Joanna: Niewysłuchana

Jak większość osób w ciężkich chwilach szukałam pomocy boskiej. Mąż po prawie wspólnych 20 latach oznajmił, że odchodzi, zakochał się w młodszej, a mnie zostawił z dwójką dzieci w wieku szkolnym. Byłam załamana, odmówiłam 3 nowenny pompejańskie, 9 pierwszych piątków i sobót miesiąca oraz tysiąc innych modlitw. Ucieszyłam się, że zostałam wysłuchana – wrócił, ale tylko na jeden dzień i znów do niej odszedł. Jesteśmy już po rozwodzie i wiem, że nasze drogi całkiem się rozeszły. Nie wiem tylko jaki Bóg miał w tym cel, szczególnie, żeby tak zranić małe dzieci. Teraz jestem już spokojniejsza i szukam radości w małych codziennych rzeczach, ale czuję żal, że tak się to potoczyło. Spłynęły na mnie inne łaski, ale nie to o co prosiliśmy – ja i moje dzieci. Czy jeszcze odmówię tą modlitwę – pewnie tak, ale na ile dam radę ufać nie wiem.

Czy na pewno wiesz

pompejańskiej?

wszystko o nowennie

30
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
7 Wątki komentarzy
23 Wątki z odpowiedziami
17 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
16 Autorzy
Brygidateż AniaMonaeniaMARIA Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Piotr
Gość
Piotr

Hm ,,,, smutne , wiem ze to smutne . Czasami jest jednak problem , poniewaz Bog nie moze wplywac na wolna wole czlowieka . Pomyslmy ile osob wprawia wrecz Boga w agonalny stan smutku kiedy skazuja sie na pieklo I Bog nie moze im nic pomoc . Ja nie Jestem pewien czy napewno mam racje w tym co tu pisze , ale tak mysle patrzac na niewysluchane prosby chodzi z regoly o drugiego czlowieka , kazdy jednak dostal wolna wole I nawet Bog tego podwazyc nie moze . Bog Pania kocha – zapewniam ani jedno Zdrowas Mario nie byla daremnie… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

Co do wolnej woli małżonka: „”Wiesz, miałam możliwość rozmowy z księdzem egzorcystą i dostałam od niego takie wskazówki: Nie mogę wyrazić zgody na rozwód. Mam walczyć o niego po ludzku tak jak mogę (chodzi nie o walkę typu ja teraz tobie pokażę, tylko w taki sposób, żeby podczas rozpraw wykazywać błędy niezrozumienia oraz kłamstwa). Mam się nadal modlić za męża. Mam na niego czekać i być gotowa na jego powrót. Ksiądz egzorcysta na moje pytanie, że każdy mi mówi, że mąż ma wolną wolę odpowiedział, że tak każdy człowiek ma wolną wolę, ale mój mąż już nie ma „wolnej woli”,… Czytaj więcej »

Paweł
Gość
Paweł

Powiem tak jesli jeden z małzonków powie w sadzie ze chce rozwodu to go dostanie bez wzgledu na to czy ty sie zgadzasz czy tez nie wiem coś o tym i nawet jak powie ze cie nie kocha rozwód dostaniecie

mena
Gość
mena

Droga Joanno, to nie Bóg jest winny odejścia męża ,w większości sami do tego doprowadzamy poprzez złe wybory, Bóg w rodzinie często zajmuje ostatnie miejsce przez co zły wchodzi i niszczy ,potem uderza w najsłabsze ogniwo tzn .najbardziej odzianego w grzech i rozwala rodzine ,Bóg tak samo cierpi jak Ty,że rozpadła się kolejna rodzina jednak pomimo ,że jest wszechmogący powstrzymuje go nasza wola im bardziej grzeszymy tym bardziej zły duch ma dostęp do nas . Choć wiele modlitw zaniosłaś to jednak gdy mąż jest bardzo zniewolony potrzeba jeszcze dużo więcej . Np. św. Monika 15 lat się modliła.

