Proszaca o modlitwę dziekuje wam również za modlitwę .

Basia
Basia
11.10.19 12:50

Wielkie Bóg zapłać Wam za modlitwę, w moich modlitwach zawarte są także Wasze intencje. Błogosławieństwa Bożego życzę wszystkim współmodlącym się ☺

Kochaj ąca
Kochaj ąca
11.10.19 15:24
Reply to  Beata

Ja również modlę się 7 lat.rozumien cię doskonale.ale nie traćmy nadzieji… Bóg wie co i kiedy jest dla nas najlepsze

Agata
Agata
10.10.19 15:29

Maezeno, a co z Twoim bratem i bratowa?Naweoculi się. Jak mozesz to podaj link do tego swuadectwa. Chciałabym go przeczytac. Pozdrawiam. Z Panem Bogiem

Marzena
Marzena
12.10.19 15:47
Reply to  Agata

https://pompejanska.rosemaria.pl/2019/03/marzena-bozy-pokoj/
Niestety mój brat i bratowa nadal się nie nawrócili, ale wierzę, że potrzebują czasu. Może coś się zmieni przy chrzcie mojego dziecka, może ich synuś (5 lat) coś osiągnie – chodzi do kościoła z moją mamą ale nie raz namawia rodziców i kilka razy się udało, że poszli rodzinnie. Wszystko w Bożych rękach. Pozdrawiam!

krystyna
krystyna
10.10.19 21:14

Niech dzieciatko dobrze sie rozwija,,, Blogoslawienstwa Bozego i porodu szczesliwego 🙂 .

ona
ona
12.10.19 22:07

Ja też jestem po ślubie bardzo długo, już 11 lat, mam 35 lat, wyniki męża nie dają nadziei, i jestem coraz bardziej zalamana

Magda
Magda
23.10.19 20:19
Reply to  ona

Zaufaj Bogu i Maryi 🙂 zawierz swoje życie i dzieciątko naszej Mamie. Możesz to zrobić w pierwsza sobotę każdego miesiąca na Jasnej Górze 🙂 Maryja widzi nasze potrzeby i zna nasze pragnienie. My tez staramy się z mężem o dzieciątko ufamy i wierzymy we wstawiennictwo Maryi 🙂 a próbowałaś naprotechnologii?

Marzena
Marzena
15.10.19 12:53

Nie traćcie nadziei! Bóg jest z nami!

15
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x

PROMOCJA

nabożeństw miesięcznych

- z okazji zakończenia 

"Miesiąca z Maryją"

WIELKA