Waleczna
Gość
Waleczna

Słuchałam dziś kazania ks. Pawlukiewicza, w którym polecał w duchu przeprowadzić rozmowę w cztery oczy z osobą z którą trudno nam porozmawiać a zanoszone modlitwy jakby nie przynoszą skutku. Były tam 4 kroki: 1) powiedz, że wybaczyłeś, 2) poproś o przebaczenie, 3) powiedz, że chcesz kochać tę osobę tak jak kocha ją Bóg i 4) podziękuj za nią. Było tam też zawarte świadectwo kobiety. Po dwóch miesiącach od takiej rozmowy „w duchu” jej relacja z tamtą osobą uległa znacznej poprawie. Może warto spróbować? Choćby dla samej siebie… bo szczere przebaczenie krzywd to pierwszy krok do uzdrowienia. Wszystkiego dobrego, niech Bóg… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

Powiem tak jeśli ktoś nie chce na siłę nie ma co prosić. Widocznie Bóg ma inny plan dla Ciebie. Ja mam podobną sytuację tylko że odeszła żona z dziećmi do innego.Dzieci zbuntowane są przeciwko mnie jestem sam w nowo wybudowanym domu. Jeśli dojdą alimenty. Wogóle nie liczę na powrót żony po tym wszystkim nie wiem jak byśmy mieli żyć razem. Mimo bólu jaki mi wyrządziła kocham ją. Myślę że Bóg ma jakiś plan tylko trzeba go odnaleźć. Chwała Panu.

Marek2
Gość
Marek2

Szczerze współczuję, szczególnie brak dzieci musi boleć. To jest taka niesprawiedliwość: dlaczego osoba, która jest źródłem tego zła ma mieć wszystko. Wspomnę w modlitwie.

Agata
Gość
Agata

Jaki moze miec plan Bog wobec kobiety, ktora ma meza, czy wobec mezczyzny, który ma w żonę? Bo ja tego nie potrafie zrozumiec? Nie chce, zeby małżonkowie byli razem? Malzenstwo to sakrament, w którym sam Bóg pobłogosławił małżonków. A teraz ma inny plan dla nich? Każdy ma wolna wolę, której Bóg nie zmienia, ale może tak pokierować drogami życia człowieka ,że sie zmieni, inaczej zacznie myśleć. Ja to tak rozumiem. Bo jeżeli jest inaczej, to wychodzi na to że wszystkie te osoby, które modlą sie o powrót małżonka, jego nawrócenie robią to niepotrzebnie.

Kinga
Gość
Kinga

Wolnej woli drugiego czlowieka Bog nie zniszczy. Nawet gdy jest czlowiek jest zły. Tak generalizujac to nawet o morderców np hitlerowcow inni sie modlili zeby zla nie czynili ,a i tak robili co chcieli…. Moze mąż do Pani nigdy nie wróci, ale dzieki modlitwie Pani wychowa dzieci na swietych ludzi ? Moze Pani uda zeby im sie psychika nie zniszczyla ? Chcialabym i zycze Pani tego. Mam nadzieję że bedzie Pani szczęśliwą pomimo braku męża. Wszystkiego najlepszego!!

Agata
Gość
Agata

Nie wiem, czy mozna byc szczesliwa jezeli ma sie rodzine, kocha sie, a mąż zostawia dla innej i z nia uklada zycie. A my zostajemy same i tak ma zostac do konca. Ja od ponad roku, jak mnie maz zostawil nie mialam nieprzeplakanego dnia. Bardzo to boli. I nic nie pomaga pomimo ciaglych modlitw.

MARIA
Gość
MARIA

Agato rozumiem Cię. Mnie mąż zostawił po 7 latach małżeństwa dla innej. 3 dzieci – 5,4,i1 lat. Potrzebowałam roku by dojść do siebie. To bolało jak żałoba. Choć nie powinnam za nim płakać.. A nie umiałam. Pozdr. Serdecznie

enia
Gość
enia

Agata przebacz i błogosław męża,tą kobietę też. Odsłuchaj na yt o.Witko co mówi na temat błogosławieństwa.
Tu na forum tak nam Janek pisze o tym ważnym błogosławieństwie

Mona
Gość
Mona

Agato, z całego serca Ci współczuję. W moim przypadku było tak, że to ja odeszłam od byłego już męża. Mimo wielu prób, starań nie udało nam się uratować rodziny. Dużo było bólu, rozpaczy. Nie wiem jakie plany ma Bóg dla mnie, jedno natomiast wiem – nie potrafiłam w swoim bólu wybaczyć krzywdy, byłam zawzięta. Dopiero po latach wybaczyłam, otoczyłam współczuciem jego osobę, zrozumiałam jak bardzo sam cierpiał i szukał wyjścia. Kiedy to poczułam przyszło do mnie światło i miłość. Teraz kiedy się spotykamy jest po prostu miło, choć czasem złość się jeszcze pojawia, jestem jednak jej świadoma. Wiem jedno –… Czytaj więcej »

Agata
Gość
Agata

Mona a jak długo nie jesteś już z mężem? Jesteście po rozwodzie? Mąż zwiazany jest z inna kobietą? Bo piszesz że się spotykacie. Ja nie potrafilabym przynajmniej na razie spotkać się z mężem, tak po prostu jak znajomi wiedząc że jest z inną, no bo jako kto? Znajoma, koleżanka? Nie utrzymujemy, ja i dzieci żadnego kontaktu z jego rodziną. Pozdrawiam

Mona
Gość
Mona

Minęło już wiele lat ponad 10 od rozwodu. Mamy dziecko więc spotykaliśmy się jednak często były to trudne spotkania. Czułam się skrzywdzona i czułam gniew aż przyszedł moment w którym popatrzyłam na sytuację z jego punktu widzenia. Poczułam jak musiał się źle czuć jak czuł się winny jak musiał sobie wybaczyć wiele. I jak mój gniew oraz brak wybaczenia nie pozwalał mu żyć. Wtedy wybaczyłam i poczułam współczucie. Jest z inną kobietą mają dziecko. Nie było łatwo jednak starałam się utrzymywać kontakt z jego rodziną dla dziecka. Wiesz, to była dobra decyzja. Dziecko ma kontakt z babcią ciocią etc. A… Czytaj więcej »

Agata
Gość
Agata

Dziękuję że odpisalaś. Ja na razie nie potrafię się pozbierać. A minal już ponad rok. Wszystkiego dobrego

Mona
Gość
Mona

Rozumiem, mnie też trochę zajęło. Módl się po prostu i zaufaj Bogu. Dasz radę, powodzenia

Kinga
Gość
Kinga

Ja i tak nie zostanę wysłuchana tak jakbym chciała, bo nie zasługuje na to.
I może to bluznierstwo, ale takie przeciętne życie mam i tak zazwyczaj jest.

Gosia
Gość
Gosia

Kinga, to już wiesz lepiej od Pana Boga??? że nie zostaniesz wysłuchania? Każdy ma przeciętne, szare życie, dokładnie każdy takie szare i ponure, nie stawiaj siebie w roli Pana Boga i zwyczajnie się modl
A zobaczysz, że będziesz zaskoczona

Kinga
Gość
Kinga

Nie.Nie o to chodzi. Poprostu takich „letnich” osób Pan Bóg chyba niezbyt słucha. Rozumiesz? Miałam szansę na lepsze życie,ale wyszło jak wyszło i nic jużtego nie poprawi 🙁

Gosia
Gość
Gosia

Kingo, a skąd wiesz, że słucha gorących??
To jest tylko i wyłącznie nasze myślenie, ludzkie myślenie
To jest inaczej, ja ani letnia, ani gorąca, a czy Pan Bóg wysluchuje moich próśb? Tak, ale nigdy tak jak sobie sama wymyślę
To trudne, ale ciągle od nowa uczę się słuchać Pana Boga
I uczę się ciągle pokory,
Bo mam mały rozumek, ale mam taki, jaki mam
Spróbuj zaufać, mimo, że wszystko wskazuje, że jest inaczej
I wiem, że są sprawy, których nie ogarniamy, ale Pan Bóg je ogarnia

mena
Gość
mena

„Czasem wydaje nam się, że z niewzruszoną miną słucha naszych błagań, kiedy nam przecież tak bardzo zależy. Buntujemy się i litania naszych zażaleń wciąż się wydłuża, bo przecież, jeśli nas kocha, powinien wysłuchać i spełnić prośby, które dla nas tu i teraz są tak ważne. „Tego, co ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale potem zrozumiesz” (J 13,7) Chciałam dać Ci wszystko, co tylko mogłeś sobie wymarzyć. Niemal zgadywałam Twoje pragnienia. Czując, że możesz prosić prawie o wszystko, prosiłeś. Gdy nie mogłam spełnić prośby – pojawiał się żal, nawet czasem nawet bunt z Twojej strony. A we mnie smutek, że… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

Z miłości. Musiałam zabronić, zatrzymać Cię, bo wiedziałam, jaki będzie skutek, tak jak wiedziałam, że włożenie ręki do ognia przyniesie ból. Ty wtedy jeszcze nie. Wiedziałam, że na niektóre rzeczy musisz jeszcze poczekać, a innym trzeba zapobiec, bo mogą Cię skrzywdzić nieodwracalnie. Wtedy interweniowałam i nawet nie liczyłam na zrozumienie, raczej na zaufanie. Z nadzieją, że na zrozumienie przyjdzie jeszcze czas.

* * *

mena
Gość
mena

Bóg na szczęście umie odmówić. Nawet, jeśli wydaje się nam, że to, o co prosimy jest dla nas najlepsze i konieczne. Nie znamy przyszłości, która może nieść ze sobą inne drogi, cele niż te, które widzimy dziś. Piotr, którego oburzenie wobec gestu obmycia mu nóg przez Pana wynikało z patrzenia tu i teraz nie rozumiał, jaki jest Boży plan. I choć nic złego w jego późniejszej prośbie o obmycie rąk i głowy nie było, to jednak nie mogło się to wydarzyć. Nie taki był Boży plan.

mena
Gość
mena

Bóg wie najlepiej, jak odpowiedzieć na prośby swoich dzieci i kiedy powiedzieć „stop”. Czasem wydaje nam się, że z niewzruszoną miną słucha naszych błagań, kiedy nam przecież tak bardzo zależy. Buntujemy się i litania naszych zażaleń wciąż się wydłuża, bo przecież, jeśli nas kocha, powinien wysłuchać i spełnić prośby, które dla nas tu i teraz są tak ważne. On jednak z wszechwiedzącą mądrością i cierpliwością czeka. Być może jeszcze nie jesteśmy gotowi na to, o co prosimy, a może będzie dla nas lepiej, jeśli nasze prośby jednak się nie spełnią? Musimy mu zaufać.

mena
Gość
mena

I mieć tę świadomość, że niejednokrotnie dzięki Jego interwencji, dzięki tym „przeszkodom”, które stawia na naszej drodze uniknęliśmy wielu przykrości i upadków. Czasem wystarczy tylko spojrzeć wstecz na niektóre nasze wcześniejsze prośby, żeby dostrzec, że nie to jest dobre, co wydaje się nam być dobre, ale to, co jest w zamyśle Boga względem nas. Nawet jeśli dziś tego nie rozumiemy, to powinniśmy po prostu zaufać…”

też Ania
Gość
też Ania

Meno, nie wiem, czy to przeczytasz, ale to teksty do mnie. To odpowiedzi na moje pytania i wątpliwości.

Brygida
Gość
Brygida

Świetne sformułowanie „Bóg na szczęście umie odmówić”. Piękne i trafne .

mena
Gość
mena

Do Kingi, „…Adoracja Najświętszego Sakramentu – czyli jak stracić czas z Bogiem Do niedawna sądziłam, że adoracja to coś skomplikowanego, właściwie zarezerwowanego dla wybranych, bo wchodząc do kaplicy niczego nie czuję. Nie mam jakiejś duchowej jazdy, jest dobrze, gdy jestem sama, w ciszy, nikt nie szura i nie wkurza. Robię dobrze? Usłyszałam kiedyś, że warto tracić z Tobą czas. Bardzo spodobało mi się to sformułowanie. Jest proste, łatwe do zapamiętania i rozważenia przez człowieka takiego, jak ja. Jestem kobietą jakich miliony na świecie. Nie mam teologicznego wykształcenia, nie mam objawień, ale czytam i słucham. Także o adoracji. Zastanawiałam się, jak… Czytaj więcej »

Urszula
Gość
Urszula

Pani Joasiu uważam że Bóg wie najlepiej co dla Pani dobre. Wiem ślubowala Pani kochała itd, z perspektywy czasu oceni Pani i zrozumie że takie rozwiązanie było najlepsze,naprawdę chciałabys spędzić resztę życia z człowiekiem niegodnym zaufania bo to do niego powinna je Pani stracić nie do Boga, człowiekiem który zdradza nie kocha i nie dba o Panią, człowiekiem dla którego własna rodzina się nie liczy? Niech Pani pomyśli jakie by było Pani życie?? A za jakiś czas opadna emocje nastanie spokój wyciszenie i otwarte drzwi na nowe życie, nie mówię że będzie czy jest lekko, jest inaczej. Życzę Pani spokoju… Czytaj więcej »